Nie brakuje ostatnio dyskusji o blogosferze – o jej zadęciu, roszczeniach, rozpieszczeniu czy też postrzeganiu jej jako mniej lub bardziej nadęty balonik. Czytam większość z nich. Czasem nie bardzo wiem jak reagować, bo w większości są to ogólne wnioski – a że blogerem jestem, to i naturalnie poczuwam się do tego, żeby jakieś stanowisko zająć. Zwłaszcza jak czytam że, „blogosfera straciła swoją wiarygodność”, „koniec blogosfery”, „blogosfera się sprzedała” itp. Nie wiem wtedy, czy ktoś pisze wtedy bardziej o mnie, …
„Jesteś zwycięzcą” w kampanii reklamowej
Wpis z cyklu luźne gdybanie i #pocojatopisze 🙂 Podejrzewam, że już w trakcie oglądanie „jesteś zwycięzcą” wiedzieliście, że szybko stanie się internetowym memem. Oprócz prześmiewczych memów, parodii i dziwnych teorii czekałem na jakieś kreatywne pomysły na wykorzystanie tego internetowego zjawiska – mistrza motywacji Piotra Blandforda. Tych nie było dużo a i sam fakt komercyjnego wykorzystania czyjegoś wizerunku wcale nie musi być łatwy do przeskoczenia. Ale proszę, mija parę dni i widzę całkiem nienajgorsze wykorzystanie „jesteś …
Zasadzka reklamowa
Widzę billboard z daleka, i już z daleka czuję ściemę. Nikt normalny (no, chyba, że okrutnie ktoś chce się wyróżnić lub miejsca na tablicy to jego prywatna przestrzeń) nie wyrzuca pieniędzy na reklamy outdorowe, żeby znaleźć lokatorów do wynajęcia pokoju. Robię zdjęcia, zapamiętuję numer i już planuję wpis krytykujący reklamowe podchody agencji nieruchomości. Jeśli szukaliście kiedyś mieszkania to pewnie znacie to uczucie, kiedy musicie przebierać albo dzwonić na ogłoszenia, które tylko udają prywatne oferty. Sprawdzam numer …
Wejście na InternetBeta – pierwszy etap akcji z BlaBlaCar zakończony
Dziękuję wszystkim za udział w konkursie – pierwszy etap akcji z serwisem BlaBlaCar zakończony. Wejściówka na konferencje InternetBeta przyznana, voucher na książki biznesowe również, dogrywamy kwestie transportu. Trochę mi zeszło, bo wybór wcale nie był łatwy – zgłoszenia które przysłaliście były bardzo konkretne i zawierały obszerne opisy Waszych projektów, startupów czy też pomysłów na nie – najdłuższy to prawie siedem tysięcy znaków. Większość z Was była zainteresowana oczywiście wejściówką na InternetBeta, ta była tylko jedna, ale niektóre zgłoszone …
Podręcznik Startupu – książki do wzięcia od ebookpoint
Dzisiaj przejąłem fanpage jednej z mojej ulubionych księgarni a na pewno najlepszej jeśli chodzi o literaturę branżową – ebookpoint. Obiecałem Wam kody na darmowe ebooki, najwięcej propozycji padało na Podręcznik Startupu – i bardzo dobrze, też na niego celowałem, bo to porządna książka. Mam dla Was trzy darmowe egzemplarze do pobrania – wystarczy tutaj się zalogować i wpisać prawidłowy kod http://ebookpoint.pl/kod.phtml Kod ma strukturę: KSH-****-****-**** przy czym trzy kolejne części są gdzieś ukryte w internecie (pomyślcie, …
Ebookpoint.pl jest mój!
Wczoraj w Barcelonie jacyś życzliwi chcieli dobrać się do mojego konta bankowego – opisałem to w poprzednim wpisie – dzisiaj na blogu Dzisiaj jestem już w Polsce, ale dla równowagi świata przejąłem dzisiaj fanpage ebookpoint.pl. Trochę na nim posiedzę, pogrzebię w środku i poszukam jakichś kodów na ebooki :-). Moja działka to książki z zakresu marketingu i biznesu, jeszcze nie wybrałem, które będę rozdawał, jeśli więc macie jakieś swoje ulubione albo wymarzone tytuły – wpisujcie pod tym postem na ebookponcie …
Barcelona i prosty numer z bankomatem – prawie dałem się okraść
Spaceruję sobie ok 1-2 w nocy po La Rambla w Barcelonie, klimat całkiem ok, jestem trzeźwy, ale zmysły wyostrzone, bo to różnie może być, o tej porze turyści powoli znikają, zostaje sam ciekawy element – zaczepiają mnie więc handlarze piwem (bo po 23 nie kupisz go w sklepie i stoi mnóstwo gości z sześciopakami), zaczepiają mnie handlarze trawą i innym używkami, ładne (!) i dość nachalne prostytutki („why not baby, don’t be shy, i’m the best”). Stwierdzam, że jednak zdecyduje się na jakieś …
Wejściówka na InternetBeta 2013 niczym najlepsza pizza – gorąca, do wzięcia i z dowozem :-)
Kończą się wakacje i zaczyna się ostry okres konferencyjny – wrzesień-listopad – zawsze wtedy jest sporo branżowych wydarzeń, a przynajmniej takich, które mnie – mediafuna – interesują. To zawsze jest okazja, aby podciągnąć się merytorycznie, zabłysnąć towarzysko czy załatwić jakiś deal w kuluarach 🙂 – do wyboru i w proporcjach jakich kto lubi. Są wydarzenia, na które szkoda wydawać złamanego grosza, nudne i nadęte konferencje na których prelegenci albo ślizgają się po tematach albo trenują sprzedażowe …
