7

FAME MMA czyli jak walczyć z patostreamerami

Ten wpis jest niejako uzupełnieniem vloga, więc przed przeczytaniem zachęcam po prostu do jego obejrzenia.

Tak jak i vlog tak i ten wpis miał być poświęcony tylko i wyłącznie gali FAME MMA czyli walce youtuberów/influencerów w klatkach. Do samej idei imprezy nie mam żadnych zastrzeżeń. Nie jest to co prawda moja bajka, nie mój sport (Marcin „Różal” Różalski również odcina to od walk sportowców), ale to że powstała taka inicjatywa, profesjonalnie zorganizowana z dużym rozmachem (impreza jest płatna, biletowana, można wykupić dostęp do transmisji) świadczy o tym, że rynek influencerów wciąż się rozwija i szuka nowych form aktywności czy monetyzacji również poza siecią.

Negatywnym elementem pierwszej i drugiej edycji jest opieranie promocji, sprzedaż biletów i podkręcanie emocji przez gloryfikowanie patostreamerów – bezsprzecznie negatywnego zjawiska w polskiej sieci.

I właśnie patostreamerom i twórcom patologicznych treści było poświęcone spotkanie zorganizowane przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Więcej informacji o formule i zaproszonych gościach znajdziecie w oficjalnym komunikacie na stronach RPO: O patostreamingu – prawnicy, naukowcy, przedstawiciele władz, organizacji pozarządowych i firm technologicznych, youtuberzy i dziennikarze.

Przede wszystkim był to bardzo ważne spotkanie, ponieważ po raz pierwszy, przy okrągłym stole spotkało się tak wiele różnych środowisk, które w sprawie walki z patotreściami w sieci mogą podjąć wspólne działania. Byli przedstawiciele Policji, Prokuratury, przedstawiciele Departamentu Cyberbezpieczeństwa, organizacji pozarządowych walczących z przemocą, nękaniem, psychologowie, prawnicy, przedstawiciel Google, Wykopu, dziennikarze, blogerzy. Bardzo zacne i szerokie grono.

O ile wszyscy byliśmy zgodni, że z takim treściami trzeba walczyć to jednak prezentowaliśmy bardzo różny poziom wiedzy i znajomości tematu. To spotkanie było szansą, żeby wymienić się swoimi spostrzeżeniami, doświadczeniami i możliwościami walki z tym zjawiskiem.

To moje stanowisko, które zaprezentowałem podczas tego spotkania. Przepraszam za jakość dźwięku i nagrania – nie planowałem nagrywać, na szybko wyjąłem kamerę i nagrałem kilka wypowiedzi.

 

Dorzucam jeszcze wypowiedź Artura Kurasińskiego

 

Uważam, że twórcy „patotreści” weszli w kolejną, powiedzmy trzecią, niebezpieczną fazę rozwoju. Funkcjonują w sieci od kilku lat, mniej więcej od dwóch lat trafili do mediów, pojawiły się artykuły, reportaże opisujące i piętnujące ich działalność. Teraz nastąpiła trzecia faza: profesjonalizacja. Zaczynają mieć opiekę managerów, wspierani są przez organizatorów wydarzeń, mają do dyspozycji prawników, którzy pilnują ich wizerunku lub skutecznie usuwają treści, które obnażają prawdę o patostreamerach. Swego czasu Rafonix, jeden z czołowych patostreamerów, wysyłał pisma z żądaniem usunięcia publikacji, które opisywały jego wyczyny, motywując to faktem, że już się zmienił, nie przeklina i jest dobrym człowiekiem. Kim jest Rafonix widzieliście we vlogu, ale też zobaczcie materiał kilka akapitów niżej.

I właśnie takim przejawem tej niebezpiecznej profesjonalizacji są wydarzenia typu FAME MMA, w której gwiazdami wieczoru i główną walką był pojedynek dwóch czołowych patostreamerów Marcina „Rafonixa” Krasuckiego i Daniela „Magicala” Zwierzyńskiego. Uważam za karygodne i moralnie nieetyczne wspieranie takich ludzi, dawanie im blasku reflektorów, poklasku publiczności i robienie z nich bohaterów, łącząc jednocześnie z biznesem. Bo najważniejszymi rzeczami jakich oni pożądają to publiczność oraz zarabianie pieniędzy. I właśnie to dają im takie wydarzenia jak FAME MMA, jednocześnie utwierdzając ich w przekonaniu, że to co robią jest „cool”.

