Chociaż wiem, że jest to niemożliwe, odnoszę jednak wrażenie, że każdemu, kto korzysta z internetu przynajmniej raz kiedyś „przewinął” się przez ekran Matt Harding, czyli facet, który tańczy w internecie. W tym samym roku, w którym serwis YouTube został wyróżniony przez Time tytułem Człowieka Roku (słynna okładka „You” z lusterkiem) pierwszy film Matta już święcił na nim triumfy (kurczę, nawet wtedy pisałem o nim na blogu :-). Trudno ocenić, ile osób widziało ten film do tej pory …
Taniec łączy
Od kilkunastu dni flash mob (!) od T-mobile pięknie się rozwija i zagląda w różne zakamarki internetu. Starzy sieciowi wyjadacze, bywalcy i kolekcjonerzy rss-ów już dawno ten film widzieli, ale jeszcze do dzisiaj w różnych miejscach widzę, że ktoś odkrywa ten filmik (w sumie to cały czas świeżynka). Szkoda, że jest dopiero początek roku, bo pewnie gdyby ta akcja pojawiła się kilka miesięcy wcześniej to miałaby duże szanse na zaistnienie w różnych top10 filmów wirusowych i rocznych podsumowaniach. Zobaczymy …
Takie mamy gwiazdy, czyli Gracjan w Media Markcie
Uff, mocna rzecz. Właściwie idealnie się wstrzeliła w czas, bo miałem w brudnopisie tekst o polskich gwiazdach internetu. Zastanawiałem się czy jest w polskim internecie jakaś pozytywnie zakręcona postać, która mogłaby być sensownie wykorzystana w kampanii reklamowej. Sensownie, to znaczy w taki sposób, aby niosła za sobą jakieś pozytywne uczucia i budowała pozytywne relacje z marką czy produktem. Ze świata (co prawda to ogromny kaliber), ale dla mnie taką postacią jest Matt Harding i jego projekt Where The Hell …