6 rzeczy które pominęliście w sprawie Sokołów kontra Kocham Gotować
He, he, uwielbiam takie tytuły i tym razem nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności. A jakbym jeszcze umiał zrobić „pokaz slajdów” na blogu to nie miałbym litości 🙂 Dobra, żarty na bok, czas na mięso (!). Przyznam się Wam, że uwielbiam takie sytuacje, jak afery, kryzysy, niestandardowe kampanie czy wpadki firm. I to wcale nie dlatego, że można wtedy komuś dokopać, pośmiać się z tego, że firma zatrudnia idiotów, albo nie tak obeszła się z klientami jak trzeba. Tego typu sytuacje, …
Rewelacyjna i zaskakująca zapowiedź filmu „Wałęsa. Człowiek z nadziei”
Bardzo się cieszę, kiedy wokół zwykłej premiery kolejnego filmu o naszej trudnej historii* (gwiazdka, czyli ironia) udaje się stworzyć osobne, artystyczne projekty, coś więcej niż zapierający dech w piersiach trailer. Tytuł wskazuje, że to „animowany teledysk do filmu Wałęsa”, czyli w sumie nic szczególnego – ale po naciśnięciu „play” dostajemy fantastyczny materiał, w którym nie ma na siłę pchanych efektów specjalnych, super-duper realistycznej grafiki 3d. Jest za to historia opowiadana za pomocą symboli, które możemy odczytywać …
Islandzkie drogi – niczym z filmów science-fiction
Islandia totalnie nas oczarowała, zwłaszcza wtedy kiedy zjeżdżaliśmy z „jedynki” – głównej drogi na wyspie, najczęściej wybieranej przez turystów aby zrobić tzw. „objazdówkę” – i wjeżdżaliśmy w interior, w sam środek Islandii. Surowe krajobrazy, piękna (o dziwo) pogoda, wieczny wiatr i księżycowe klimaty, które wydawały się żywcem przeniesione z takich filmów jak „Oblivion” („Niepamięć”) czy Prometeusz. Zresztą obydwa te filmy były tam kręcone i odwiedziliśmy kilka takich miejsc. Żałuję, że kamera (Sony Action …
Projekt Islandia – pierwsze materiały i zapowiedź cyklu
Dzisiaj trochę z innej beczki i swego rodzaju eksperyment na moim blogu, ponieważ nagle na mediafunie pojawi się… relacja z wakacji 🙂 Zastanawiałem się, czy robić z tego osobnego bloga, zakładać w sieci osobny byt, ale stwierdziłem że mediafun jest moim miejscem, moim dzieckiem i tutaj rozgrywają się wszelkie sprawy, które mnie kręcą. A Islandia zakręciła mną totalnie, piękny, magiczny kraj, który cały czas pozytywnie zaskakiwał całą naszą ekipę. Spędziliśmy na Islandii dwa tygodnie, …
Test tatara warty 150 tysięcy złotych czyli Kocham Gotować kontra Sokołów
Co prawda, w naszych okolicznych internetowych mediach sprawa Piotra Ogińskiego (autora Kocham Gotować) kontra Tatar ze stajni Sokołów odrobinę przycichła, ale tak naprawdę to dopiero początek większej rozróby. Właściwie od jedynego komentarza który wywołał wywołał lawinę komentarzy i wpisów opartych głównie na domysłach, od samego początku „afery” nie pojawił się specjalnie żaden nowy fakt. Za to na niedużym fanpage marki Sokołów hejt cały czas trwa. To dość zabawny widok, kiedy na fanpage pojawiają się niewinne posty o talerzach …
Bloger to biznesowy idiota, udowadnia to na każdym kroku
We wszelkich krytycznych dyskusjach na temat jakości blogosfery, jej samouwielbienia do siebie, czy też podważania jej wpływu na większą skalę niż 50 znajomych na fejsie pojawia się często wątek dojrzałości biznesowej. A raczej przygotowania tych blogerów, którzy faktycznie ze swojej działalności blogowej chcą osiągać jakieś wymierne korzyści, do współpracy z dużymi markami. Krytycy narzekają często na „wciąż te same mordy” w kampaniach reklamowych, marketerzy płaczą, że nie bardzo jest w czym wybierać, ktoś inny wciska nam przekonanie, …
OchMyBlog Prawo już za nami, koleje spotkanie w Łodzi
Jeśli ze spotkań OchMyBlog wszyscy wychodzą zmęczeni i padnięci, to znaczy, że spotkanie się udało 🙂 Tam było i tym razem, swoją wiedzą przygniótł nas Łukasz Węgrzyn, którego część z Was miała okazję już poznać podczas mediafunLAB. Tym razem w ochmyblogowej, kameralnej atmosferze Łukasz odpowiadał na nasze wątpliwości związane ze skomplikowaną materią jaką jest prawo. Po raz kolejny z takiego spotkania (po ponad czterech godzinach) wyszedłem załamany, bo prawo autorskie, aspekty związane z przekazywaniem treści, …














