Wiedziałem, że to tylko kwestia czasu zanim dorwę książkę Macieja Frączyka „Zeznania niekrytego krytyka”. Kibicuję i śledzę wszelkie pozainternetowe aktywności ludzi, których spotykam w internecie, więc ucieszyła mnie wiadomość, że kolejna internetowa osobowość wydała książkę. Ale muszę Wam się na początku przyznać, że po książce Niekrytego nie spodziewałem się wiele, kupiłem ją trochę z obowiązku oraz żeby przekonać się, że miałem rację co do jej słabej jakości (i oczywiście ponarzekać na nią na blogu). Kiedy zamówiona książka w końcu do mnie dotarła, na miesiąc powędrowała na półkę …

