10

Poradnik dla blogerów – niebanalny ebook z banalnym tytułem


Michał „Volant” Szatiło, autor bloga Volantification wydał właśnie ebooka o zarabianiu na blogach „Trzy kroki zarabiania”. Niech Was nie odrzuca ani tytuł książki ani fakt, że książka dotyczy wałkowanego na tysiąc sposobów przez różnej maści ekspertów tematu drogi do bycia nieziemsko bogatym i śpiącym człowiekiem (wiecie, zarabiasz kiedy śpisz :-).

To całkiem trzeźwe spojrzenie i sensowny poradnik dla blogerów o tym jak można zarabiać na swoich blogu. I nie mam na myśli ani szkoleń, ani webinarów, ba, autor dość krytycznie wypowiada się również na temat modelu zarabiania przez udział blogerów w kampaniach reklamowych (tak, pije tam też do mnie:-). Nie ma tam mowy o zarabianiu na reklamach. Może nie do końca skreśla ten model funkcjonowania w blogosferze, ale słusznie stwierdza, że jest to model dla nielicznych, o dużym zasięgu lub wyrobionej marce na który trzeba pracować kilka lat. Nie wszyscy też chcą na swoim blogu oglądać jakąkolwiek reklamę, nie każdy bloger chce i potrafi rozmawiać z reklamodawcami.

Na przykładzie swoim jak i blogów Pajnt.blox.pl, Must Have Fashion oraz AKU AKU przedstawia, krótszą, ale nie mniej pracochłonną drogę do zarabiania na blogu przez stworzenie produktów sygnowanych swoją marką.

„Trzy kroki zarabiania” szybko się czyta, momentami czułem lekkie lanie wody, ale warto wrócić do tej książki raz czy dwa razy i przeanalizować swojego bloga pod kątem tego co pisze Volant. Również ta metoda (a nie jest to żadna SEKRETNA METODA, KTÓRĄ TERAZ UJAWNIAM TYLKO TOBIE) nie każdemu przypadnie do gustu, nie dla każdej tematyki bloga da się wyprodukować odpowiedni produkt.

To kolejna książka, która początkującemu blogerowi (lub temu z dłuższym stażem pisania bloga) może poszerzyć horyzonty – poszerzyć, służyć inspiracji i być jednym z wielu źródeł motywacji. Podkreślam, jednym z wielu źródeł, bo zakochanie się w jednym tytule, podążanie ślepo krok po kroku za guru, bez własnej wizji, strategii i pomysłu na siebie prowadzi do powstania marnej kopii pierwowzoru – czego liczne przypadki widać w sieci.

Polecam zerknijcie na „Trzy kroki zarabiania”, ebook jest za darmo (płacicie Twitterem lub Facebookiem) i dajcie znać w komentarzach czy było warto. Ostatecznie, modelem który naturalnie pojawi się na blogach z dużym stażem, doświadczeniem i wyrobioną przez lata marką jest model mieszany, co również (i słusznie) zauważa Volant.

  • Właśnie jestem w trakcie czytania. Osobiście uważam, że dokładne trzymanie się książki jest bez sensu. Każdy z nas jest inny, bloguje inaczej. Myślę, że warto przeczytać, ale umiejętnie wybrać dla siebie to i owo. Zobaczymy czy u mnie zadziała 🙂

  • Rafał

    I moim zdaniem dokładnie o tym jest ten ebook 🙂

  • Polecam poradnik, ciekawie ujęte metody monetaryzacji serwisów

  • W przypadku zarabiania na blogach jakieś podstawy są nam oczywiście potrzebne, ale i tak najwięcej człowiek naucz się na cudzych, a przede wszystkim własnych błędach…

  • Zarabianie na blogu, czy to w ogóle możliwe?

  • Oczywiście, że możliwe, chociaż nie jest to łatwe. Są ludzie, którzy zarabiają pisaniem, bo mają "markę" (np. blogerki modowe), inni zarabiają na produkcie a blog służy głównie do prezentacji produktu. Zazwyczaj na blogu zarabia się niebezpośrednio.

  • ilona

    jest bardzo wiele sposobów zarabiania na blogu choć nie zawsze związane jest to z dużymi kwotami. poza wspomnianymi tutaj możliwymi prezentacjami produktów przez blogerów/ki można także zarabiać na adsense czy na zamieszczaniu linków sponsorowanych – graficznych czy tekstowych w sidebarach. możliwości jest sporo. ważne tylko, żeby jakoś wyróżnić się spośród konkurencji, można też celować w jakieś bardzo precyzyjne nisze rynkowe.

  • Chętnie bym poczytał ale to płatne – niestety moje zarabianie na stronach a głównie blogach, to znikomy kąsek, jako chyba nie umiem i na taką książkę nie pozwolę sobie.

    • mediafun

      Emilo, to jest swego rodzaju inwestycja, wiesz, trudno się rozwijać nie inwestując. To taki paradoks, podobnie jak ten, że wypisujesz taki komentarz, że nic nie umiesz, jednocześnie linkując do strony firmy, która podobno zna się na reklamie. Już samo to przeczy samemu sobie, pomijając fakt, że na blogu usuwam tego typu próby reklamy – chcesz otwarcie się tutaj reklamować, zapraszam do działu współpraca – http://www.blog.mediafun.pl/wspolpraca-reklamowa/

      • W porządku, link mam w swoim profilu. Ten komentarz nie miał na celu reklamować się. To nie moja wina, że mi linkuje automatycznie. A co inwestowania – nie powiedziałem, że chcę książkę za darmo, chciałbym tylko wiedzieć ile ona kosztuje a napisałem ten komentarz powyżej mając na myśli moje słabe wyniki. jak w jakiś posób naruszyłem porządek to przepraszam i pozdrawiam