3

Wspólne akcje, kooperacje, dialogi – takie rzeczy tylko na YouTube

Całkiem interesująco zaczyny się robić na polskim youtubowym poletku. Mimo że jest jest o wiele mniejsze i młodsze niż polska blogosfera to znajdziemy tam mnóstwo emocji, pozytywnych i wspólnych vlogerskich projektów, inicjatyw, które pokazują jak młodzi ludzie wspólnie wykorzystują media społecznościowe. Jest też sporo negatywnych emocji, szamba i trolowania, którego nie powstydziłby się sam Arnold, ale mimo wszystko mam wrażenie, że idzie ku lepszemu.

Właściwie szybciej niż myślałem zaczną powstawać coraz większe projekty, coraz więcej uwagi i pieniędzy będą wykładać reklamodawcy – jest na tym „terenie” jeszcze mnóstwo niewykorzystanego potencjału, a wśród branży reklamowej i klientów serwis YouTube jest wciąż postrzegany jako miejsce składowania śmiesznych filmików, gdzie można wrzucić mniej lub bardziej czerstwy viral czy umieścić kopię reklamy telewizyjnej z celebrytą i modlić się aby zadziałała.

Niedawno grupa vlogerów wyprodukowała polską wersję niezwykle popularnego virala z listopada 2012 roku – Dumb Ways to Die (ponad 40 milionów wyświetleń). Polska wersja to projekt bez większego przesłania, ba, promuje akcję australijskiego metra dotyczącą bezpieczeństwa na torach – ale ważniejsza była tutaj wspólna praca, wyprodukowanie materiału, załatwienie pozwoleń i licencji i efekt końcowy.

W swoim formacie nie zamykają się też twórcy kanału Matura to Bzdura. Wspólnie z Radkiem Kotarskim autorem programu Polimaty stworzyli nowy program Historia i ciekawostki edukacji.

To program, który będzie ukazywał się co dwa tygodnie i będzie przedstawiał systemy edukacyjne, które obowiązywały w dawnych czasach, od starożytności, przez czasy edukacji Kopernika, Einsteina czy Rewolucji Przemysłowej. Wspólny projekt Matura to Bzdura i Polimaty jest zaplanowany co najmniej do wakacji – właściwie tak jak w telewizji, obowiązują te same ramy czasowe, do których przyzwyczaiły nas telewizyjne ramówki. Oprócz YouTube i wspólnej promocji w mediach społecznościowych, odcinki historycznych ciekawostek będą pojawiały się na stronach gazeta.tv

Wczoraj Patryk „Rojo” Rojewski, popularna i jednocześnie kontrowersyjna postać świata gameplayerów uruchomił projekt T@rcza, w którym udowadnia i wskazuje pozytywne elementy, które gracze mogą wynieść z korzystania z gier. To materiał mocno w kontrze do wizerunku jaki budują graczom media, zazwyczaj kiepskimi albo uproszczonymi materiałami, które powstają zazwyczaj po jakiejś strzelaninie czy innej tragedii z udziałem szaleńców. Rojo zebrał 14 T@arcz – argumentów, ale podejrzewam, że projekt będzie zbierał ich jeszcze więcej, wspólnie ze społecznością Roja, która liczy ponad 300 tysięcy (tyle osób subskrybuje kanał Roja).

Mogę jedynie żałować, że wielu vlogerów ogranicza się tylko do działalności na YouTube, wspierając się komunikacyjnie Facebookiem. Wiele interesujących rzeczy poruszanych w takich vlogach jak ten, trafiło by do szerszego grona (a przede wszystkim do grona, na którym zależy inicjatorom tej akcji) gdyby pojawiały się również w wersji tekstowej.

Jakiś czas temu nagrałem vloga komentując pojawienie się Szymona Majewskiego na YouTube. Jestem fanem i kibicuję Szymonowi od samego początku jego kariery telewizyjnej, ale jego kopia telewizyjnego show „biednie” zaadaptowanego na potrzeby YouTube nie przypadła mi do gustu.

