17

Kręte drogi polskiego product placementu – powrót smakowitej pajdy

pajda powraca2

Jeśli „spodobał” Wam się product placement ze smakowitą pajdą w Klanie, to mam dla Was dobrą wiadomość – smakowita pajda vel smalczyk roślinny powróciła w jednym z kolejnych odcinków Klanu, tym razem w towarzystwie innych bohaterów. Tak, to jest powrót smakowitej pajdy… 🙂

I dla przypomnienia – pierwsza odsłona pajdy w Klanie

Przy okazji, gdzieś tam w kolejnych komentarzach wyśmiewających ten nachalny product placement (czy to na Wykopie czy na Pudelku) pojawił się komentarza „pajda na zgodę”. Ten produkt nie jest co prawda adresowany do młodych ludzi, więc może być trudniej niż z legendarnym „no to frugo” czy „prawie robi wielką różnicę” ale… gdyby producent spróbował spopularyzować to określenie „pajda na zgodę” albo tag #pajdanazgodę określający koniec kłótni czy też swego rodzaju zamiennik EOT (End Of Topic) kończącą internetowe spory – to ja bym to kupił. Czujecie klimat – kłótnia, bluzgi w komentarzach i na końcu chilloutowe „hej stary #pajdanazgodę” 🙂

Pajda na zgodę – niczym fajka pokoju o wiele bardziej mi się podoba niż Dzień Dafi 🙂

Comments 17

  1. Jest to zwykła reklama ukryta, stosowana od 10 lat w tv. Teraz to się nazywa lokowanie produktu, co nie zmienia faktu, że jest kiczowate i skierowane do klientów o inteligencji odkurzacza. Tak było z „pomysłem na” Winiar w Klanie, reklamą kawy i samochodów w Ojcu Mateuszu i wielu innych kiczowatych produkcjach. Sęk w tym, że dawniej nikt nie poniósł nigdy konsekwencji za łamanie prawa, a teraz już nie musi się obawiać że prawo łamie.

  2. Od 10 lat? Od dziesięciu lat to ja nie mam TV, m.in. z powodu tandetnego product palcementu. A jak to się robi – wystarczy obejrzeć Bonda.

  3. Znowu ta pajda tutaj? Nie chcę już tej pajdy.. To już wygląda jak product placement u mediafuna.. Może to takie sprytne: robić product placement pisząc o product placemencie…

  4. raczej „smalczyk na zgodę ” 😉 albo „smalczykiem klepnięte ” 😉 jako sfinalizowane

  5. Reklama pajdy ze smalcem, to czysty obraz kpiny z telewidza, ponieważ problemem jest chyba fakt, że scenarzysta jako ostatnio dowiaduje się o lokowaniu produktu i na siłę wciska go w akt…
    Całości się to nie trzyma i w moim przekonaniu więcej jest w tym antyreklamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *