Ale jak to? Najlepsza prezentacja? :)

Dzisiaj kolejny dzień konferencji #ILOVEMKT, ale jeszcze nie mogę ochłonąć po wczorajszych wydarzeniach. Ogromne zaskoczenie i mnóstwo miodu na serce! Moja prezentacja o wychodzeniu poza ramy, poszukiwaniu kreatywnych konceptów współpracy z influencerami została oceniona przez publiczność jako najlepsza pierwszego dnia!

WOW!

Warto było ją rzeźbić całą noc (notatki robione od dwóch miesięcy, ale szlifowanie ostatecznej formy od 1 w nocy do 8 rano – jestem sową i lubię kreatywną, nocną robotę).

Tym razem prezentacje prelegentów oceniane były w dwóch aspektach – pod kątem merytorycznym i pod katem formy prezentacji. Cieszy mnie jedna i druga wysoka nota, bo zawsze staram się przygotowywać swoje wystąpienia tak, aby wszystko ładnie multimedialnie grało i było spójne ze sobą. Wielka sala w Złotych Tarasach i ogromny kinowy ekran sprzyja takiej multimedialnej formie – zawsze więc przykładam się zarówno do merytoryki jak i do formy przejść między slajdami, wykorzystaniem dźwięku, obrazu, synchronizowanego pojawiania się w czasie poszczególnych elementów prezentacji. Ogromnie lubię tę robotę! Zwłaszcza, że we wszelkich podręcznikach do prezentacji ta wartość multimedialna skupia się jedynie na tym „tak, do powerpointa można wsadzić film” i tyle… a to przecież projektowanie wystąpienia, tak aby to co dzieje się na ekranie idealnie uzupełniało występującego na scenie. Do takiej perfekcyjnej, idealnej formy jest mi daleko, czasem oczywiście temat trochę ogranicza oraz potrzeba kontroli zachowania balansu między formą prezentacji a treścią jaką za sobą niesie… No, jak widzicie sporo tego.

Od 1,5 roku zbieram sobie materiały, notatki, pomysły, może w końcu wypuszczę jakiś sensowny kurs, szkolenie z takiego wizualnego myślenia i efektywnego prezentowania swoich idei. Tymczasem zaczynamy drugi dzień konferencji, trzymam kciuki i uważnie obserwuję umiejętności dzisiejszych wystepujących – powodzenia!

Aha. Między pierwszym, a drugim miejscem (Kamil Bolek – gratuluję) było 0,002 punktu różnicy! Serio. To tyle co kichnięcie lub omsknięty palec u kogoś podczas głosowania. Wasze (publiczności) wsparcie ma znaczenie i pomaga nam przygotowywać się jeszcze lepiej do kolejnych wystąpień.

Jeszcze raz dziękuję za wczorajszą ogromną niespodziankę i mnóstwo piątek w kuluarach. Jestem dostępny podczas wszyskich dni konferencji, podbijajcie, networkujmy, gadajmy itd. itp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *