Dobry Omen (Good Omens) – czy Armagedon może pójść nie tak?

Dobry Omen (Good Omens) – bardzo podszedł mi ten krótki serial. Lekko, z klasą i odrobiną magii (a właściwie anielskich i demonicznych sztuczek) bardzo „pratchetowo-gailmanowy” klimat. 

W rolach głównych anioł Azirafal i demon Crowley. Obaj zawalili sprawę. Plan był prosty – podczas narodzin konkretnego dziecka, podmienić noworodka na antychrysta i czekać, aż ten podrośnie i doprowadzi do końca świata. No i podmienili, ale wskutek pomyłki dziecko trafiło do zupełnie innej rodziny. Teraz muszą odszukać zgubę, całą sprawę odkręcić, a koniec świata zbliża się wielkimi krokami, terminu nie da się przesunąć, a i z ziemskich przyjemności trudno zrezygnować. Do poszukiwań antychrysta dołącza jeszcze wiedźma i tajemniczy zakon 🙂

W bonusie dostaniecie przelot przez ważne wydarzenia z historii świata, w którym uczestniczyły nieśmiertelne anioły – lubię takie nawiązania w filmach. 

Oprócz samej historii, która podobno dość wiernie trzyma się książki, mocną stroną jest duet dwóch aktorów. Miałem ogromną przyjemność, kiedy w kadrze pojawiał się gapowaty, dobrotliwym anioł (Michael Sheen znany m.in. z Masters of Sex) oraz demoniczny, upadły anioł – Crowley. Crowley to taki trochę Frank Moody z Californication (tylko tutaj nie wyrywał panienek) granym przez Davida Tennanta znanego ze świetnego Broadchurch – dla mnie najlepsze postać i rola w serialu. 

Żeby było śmieszniej, w roli boga zobaczycie Frances McDormand (Fargo) i jeszcze Benedicta Cumberbatcha w zaskakującej, krótkiej roli.

Bardzo żałuję, że nie zdążyłem przeczytać książki. Jestem pewien, że miałem ją w dzieciństwie na półce, nawet zacząłem ją czytać ale coś mi pewnie przerwało i nie dokończyłem. Po obejrzeniu ekranizacji bardzo trudno mi się zmusić do książki – może kiedyś. W każdym razie polecam, bo serial zrobiony z angielską klasą, (brytyjscy aktorzy grają pierwsze skrzypce wspólnie z amerykańskimi) smakiem i lekkością, zanurza się raz bardziej lub mniej w pratchetowy humor, kipi groteską.

Dobry Omen dostępny jest na Amazonie, który może nie powala biblioteką, ale promocyjna cena przez pierwsze 6 miesięcy jest warta tego aby zapoznać się z kilkoma ich oryginalnymi produkcjami.

W podobnym klimacie serial, który chyba kompletnie przeszedł bez echa to Jonathan Strange & Mr Norrell sprzed paru lat – również polecam.

I jeszcze soundtrack na koniec 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *