11

Wpadka w reklamie kamer GoPro HD Hero

Kamery GoPro HD Hero są wdzięcznym sprzętem do reklamowania, w dodatku specyfika tego produktu powoduje, że sam z siebie produkuje materiał, który potem można wykorzystać reklamowo.

Dla niewtajemniczonych, kamery GoPro, to takie małe cacuszka z mnóstwem akcesoriów, mocowań, uchwytów, które wykorzystują pasjonaci sportów ekstremalnych. Nie znam badań popularności tych kamer, ale jeśli zachwycaliście się filmami z podniebnych akrobacji, wyczynów surferów czy filmami kręconymi np. z kasków motocyklowych to prawdopodobnie były one kręcone właśnie kamerami GoPro. Małe kamera, odpowiednia obudowa odporna na wstrząsy, kurz i wodę, mocne mocowania i prosta obsługa… miałem jakiś czas temu ją do testowania, ale jako fotelowy maślak dla którego ekstremalnym sportem jest już poranna pobudka (dobra, od czasu do czasu popykam w badmintona) aż żałowałem, że nie skaczę w dół z norweskich fiordów albo nie pędzę na nartach razem z lawinami, bo to byłyby najlepsze okazje to przetestowania tego wspaniałego sprzętu. Kiedy jeździłem mediacarem nie miałem jej wtedy na wyposażeniu, a pewnie by się wtedy taki zestaw kilku GoPro idealnie sprawdził… Dlatego śledzę sobie producenta i nowe produkty tej wspaniałej maszynki, zwłaszcza, że całkiem niedawno wyszła druga, ulepszona generacja tych kamer (GoPro HD Hero2) i producent na swoim kanale YouTube umieszcza piękne materiały video kręcone przez użytkowników tych kamer…

No właśnie… i na co wczoraj trafiłem? Na 30 sekundowy spot telewizyjny GoPro HD Hero2, który właśnie korzysta z takiego materiału, nakręconego trochę wcześniej. Wszystko byłoby świetnie, spot, muzyka, całość przyjemna w odbiorze gdyby nie jeden szczegół… zobaczcie sami:

To że materiał początkowy jest obrabiany, czyszczony z niepotrzebnych elementów (lub takich które mogą odwracać uwagę) jest całkowicie zrozumiałe. Niebezpieczeństwo kompromitującej wpadki pojawia się wtedy, kiedy materiał wyjściowy jest już w sieci, i każdy może sobie go porównać z efektem końcowym. W tym przypadku jest jeszcze gorzej, bo retusz polegał na usunięciu z kasku skoczka kamery konkurencji (GoPro nie ma takich kamer w swojej ofercie), co stawia pod znakiem zapytania, czy prezentowany spot jest faktycznie wykonany reklamowaną kamerą. Jeśli przyjrzycie się oryginałowi, to widać, że jeden ze skoczków skaczących z samolotu ma na kasku GoPro, ale pozostali wybrali kamery konkurencji :-).

Żaden to skandal, czy powód do świętego oburzenia, ale jest to jednak dość kompromitująca wpadka, zwłaszcza w tym przypadku, gdy potencjalny klient ocenia jakość obrazu kręconego…no właśnie czym 🙂 bo w opisie filmu jest zapewnienie „Shot 100% on the HD HERO”

Jestem ciekaw czy poprawią ten filmik.

A poniżej oryginalny materiał i 30 sekundowy spot – obydwa piękne, polecam pełny ekran i najlepszą jakość.

  • Maćku: Piszesz: "GoPro nie ma takich kamer w swojej ofercie), co stawia pod znakiem zapytania, czy prezentowany spot jest faktycznie wykonany reklamowaną kamerą. Jeśli przyjrzycie się oryginałowi, to widać, że jeden ze skoczków skaczących z samolotu ma na kasku GoPro, ale pozostali wybrali kamery konkurencji :-)."

    O jakich kamerach konkurencji piszesz?

    • mediafun

      szczerze mówiąc, to nie wiem jakie kamery mają na kaskach inni skoczkowie, ale nie są to GoPro – więc nie pasują do obrazka…
      z drugiej strony, na innych ujęciach, inne kamery nie zostały wyczyszczone, ale zniknęła ta nieGoPro która jest najmocniej prezentowana we wskazanym kadrze

  • Do reklamy trzeba podchodzić z przymrużeniem oka to nie ulega wątpliwości, jednak na sprzęcie też niekoniecznie trzeba się znać. Ten materiał, zarówno pierwotny jak i ostateczny jest wynikiem wielogodzinnej postprodukcji – zastosowaniem softa „dodającego” ilość klatek , słowem spowalniającego obraz , dodane są też efekty świetlne, poprawiony balans bieli, podciągnięte kolory, wyostrzenia… Jestem prawie pewny, że nie wszystkie klatki były nakręcone tym samym sprzętem, chyba , że gopro ma zmienną ogniskową…
    To jest na pewno fajny sprzęt, ale nie można wpadać w szalony zachwyt nad matrycą wielkości paznokcia i niewiele większym obiektywem:) Materiał na pewno wychodzi fajny, ale bez profesjonalnej obróbki i wybierania zdjęć ( bo to jest w pełni automatyczny sprzęt, zdjęcia pod słońce wyjda wam zupełnie ciemne, ze słońcem przez sekundę dwie będzie efekt automatycznej zmiany przesłony) – nikt nie osiągnie takiego efektu:)
    Chyba kupię pod choinkę:)

  • Oj tam, oj tam… wiadomo, że do telewizorni trzeba podkręcić co nieco, tu i tam…

    Jednak nie o tym. Podchodząc z drugiej strony uważam, że GoPro całkiem nieźle daje sobie radę z promocją swojego produktu – wystarczy spojrzeć na liczbę wyświetleń video na yt. Mają rewelacyjne materiały video – i już nie wnikam, czy podkręcone, czy nie (chociaż niektóre pewnie tak 😉 ). Świetna muzyka, niesamowite miejsca w tle i akcja! Często też w ich spotach, które co jakiś czas wrzucają na swój kanał yt pojawiają się znani surferzy, narciarze, czy choćby downhill'owcy.
    Co prawda nie wiem jak (i czy) przekłada się to na sprzedaż ich kamerek, jednak myślę, że dla ludzi – zarówno tych aktywnie uprawiających sporty nieco bardziej ekstremalne, jak i lubiących czasem obejrzeć ekstremalne video na yt 😉 takie podejście, to dobra strategia.