Ator na debacie u RPO – „zabawna” sytuacja

Sporym zaskoczeniem była dla mnie obecność na debacie w siedzibie RPO Atora – czyli Krzysztofa Woźniaka – autora kanału wideoprezentacje. Jako jedyny z całego grona stwierdził, że jeśli chodzi o patostreaming to sytuacja się polepsza – kompletnie nie mam pojęcia co miał na myśli, ponieważ resztę swojej wypowiedzi poświęcił opowiadaniu o sobie. Nie znamy się osobiście, ale obserwuję jego działalność bardzo długo. Nie chcę też robić z tego wpisu jakiejś wojenki z Atorem, ale swoim działaniem idealnie obrazuje pewien zły mechanizm, więc podpasował mi idealnie, żeby naświetlić problem.

Uważam, że jest to najgorszy typ atencjusza i hipokryty, który pod płaszczykiem niezależności wspiera patostreamerów, a kiedy mu to wypomniałem podczas debaty, oburzył się i zaczął protestować i oskarżać mnie o pomówienie. Jednocześnie szybciutko pod stołem skasował materiał – swoją rozmowę z Rafonixem tuż po walce na FAME MMA – dokładnie tę, którą mu wypominałem. Szkoda, bo z przyjemnością bym ją tutaj umieścił. Nie był to materiał zły, wulgarny czy nadający się do skasowania. Ale właśnie dokładnie pokazujący mechanizm, o którym wspomniałem – dawanie blasku reflektorów takim ludziom jak Rafonix. Zerknijcie na poniższy materiał, w którym Rafonix komentuje sprawę pobicia chłopaka w miejscu publicznym.

 

I niezależny „ekspert” Krzysztof Woźniak. Nie wiem kto z TVN-u wpadł na pomysł, żeby traktować go jako niezależnego eksperta.

 

Dlatego obecność Atora jako VIP (ale też wielu innych yotuberów) na wydarzeniach typu FAME MMA, a więc tym samym podnoszenia rangi tego wydarzenia, wesołe przybijanie piątek z patostreamerami i traktowanie ich jako „cool” gości nie ma nic wspólnego z niezależnością i obiektywnością o jaką wykłóca się Krzysztof „Ator” Wożniak. Jest dla mnie wspieraniem bandytów i utwierdzaniem ich w przekonaniu, że to co robią jest ok.

Chciałbym też podkreślić jedną rzecz. Nie jestem zwolennikiem usuwania, blokowania i wyrzucania z sieci treści i osób o ile te nie propagują przemocy i nie łamią prawa.

Uważam, że nie da się tego skutecznie zrobić, ponieważ zawsze znajdą sposoby, zagraniczne serwery, serwisy aby istnieć w sieci. Po wielu sytuacjach związanych z kasowaniem kont za swoje streamy Daniel Magical postawił stronę urzednicza.tv (Urzędnicza to ulica, przy której mieszka Daniel) i może tam umieszczać dowolne treści, transmisje z dowolnych serwisów wideo, a sam skupiać się tylko na promocji tego adresu. Obejdzie w ten sposób wszystkie blokady, które będą nakładały na niego serwisy, a jego widzowie zawsze łatwo go znajdą. Jednym z rozwiązań na ograniczanie ich działalności to ucinanie im wszelkich możliwości, które budują ich markę, wzmacniają popularność, a więc również wywiady z klepaniem po plecach, obecności na eventach i spotkaniach z innymi twórcami.

Drugi sposób to…

Pieniądze i sponsorzy

Czyli odcięcie ich od możliwości zarabiania na swojej działalności. Podczas spotkania przedstawiciele Policji, Prokuratury, organów skarbowych zapowiedzieli, że będą prowadzić w tym kierunku działania i sprawdzać możliwości postępowania.