YouTubowy Show Szymona Majewskiego nie spełnił oczekiwań innego vlogera, Remigiusza „Rocka” Maciaszka, z czym podzielił się ze swoimi widzami w swoim poranno-wieczornym vlogu.

I proszę, doczekał się odpowiedzi video od samego Szymona Majewskiego. Ehhh, gdyby tego rodzaju film pojawił się na samym początku funkcjonowania Szymona na YouTube, myślę, że zostałby on zupełnie inaczej przyjęty. Bo właśnie nie w formie show ale vlogową bezpośrednią wypowiedzią skierowana do popularnego vlogera, dialogiem z widzami – tak się zdobywa „szacun na dzielni” 🙂

Gadanie z vlogerami, wspólne nagrania, (hejt też 🙂 zawsze pomaga, podoba mi się, widzom Rocka jak i obserwatorom YouTube również.

Podobne pozytywne reakcje zebrało nagranie Tomasza Lisa skierowane wprost do mnie. Media i blogi branżowe od razu to podłapały, że gwiazda mediów pochyliła się nad opinią autora wesołego blogaska. A wszystko to dotyczyło startu projektu Tomasza Lisa, który wtedy owiany tajemnicą i plotkami ostatecznie przyjął formę NaTemay.pl

A to odpowiedź Tomasza Lisa na moje wątpliwości.

Tego typu odpowiedzi, dialog video zawsze pozytywnie działa, w społeczności vlogerów występuję dość często, ale nie wiem czy w przyszłości będzie on główną osią kontaktów – być może wyprą go jednak spotkania i rozmowy live – stale rozwijające się serwisy do video streamingu jak i sam Google Hangout umożliwiają taką komunikację za pomocą jednego kliknięcia.

Gdybyście jednak chcieli, jako marka, firma, CEO, lub widz odpowiedzieć kiedyś vlogerowi swoim materiałem video to warto jeszcze pamiętać o jednej rzeczy. Nagranie wrzucacie na swoje konto i jednocześnie w komentarzu pod filmem adresata dodajecie ten fim jako komentarz video. Jeśli vlogera pozwala na umieszczanie komentarzy video (w większości tak jest, często jest jednak wymagana akceptacja takiej video odpowiedzi przez vlogera) to Wasz materiał pojawi się tuż pod filmem do którego się odnosicie. Tak powinien zrobić zarówno Szymon Majewski jak i Tomasz Lis, żeby ich odpowiedź miała większy efekt (bo do samego adresata i tak jakoś w końcu dotrze).

Ale to wszystko i tak dopiero początek tego co będzie się działo na YouTube i w formule przekazu video. Duże projekty, coraz ciekawsze budżety dopiero nadchodzą, polska społeczność YouTube, mam wrażenie dopiero wychodzi z wieku niemowlęcego – będzie więc jeszcze sporo upadków jak i zabawnych historii, ale wszystko idzie w bardzo dobrym kierunku – warto obserwować i trzymać rękę na pulsie.

  • Takie odpowiedzi (jak i kooperacje) są jak najbardziej pozytywne i jest to bardzo dobry kierunek – kierunek wspólnego tworzenia zamiast konkurowania. Ponadto Youtube odrobinę zbliża się w ten sposób do tworu jakim jest "forum" (ze znacznie większa siłą przebicia niż słowo pisane) a co za tym idzie z szansą na reakcje podmiotu dyskusji – co może stworzyć bardziej cywilizowane reakcje niż to co w tym momencie możemy (niestety) pod filmami często przeczytać.

  • Arek

    To właśnie yt oraz obecnie fb są najlepszymi sposobami do kampanii reklamowej naszej firmy. Obraz dociera znacznie lepiej do odbiorcy niż słowo pisane.

  • Pawel

    Moim zdaniem przed YT otwiera sie (o ile juz nie otworzyla) swietlana przyszlosc. Smiem przypuszczac, iz coraz bardziej popularne na rynku telewizory typu "smart tv" z wbudowanym internetem sprawia, ze zdecydowana wiekszosc odbiorcow przelaczy sie coraz czesciej na kanal YT niz wybierze "zwykla" telewizje.

    pozdrawiam!