1

Z Krzysztofem Czeczotem o Karaluchach, Jo Nesbo i superprodukcjach dźwiękowych.

Miała to być typowa konferencja z okazji premiery kolejnego produktu – staram się ograniczać takie wypady. Ale, akurat miałem blisko, miałem chwilę wolnego czasu, wiedziałem, że spotkam fajnych ludzi, pogadam trochę o audiobookach i może załapię się na foto na ściance dla gwiazd. Nikt jednak nie chciał zrobić mi zdjęcia, poczekałem aż atmosfera się trochę uspokoi i poprosiłem reżysera audiobooka „Karaluchy” o kilka minut rozmowy. O książce, produkcji, planach, osobistych wrażeniach z obcowaniu z literaturą Jo Nesbo, przy okazji wyszedł nam nawet jakiś konkurs – wszystko macie w materiale video.


W materiale wykorzystałem fragmenty oficjalnego materiału promocyjnego – całość jest tutaj.

Konkurs jest prosty i narodził się podczas naszej rozmowy. Do wygrania są trzy kody umożliwiające ściągnięcie audiobooka Jo Nesbø „Karaluchy”. Zadanie jest proste i pojawiło się podczas naszej rozmowy. Postarajcie się wymyślić nazwę dla takich superprodukcji, czegoś co jest czymś więcej niż książka czytana przez aktora, a nie jest jeszcze filmem. Odpadają takie propozycje jak: słuchowisko, audiobook audiobuń, audiobook 3d, superprodukcja, film bez obrazka, nowa przestrzeń słowa. Na Wasze propozycje czekam pod adresem maciekMAUPAmediafun.pl do środy 29 maja, autorzy najciekawszych z nich otrzymają kod do pobrania Karaluchów.

A na deser jeszcze dwa słowa od Wojtka Urbańskiego z Sound Boom Studio, który był odpowiedzialny za reżyserię dźwięku

  • Audiobook tylko na spanie 🙂 "Karaluchy" czytałem niestety książka mnie rozczarowała, a autora uwielbiam.
    fajnie zobaczyć jak to wygląda od kuchni.