Ale jest to też wyzwanie przed branżą reklamową. Bo z jednej strony kuszą zasięgi i emocje jakie generują patostreamerzy, profesjonalna oprawa gali FAME MMA. Do tego, aby logo konkretnej marki pojawiło się na kolejnych tego typu wydarzeniach jest bardzo blisko. Narazie szału ze sponsorami nie ma, ale jestem przekonany, że takie rozmowy są prowadzone.

Ostrzegam jednak marketerów przed takimi zakusami. Patostreamerzy mają jeszcze sporo rzeczy za uszami, które nie wyszły na światło dzienne. Czasem ich grzechy i metody działania wypływają przy okazji konfliktów z kolegami, partnerami. Nie każdy jest tak głupi jak Rafonix, żeby otwarcie o tym mówić w sieci. Dość dobrze problem monitorują użytkownicy Wykopu, którzy przy okazji współprac kontrowersyjnych influencerów z markami szybko reagują uświadamiając marki z kim mają do czynienia i kogo zaprosili do promocji.

Wielokrotnie na szkoleniach i spotkaniach z marketerami ostrzegam przed wchodzeniem we współprace zarówno z twórcami patotreści jak i uczestnictwa w wydarzeniach, których takich ludzi wspierają. I sam będę pierwszy stawiał pytania firmom: jak się ma do idei marki czy wartości jakie marka prezentuje do wspierania patostreamerów czy eventów na których patostreamerzy są gwiazdami. I tak jak wspominałem w swojej wypowiedzi podczas debaty u Rzecznika Praw Obywatelskich – mimo sporego szumu i zasięgów, które generują patostreamerzy, tak naprawdę nie jest ich wielu. Są znani z imienia, nazwiska czy nicka – można zrobić listę „persona non grata” i sukcesywnie ich punktować, zgłaszać ich patologiczne zachowania wszelkim instytucjom. Na marginesie, spotkanie i debata RPO odbyła się po jednym tylko, w dodatku pierwszym takim zgłoszeniu, od poszkodowanych sąsiadów, którzy mieszkają obok patostreamera.

Odcinanie twórców patotreści od poklasku publiczności, piętnowanie ich kryminalnych zachowań i ograniczanie możliwości zarabiania pieniędzy spowoduje, że tworzenie patologicznych treści nie będzie im się po prostu opłacać. Ciągle muszą trzymać uwagę swoich odbiorców, przekraczać kolejne granice i robić dużo szumu i kontrowersyjnych akcji – inaczej im po prostu się znudzą. 

Namawiam więc swoich czytelników i widzów do monitorowania takich treści, reagowania, zwracania uwagi podczas planowania działań marketingowych na to, z kim tak naprawdę mamy do czynienia i czy czasem nasza marka, nasze logo nie będzie błyszczeć obok twórców, którzy zdecydowanie zasługują na ostracyzm.

Praktycznie nie poruszyłem w tym wpisie wątku związanego z bezpieczeństwem dzieci, wpływem patostreamerów na młodych ludzi – te tematy również przewijały się podczas naszego spotkania w siedzibie Rzecznika Praw Obywatelskich, ale to zdecydowanie temat na jeszcze dłuższy wpis.

Jeśli macie coś do dodania, a z pewnością są wątki, które pominąłem – zapraszam do komentowania tego wpisu oraz vloga na YouTube. Wpis na blogu ma trochę inną publiczność od publiczności konsumującej treści wideo. A jeśli temat, który poruszam wydaje się Wam istotny – udostępnijcie w swoim gronie.

Podsumowując:

  • zero tolerancji dla wszelkich objawów promocji patostreamerów;
  • odcinanie ich od pieniędzy i potencjalnych źródeł zarobku.

 

Coś jeszcze powinienem dodać według Was?

Comments 7

  1. Post
    Author
    1. Post
      Author
  2. Post
    Author
  3. No, ator zarabia na komentowaniu takich patusów więc co się dziwić, że broni portfela. Inna sprawa, że oni zdaje się tam siedzą w takim wspólnym bagienku i pomagają sobie w ten czy inny sposób więc jego zdanie jest jakby mocno stronnicze. Fajny artykuł. Nasuwa się pytanie – do czego posuną się patostreamerzy (i być może zapatrzeni w nich fani), kiedy wyświetlenia pójdą ostro w dół.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *