1

Bartek Bez Przepisu kontra Ogiński z Kocham Gotować – poważne zarzuty

Niedawno miało miejsce spięcie miedzy Virenem „Kuzynem Hindusem” Bhandari, a Piotrem Ogińśkim z Kocham Gotować. Specjalnie używam słowa spięcie, a nie drama (jak na YouTube przystało) bo nie była to jakaś wielka afera, ot jeden youtuber zachował się bardzo nie fair w stosunku do drugiego.

Tutaj macie cały wpis z Facebooka oraz jego wersje tekstową gdyby ten pierwszy kiedyś zniknął.

Jestem lekko wściekły, znacie mój styl i serce do oryginalnej indyjskiej kuchni. Najpierw napisałem ten tekst po…

Opublikowany przez Viren Bhandari Niedziela, 19 maja 2019

 

Jestem lekko wściekły, znacie mój styl i serce do oryginalnej indyjskiej kuchni. Najpierw napisałem ten tekst po swojemu, ale znacie moje polskie pisanie. Dlatego poprosiłem moich przyjaciół, żeby pomogli mi przeredagować ten tekst i lekko ostudzić emocje.

Przepisy kulinarne są bardzo specyficznym dziełem autorskim. Jeszcze trwa przykra drama, w której jedna blogerka podebrała drugiej przepis na konkretną potrawę i opublikowała go w płatnym ebooku – oszukując swoich widzów i klientów. I nie jest to jedyny przypadek dziwnej „inspiracji” przez tę osobę, a poszkodowanych jest zdecydowanie więcej. Teraz blogerka „przeprasza” i jednocześnie wysyła pisma prawnicze do wszystkich osób, które poruszą temat, albo ośmielą się nazwać Mamę Lekarz złodziejką.
Sam od paru lat prowadzę kanał Kuzyn Hindus, na którym dzielę się przepisami na oryginalną kuchnię indyjską, które od pokoleń są w mojej rodzinie. Dzielę się swoim doświadczeniem, smakami i tym czego nauczyła mnie moja mama, babcia i prababcia. Pokazuję jakie największe błędy popełniają Europejczycy starając się gotować jak Hindusi, nawet w tak podstawowej potrawie jaką jest ser paneer.
Dzielę się tą wiedzą po to, aby każdy mógł skorzystać i nie padał ofiarą pseudo kucharzy, gwiazd z parciem na szkło, specjalistów z internetu czy teoretyków wikipedii. Serio, nawet prosty ser paneer trzeba umieć zrobić zgodnie ze sztuką i zrobić go co najmniej kilkanaście razy zanim ma się czelność pokazywać go swoim widzom.
Dlatego ręce mi opadły, kiedy Piotr z Kocham Gotować zapytał mnie, gdzie lepiej kupić ser paneer – czy w Makro czy w Tesco, czy z lodówki czy zamrażarki? Serio? Nie! Oryginalny ser paneer robi się samemu, ze świeżego mleka, dlatego wysłałem ci swój przepis na ser paneer. Wysłałem ci nawet swoją garam masalę, bo wiem, że jej nie masz, nie potrafisz zrobić, a bez niej nie da się przygotować wielu indyjskich potraw.
I co widzę kilkanaście dni później? Nawet nie na swoim kanale, ale na kanale swojego sponsora DoradcaSmaku Prymat (z którym pewnie masz umowę, że pokazujesz tam swoją własną pracę) serwujesz ten przepis, bez mrugnięcia okiem. Co więcej obiecujesz widzom, że podasz im przepis na garam masalę. Swoją czy moją?
Piotrze! Wstyd! Oszukujesz widzów, oszukujesz swoich partnerów biznesowych, tak nie zachowuje się profesjonalista.
Gotuj, pokazuj dobre smaki, dziel się swoją wiedzą, ale proszę po raz kolejny – szanuj swoich widzów, bądź uczciwy i pokazuj im te przepisy, o których masz jakiekolwiek pojęcie.
No i czekam na obiecany widzom przepis na garam masale, tę którą też ci wysłałem, Nie spieprz tego, bo to kolejny przypis, który jest w mojej rodzinie od pokoleń

Mój przepis na ser paneer – korzystajcie do woli

„Oryginalny” przepis Piotra Ogińskiego na kanale marki Prymat
https://youtu.be/YLK2771TRaw
#TworzeNieKradne

Sporny film Piotra Ogińskiego na kanale marki Prymat został usunięty.

