4

Reklama na piątek – a właściwe na sobotni poranek

Jak w tytule – bardziej pasuje do sobotniego poranka. Knajpa Chapel znajduje się w Auckland (Nowa Zelandia) a przygotował ją nowozelandzki oddział Ogilvy. Reklama typowo konkursowo-festiwalowa – nie jest specjalnie używana w komunikacji tej restauracji, za to agencja może się pochwalić (i pewnie jakieś emocje wywołać) swoją kreatywnością. Swoją drogą – bardzo fajna fotka.

Chapel - Bar & Bistro - foto ze strony restauracji

  • Damian

    Patrze na to zdjęcie i myślę WTF 😀 Z jednej strony kontrowersyjne, ale z drugiej jakieś takie estetyczne i bardzo dobrze wykonane. Myślę, że jako reklama to strzał w dziesiątkę. Chętnie bym obadał tą knajpę, ale trochę daleko…

  • meblegama

    Nie jestem zagorzałą chrześcijanką, do Kościoła niemalże nie chodzę, gdyż zwyczajnie nie do końca wierzę w tę Instytucję, a modle się jedynie w sytuacjach kryzysowych, ale szanuję symbole dotyczące religii, a już tym bardziej postacie z nią utożsamiane. Zatem moje pytanie: gdzie jest granica?! Cenie sobie kreatywnych ludzi, ale osoby,któr wymyślili tę reklamę, do grupy kreatywnych ludzi z pewnością nie należą. Poszli najłatwiejszą drogą- wybrali kontrowersyjny temat po to, by skupić wzrok ludzi. Reklama mnie zwyczajnie drażni i odczuwam niesmak patrząc na nią. Trzeba było jeszcze przykuć tego mężczyznę kajdankami, a kobiecie dać pejcz :/

  • Tony

    A w Gdańsku stary kościół przerobiono na teatr.
    Zowie się bodaj "świątynią sztuk wszelakich".

    ps. Jak nie Statua to pizza…

  • Z punktu widzenia kreacji reklamowej zdjęcie jest genialne. Chociaż nie ma tam żadnych jednoznacznych odniesień religijnych (może oprócz nazwy) to mózg od razu robi swoje. Pomimo, że efekt szumu i kontrowersji na pewno zostałby osiągnięty to używanie jej w komunikacji marketingowej byłoby jednak sporym ryzykiem i wymagałoby od firmy dużych "jaj":) A wyobraźcie sobie jakby taka reklama weszła w Polsce… Myślę, że chłopaki z pewnej partii politycznej szybko by zrobili porządek;)