8

Attentio Brand Dashboard – monitoring mediów społecznościowych

6 października firma Digital Media Consutling przedstawiała swoją ofertę monitorowania mediów społecznościowych (fora blogi, mikroblogi, społecznościówki) w czasie rzeczywistym – Attentio Brand Dashboard. Projekt bardzo ciekawy i bardzo zaawansowany – chociaż największym wyzwaniem i sprawdzianem jego możliwości będzie implementacja języka polskiego. Miałem okazję trochę wcześniej pobawić się wersją demo produktu (ustawionego na monitoring marek samochodowych) – świetne narzędzie, nie wszystkie bajery były pokazane podczas konferencji.

Starałem się robić transmisję tej prezentacji ale miałem kłopoty z modemem (już zdiagnozowane) i co chwila były przerwy w transmisji. Wrzucam więc teraz dla zainteresowanych większość zarejestrowanego wtedy materiału.

3 minuty Piotra Gotkowskiego o firmie:Tutaj można obejrzeć materiał w innych formatach (flv, avi, mp3, iPhone) lub pobrać na dysk.

37 minut – prezentacja panelu zarządzania i całego produktu:Tutaj można obejrzeć materiał w innych formatach (flv, avi, mp3, iPhone) lub pobrać na dysk.

10 minut – prezentacja pierwszego projektu zrealizowanego przez Attentio Brand Dashboard na rynku polskim:Tutaj można obejrzeć materiał w innych formatach (flv, avi, mp3, iPhone) lub pobrać na dysk.

21 minut – pytania z sali:Tutaj można obejrzeć materiał w innych formatach (flv, avi, mp3, iPhone) lub pobrać na dysk.

A tutaj jeszcze broszura informacyjna od Attentio

  • MWL

    Czemu jak się ktoś zapyta o cenę to na sali pada śmiech??? Nie rozumiem tego 😉 To ile to w końcu kosztuje??

  • Wynika z tego, ze ciagle to jest praca reczna, system sluzy glownie do archiwizacji.

  • Jesli chodzi o monitoring mediow spolecznosciowych, to i na naszym rynku szykuje sie kolejne takie narzedzie. Bardzo proste i dosc ciekawe [dzieki brakowi niepotrzebnych „ficzerów”] o dzwięcznej nazwie Brandomat – na razie za zelazna kurtyna, ale wystarczy napisac…

  • Pingback: Tweets that mention Attentio Brand Dashboard - monitoring mediów społecznościowych : Blog.Mediafun.pl -- Topsy.com()

  • Ciekawa prezentacja, ale dla mnie nie ma w niej nic odkrywczego… Dlaczego? Takie rozwiązania w zakresie monitoringu wszystkich mediów, a nie tylko social media stosujemy (PRESS-SERVICE Monitoring Mediów) od dobrych kilku lat. Początkowo wykonywanie analiz aktywności marek i firm odbywało się tylko offline w postaci raportów okresowych, ale teraz najnowsze proponowane przez nas rozwiązania dają możliwość analizy materiałów również online. Mam wrażenie, że największą zaletą naszych rozwiązań jest ich kompleksowość – monitoring prasy, radia, tv, internetu wraz z blogami, formali, listami, portalami społecznościowymi (a nie ograniczanie się jedynie do media 2.0). Samych źródeł internetowych obserwujemy w milionach sztuk, ale co ważne dla klientów tworzymy zestawy, które umożliwiają odrzucanie ogromnego śmietnika, który jest w sieci. Niestety coraz częściej dochodzimy do wniosku, że rozwój internetu daje ogromne możliwości w zakresie komunikowania, ale bardzo często zmierza to jedynie w kierunku powielania tego samego kontentu i tworzenia śmieciowych informacji… Zresztą nasi klienci też już to dostrzegli. Po czasie hurraoptymizmu i zachłyśnięciem się liczbą informacji, teraz większą wagę przywiązują do odpowiedniego klasyfikowania informacji, powiadamiania o krytycznych doniesieniach oraz ekiwalentowania tych skutków medialnych. Z punktu widzenia marketingu na pewno bardzo istotne jest również korelowanie, łączenie i uspójnianie wyników media relations, efektów social media oraz aktywności reklamowej. To również ciekawy aspekt, który badamy w PRESS-SERVICE.
    Konkludując, na pewno budujące jest to, że rynek dojrzewa. Już nie tylko piarowcy, ale również marketerzy poszukują odpowiednich narzędzi w nowej, bardzo dynamicznej rzeczywistości medialnej. Interesują się takimi rozwiązaniami, prowadzą badania oraz stosują narzędzia do monitorowania mediów również tych społecznościowych.

  • Sebastianie, pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić.
    Owszem, w pewnych przypadkach internet nie zastąpi prasy, radia czy telewizji. Ja też lubię obłożyć się w weekend stertą czasopism, samo obcowanie z papierem, dobrymi zdjęciami, to już jest przyjemność 😉 Każde medium ma swoje zalety i wady, wszystkie świetnie się uzupełniają. Wartościowanie jest błędem. Ten błąd popełnia wielu klientów agencji PR, którzy mają pretensje o to, że mało publikacji jest w prasie, dużo jest w internecie, a jeszcze parę lat temu było inaczej. Jakby zapomnieli o tym, że wiele tytułów prasowych w międzyczasie zostało zamkniętych, a informacja przeniosła się do sieci – bo np. znalazł się jakiś pasjonat, który założył bloga lub forum. A co robi ich potencjalny klient, prezes, który nie ma czasu uważnie studiować pliku prasy, który trafia do niego na biurko w prenumeracie? Siada do wyszukiwarki.

    Co do jakości treści internetowych. Śmieciowe treści nie są domeną internetu, wszystkie media posiadają tego typu treści. W każdym razie, w internecie, dzięki stosowaniu zaawansowanych filtrów można odsiewać kontent mniej istotny od tego najbardziej istotnego. Robimy to my, robią to niektóre wyszukiwarki. Jest to tutaj stosunkowo łatwe.

    Gdyby nie dostęp do amerykańskich blogów eksperckich – bardzo wartościowych i merytorycznych – nie miałabym na przykład dostępu do informacji, na jakie tematy toczy się debata na najbardziej trendotwórczych rynkach amerykańskim, niemieckim i brytyjskim czy nowych propozycji w zakresie pomiaru efektywności komunikacji. W Polsce takie blogi też mamy, czego przykładem chociażby ten, na którym właśnie komentujemy 😉 Fora są również dobrą metodą wymiany informacji i doświadczeń – ostatnio sprzedawca w sklepie ogrodniczym doradził mi, że jeśli chcę się dowiedzieć więcej na temat uprawy roślin, najlepiej, gdybym skorzystała z forum tabaza. Kolejny przykład – dziennikarze mieszkający w mojej dzielnicy skrzyknęli się i założyli obywatelski portal radiosluzew.pl – dzięki temu codziennie mogę się dowiedzieć, co dzieje się na moim osiedlu. I ci ludzie niczego nie kopiują, a po prostu piszą o tym, o czym danego dnia się dowiedzieli.

  • Jerzy

    To musi być baaardzo drogie. Jakby było tanie to by o tym wszyscy mówili

  • Olcyna

    dzwoniłam do nich, w zależności od doboru funkcji oczywiście ceny od 1600zł do 5000zł także standard, jak na tego typu programy, o ile oczywiście w wersji za 1600zł jest coś ciekawego;)