    Na swoim przykładzie, jeśli będę kupował kamerkę na rower prawdopodobnie będzie to Go Pro, bo z jednej strony, to dobry sprzęt z tym wszystkim, co jest potrzebne do zamontowania go tam, gdzie trzeba, a z drugiej strony – subskrybując ich kanał an yt, po prostu ich polubiłem oglądając co jakiś czas te filmiki 😉

    Maciek, rozumiem, że dalej nie wiesz, czy reklama kłamie…

  • sdcsd

    ale trollowanie
    nisko panie
    nisko prawie jak antyweb

    co jutro
    odkryjesz jako niby pro gosc od PR ze gwiazdy reklamujace kosmetyki wcale ich nie uzywaja ??

    i to tlumaczenie ze no nic wielkiego, to po co pisac?

    moze bys tak podal reklame ktora nie klamie ja nie znam takiej

  • Marek

    Nie ma cudów, ich filmy reklamowe mają pewnie budżet przekraczający PKB Polski 🙂
    Mam jedną z ich kamer – źle nagrywa dźwięk – do twoich zastosowań potrzebne kolejne urządzenie rejestrujące porządnym mikrofonem ścieżkę dźwiękową. Obraz mógłby być lepszy – ma poważne problemy z pomiarem światła.
    Za to ma te zalety, które powodują, że sprzedaż się nakręca – można ją przymocować do czegokolwiek, gdziekolwiek w 5s i zająć się innymi rzeczami 🙂

  • Obraz "oryginalny" też jest po obróbce, co najmniej twixtorem do spowolnienia ruchu.
    Mam tez taka kamerę, i kilka uwag- słabo nagrywa dźwięk, jeśli jest w wodoodpornej obudowie, bez obudowy, albo w obudowie zamkniętej nieszczelnie, nagrywa dźwięk jak zwykła kamerka, czyli też bez rewelacji. moim zdaniem- nieźle radzi sobie z pomiarem światła 🙂 ale obiektyw nie jest dość jasny do filmowania np w pomieszczeniach czy w nocy.
    Generalnie, niezła zabawka do bardzo specyficznych zastosowań.

  • Andrzej

    Każda kamera ma wady, GoPro nie jest wyjątkiem. Jesteśmy dystrybutorem i sprzedawcą kamer do rejestracji aktywności sportowych i znamy ten sprzęt na wylot. Oferujemy zarówno GoPro (w tym również 2), ale również brytyjski Drift (wcześniej Drift Innovation), VIO, Contour (kiedyś VholdR), Oregon Scientific czy VEHO.

    Zalety GoPro to zdecydowanie: uniwersalnośc zastosowań, najwięcej dedykowanych mocowań sygnowanych przez producenta ale również przez inne firmy (w USA są serwisy sprzedające mocowania do GoPro własnych idei), wodoodporność, największa popularność.

    Wady: brak pilota i ekranu w standardzie jak i opcji obracanego obiektywu, słabiutka obsługa (zwłaszcza w porównaniu z Driftem HD czy Stealthem), frontowe mocowanie skutkujące dużym odstawaniem od kasku (są sporty, w których można zrobić sobie przez GoPro spaść z maszyny i zrobić sobie krzywdę – np. w crossie), wyprane kolory (dot. 1 generacji), delikatność niektórych mocowań i klipsu mocującego kasetkę (uwaga – produkt nie do kupienia!).

    W razie wszelkich pytań serdecznie zapraszam – żeby nie robić bezczelnej reklamy – znajdziesz nas po czerwonym logo z oczkiem/migawką w środku 🙂

    pozdrawiam,
    Andrzej Sroczyński

  • Pewnie przeciętny oglądasz tej reklamy i tak nie zauważy.

    To jest trochę jak z wpadkami w filmach – zwykle mało ludzi widzi, że w filmie pojawiło się coś przez przypadek, a na wierzch wyciągają to ludzie, którzy się tym pasjonują i po prostu zagłębiają w to dokładnie.

    O ile sam produkt jest dobry, to się obroni.

  • [youtube 9wP2QjnhTtc http://www.youtube.com/watch?v=9wP2QjnhTtc youtube]

    Dla tych ciekawych efektów bez edycji klatek z GoPro HERO2 macie moje nagranie sprzed kilku dni. Nic nie podciągane. Taką jakość dają te kamery naprawdę.

    Co do samego wpisu Maćka, to jakoś nie oburza mnie takie zachowanie ekipy speców z GoPro, bo przecież konkurencję trzeba gonić (w ich wypadku to już chyba przed konkurencją uciekać). No i co, że materiał był wcześniej w sieci? Każdy ma na dysku jakieś iMovie czy Premiere PRO, to jak chce, to i swój filmik podciągnie.

  • Polowa „Kowalskich” pewnie i tak tego nie zauważy 🙂