9

Nowy MacBook Pro – ja i moje otoczenie jeszcze nie jesteśmy gotowi

fullsizeoutput_39be

fullsizeoutput_39be

Kilka moich wrażeń po prezentacji nowych MacBooków. Gdybym teraz swojego MacBooka Pro  zmienił na to nowe cudo z magic barem (który, na marginesie, całkiem mi się podoba), to patrząc na to jak pracuje i jakich urządzeń potrzebuję największy problem miałbym z nowymi portami Thunderbolt:

  • kabel zasilania – nowa wtyczka, ale ok, da radę przeżyć. Super że mogę podpiąć do dowolnego portu;
  • zewnętrzny dysk (czasem też dostaje zewnętrzne dyski od klientów, więc standard usb cały czas jest): potrzebna więc przejściówka na usb;
  • brak wejścia na kartę SDHC (dla mnie chyba największy brak w nowych macbookach) – ja wiem, że teraz z aparatów to się bezprzewodowo po wifi, ale w podróży kiedy oszczędzasz baterię i chcesz przekopiować szybko 32 GB jakiegoś amazing wideo 4K 360 stopni, super duper HDR to bardzo przepraszam, ale bezpośrednio z karty najszybciej. Więc potrzebna kolejna przejściówka z thunderbold na kartę (jeszcze w sklepie apple takich nie widziałem)
  • robię dużo prezentacji i oczywiście wyjazdowo – najczęstszym sposobem podłączenia komputera do rzutnika jest HDMI i VGA, więc potrzebna jest mi kolejna przejściówka na VGA lub HDMI. Może 10% prezentacji podłączałem jako display port – ale w nowym macu też go nie ma.
  • do prezentacji potrzebny jest mi pilot, podłączany po USB – kolejna przejściówka (do dobra już mam, wezmę tę od dysku zewnętrznego)
  • cholera, nawet, żeby podłączyć iphona (a to też często mi się zdarza – transport danych, zewnętrzny modem, podładowanie telefonu), też będę potrzebował przejściówki!

No chyba trochę przesadzili. Aż dziwne, że wejście mini-jack zostało.

W przypadku pracy w terenie – bagaż i liczba koniecznych do zabrania przejściówek zaczyna niepokoić.

Zawsze mnie bawi podczas prezentacji nowych sprzętów (obojętnie jakiej firmy), że pokazywane są jako piękne, „amajzingowe dizajny” ale na fotografiach nie ma nigdy podłączonych kabli zasilających i niezbędnych akcesoriów. Wtedy magia znika. A od kilku konferencji ton głosu i sposób narracji jaki przyjął Tim Cook prezentując po prostu nowe produkty, a nie są to zbawiające ludzkość święte Grale, jest po prostu irytujący. I tak samo na ostatniej – ten „bjutiful amajzing dizajm mołst połerful macbook ever” nad którym tak się rozwodził Tim Cook, będzie wyglądał jak jakiś krab z odstającymi kabelkami-przejściówkami i peryferiami. urządzenia.

Myślałem, że na początku nowego roku zrobię sobie pełen upgrade sprzętu (chociaż mój mac śmiga równo i pięknie działa), ale teraz jak patrzę na Surface Pro (który funkcjonuje jako drugi w rodzinie, bo jednak brak Keynote byłby dla mnie odczuwalny) to tak się zastanawiam teraz nad stałym powrotem do systemu Windows.

Na razie ja jak i otoczenie, w którym pracuje nie jest gotowe na wszystkie futurystyczne nowości jakie prezentuje Apple.

Swoją drogą, podczas prezentacji jak i na stronie apple temat kabli i potrzebnych przejściówek jest, hmm… nienachalnie wyeksponowany 🙂

  • Ja przeprosiłem się z Windowsem jak pojawił się przylutowany RAM i zniknęły siedemnastocalowe matowe matryce.

    Ważne że jest alternatywa.

    • No właśnie nie do końca jest alternatywa. To znaczy – nie dla wszystkich. Że tak zacytuje:
      „Yes, developers are drawn towards Apple products primarily for software reasons: the Unix-like operating system and the proprietary development ecosystem.”
      Niektórzy są w głębokiej 🙂 Wychodzi na to, że nie ma aktualnie komputera dla frontend developera, który nie może mieć linuksa, bo nie ma tam natywnie m.in Photoshopa (przerabiałem to 7 lat). I jak tak patrzę to się załamuje.

      • To się w sumie cieszę, że moim jedynym problemem był krzyżyk zamykania okna po prawej a nie lewej stronie 😉

  • Teraz musiałbyś jeździć z Belkin Dock 😉
    Odchodzuli MBP, ale dorzucili kg w wymaganych dodatkach w codziennej pracy Pro.

    • No własnie, niby MBP a jednak z wymaganiami spadli do poziomu MBA – kiepsko, biorac pod uwage przeznaczenie MBP, czesto do specjalistycznych zadań.

  • Win Win

    A ja ostatnio coraz bardziej myślę o przesiadce (przynajmniej w wersji podróżnej) na chromebooka od Acera, Della lub Samsunga. No może być nawet nowy HP13. Są proste jak konstrukcja cepa. Startują w sekundę, nie mulą się i do 90 % funkcjonalności w internetach wystarczą. A kosztują 20 – 50 % ceny maca. I nie są na windzie, której zwyczajnie od lat nie ogarniam.

    • Win Win

      Przepraszam, teraz zobaczyłem proponowaną cenę w Polsce. 7,5 tys za bazowy model? Biorąc pod uwagę że stare MBP dają radę przez długie lata to przesiadka na nowy jest raczej mało sensowna. No chyba że mamy za dużo kasy i lubimy gadżety.

    • Aj

      Jeśli wystarczy chromebook to po co kupować macbooka pro? Wystarczy kupić macbooka air 🙂

      • Win Win

        Oczywiście że wystarczy jednakoż air ma słabą matrycę w porównaniu z nowymi chromami a na dodatek google ciagle odgraża się że pracuje nad wersją chrome os która umożliwi uruchamianie aplikacji androidowych. Wtedy zamiast setek aplikacji na chroma będą dostepne miliardy. Używam obu systemów i oczywiście osx jest najfajniejszy ale chrome jest prosty i użyteczny. No i cena. To nadal jest taniej od maca