Przy całej tej sprawie raczej słaba była linia obrony fanów i rodziny Ogińskiego z dziwnymi argumentami, znikającymi komentarzami pseudoobrońców (serio, jakbym miał takich obrońców w mojej sprawie to prosiłbym aby się jednak zamknęli) czy też telefonami z pogróżkami do osób, które włączyły się w dyskusję. Tego typu forma rozwiązywania konfliktu, oprócz emocji, opluwania się w komentarzach często przywołuje do głosu też innych poszkodowanych i na światło dzienne wychodzą sprawy z przeszłości.

Kilka dni później Bartek z kanału Bez Przepisu nagrał film, skierowany wprost do Piotra Ogińskiego z Kocham Gotować. W dość rozwlekłej formie z niepotrzebnymi wątkami pobocznymi i chwytającą za serce muzyką wprost zarzuca Ogińskiemu masę nieciekawych, nieetycznych działań.

Sprawa jest jeszcze rozwojowa, ale zebrałem kilka ciekawych, moim zdaniem, wątków do obserwacji:

  • Jak takie konflikty wpływają na współpracę z markami dla takich skonfliktowanych stron? W przypadku Viren vs Ogiński marka zareagowała błyskawicznie, do czasu wyjaśnienia sprawy usuwając film ze swojego kanału.

Każda marka chcąca podjąć współpracę z youtuberem w konflikcie musi się liczyć z dość ostrą wojną w komentarzach pod praktycznie każdą akcją, każdą aktywnością YouTubera. A rzadko, która marka chce wchodzić w wojenkę, gdzie pojawiają się praskie gangusy, sprawy sądowe i pewnie coraz poważniejsze oskarżenia.

Idealnego rozwiązania dla marki w takiej sytuacji nie ma, każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie analizując wiele czynników. Ale z pewnością należy brać pod uwagę szybkie, jasne i konkretne oświadczenie marki, czasowe zawieszenie działań reklamowych z influencerem aż do zawieszenia współpracy. Często też, kiedy opadną emocje, warto poszukać rozwiązania win-win, bo o ile nie wypływają na wierzch poważne sprawy związane z naruszeniem prawa to takie konflikty można w wielu przypadkach rozwiązać z korzyścią dla marki. Ale to temat na inny wpis i pod konkretne, indywidualne sytuacje.

  • Właściwie zawsze w konfliktach między influencerami jako oręż wyciągane są zrzuty ekranu, zapisy prywatnych rozmów między stronami. I zawsze druga strona zarzuca tej pierwszej złamanie prawa i grozi skierowaniem sprawy do sądu za upublicznianie prywatnej korespondencji, po czym bardzo często robi dokładnie to samo 🙂 Poza tym nie słyszałem jeszcze o jakimś wyroku w konfliktach między youtuberami, za tego typu udostępnianie screenów – za to „fotelowi internetowi prawnicy” grzeją zawsze ten temat w komentarzach.
  • Można zauważyć pewien standard takich filmów „od serca”, „cała prawda o mnie” i „moja spowiedź” – inna niż zwykle scenografia, dobre światło robiące klimat, często muzyka podbijająca klimat. Dobrze warsztatowo zrobiony film podbija przekaz na korzyść autora filmu, warto więc zawsze taką formę przekazu dobrze zaplanować, bo przynajmniej w początkowej fazie konfliktu jest niczym konnica wbijająca się klinem w piechotę wroga.

Podrzucam jeszcze przykład Gimpera.

Sprawa Bez Przepisu kontra Ogiński dopiero się rozpoczęła, w momencie pisania tego tekstu Ogiński nie zareagował jeszcze na zarzuty Bartka.

Comments 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *