1

Sponsorem dzisiejszego wpisu jest…

kawa… kawa jeszcze nieokreślonej marki. Słowo kawa pojawiało się wczoraj w mediach chyba najwięcej razy (no, przesadzam, „pielęgniarka” to pewnie było najpopularniejsze słowo)… i w dodatku w bardzo dobrym kontekście: „Premier zaprosił na dobrą kawę”, „Przy dobrej kawie przełamano kryzys”, „po spotkaniu na kawie u premiera pielęgniarki wyszły zadowolone” – w takim mniej więcej kontekście „kawa” pojawiała się wczoraj.

Taka sytuacja to idealna sprawa dla wszelkich firm związanych z przemysłem kawowym – producentów kawy, expresów ciśnieniowych itp. trzeba tylko szybko działać.
Chyba liderem reagowania (choć raczej skandalicznie i bez smaku) są linie lotnicze Ryanair – ich reklamy-ksero są często komentarzem czy nawiązaniem do aktualnych wydarzeń.

A pamiętacie aferę Rywina i Media Markt? Jakiś czas po ujawnieniu nagrań pojawiła się promocja czy wyprzedaż dyktafonów z hasłem nawiązującym do całej sprawy. Nie pamiętam dokładnie, ale coś było chyba z „lwią ceną” i coś jeszcze, na pewno był na billboardach czarny dyktafon firmy Sony. Zresztą przez pewien czas na dyktafon mówiono „mały Michnik” 🙂 ale na długo się chyba to nie przyjęło… w każdym razie dawno się z takim określeniem nie spotkałem.

A co zrobić z tą kawą? Koncerny od kawy raczej szybkie w reakcjach nie są… no i trudno na takim wydarzeniu (fakt, głośnym społecznie, ale i smutnym, wzbudzających skrajne emocje) budować pozytywny wizerunek marki. Ale zrobić interesującą akcję banerową w interencie? To już jest pomysł do przemyślenia.

Ach, gdyby tylko kamera relacjonująca to spotkanie uchwyciła markę kawy, opakowanie, cokolwiek… co prawda nie miałoby to pewnie takiego symbolicznego znaczenia jak wielki długopis Wałęsy, ale z drugiej strony, woda Ostromecko (ta w zielonych butelkach jak Perrier) już zawsze kojarzy mi się z obradami rządu czy komisji śledczych.