1

The Good Place

Serialowych rozczarowań kontynuacjami ciąg dalszy. „The Good Place” to taki przyjemny odmóżdżacz, pięknie pojechany, meandrujący między rozrywką, a poszukiwaniem dobra, odkupieniem win, piekłem i czyśćcem. W dodatku serwowany w 20 minutowych odcinkach, idealny na zakończenie dnia lub przerwę w pracy. Tak było przynajmniej przez dwa sezony, kiedy czwórka całkiem przyjemnie narysowanych postaci trafia po śmierci do dziwnego „dobrego miejsca”. Przepraszam, że tak ogólnikowo piszę – ale nie chcę spoilerować. W każdym razie dwa pierwsze sezony – …

Frank Underwood wywalony z serialu, ale to on jest zwycięzcą

„House of cards” obejrzany. Dobrze, że już zakończyła się ta seria. Brakuje Franka Underwooda, bez niego scenarzyści starają się ciągnąć fabułę, ale ile można snuć intryg między tymi samymi postaciami. Claire Underwood z mężem – to była para. Sama nie daje rady, nawet jej przeciwniczki jakieś takie płytkie. Przez chwilę miałem wrażenie, że wskoczyłem jakiś ukryty sezon „Dynastii” czy innej familiady. Dobrze, że „House of cards” już się zakończył, lepiej mieć …

2

Long take scene w horrorze Netflixa

Uwielbiam takie filmowe akcje i chyba zacznę wierzyć w telepatię, bo kiedy zacząłem pisać ten tekst Netflix wrzucił właśnie „making of” na swój kanał z filmu The Haunting of Hill House. To taki nienajgorszy horror, polecam (dałem 8/10) odrobinę przydługi jak na 10 odcinków, spokojnie wyszłoby z tego 7 bardziej dynamicznych. Ale polecam dotrwać do końca, ponieważ w drugiej połowie sezonu historia zaczyna świetnie skręcać. Ale nie o serialu miał być ten wpis …

4

Serial The Terror – miał być mróz do szpiku kości, na razie jest tylko przymrozek

Czytam książkę Dana Simmonsa „Terror”,  w tle leci soundtrack z serialu „Taboo” – idealne połączenie i z niecierpliwością czekałem na pierwsze odcinki, które jako producent firmuje Ridley Scott. Mam zazwyczaj zasadę: najpierw książka potem adaptacja. Tym razem postanowiłem zrobić wyjątek ponieważ książka tak mnie wciągnęła i zafascynowała, że będąc w połowie postanowiłem zaryzykować i obejrzeć dwa pierwsze odcinki. I niestety trochę jestem zawiedzony adaptacją – ale tylko odrobinę i chętnie dam się przekonać, że jest …