15

Reklamy wciskane w fabułę seriali

Jak tak dalej pójdzie to temat product placementu w serialach zostanie chyba moim ulubionym tematem. Niedawno pisałem o cudownym, subtelnym i delikatnym product placemencie w „Na wspólnej” – to była niezła perełka w wykonaniu Western Union.

Dalej będąc w temacie finansów, ale zmieniając stację, trafiłem na Providenta na Polsacie – serial „Pierwsza Miłość”. Schemat właściwie jest taki sam – wpleść w fabułę serialu i perypetie bohaterów wątek z firmą, aby pokazać, że firma jest fajna, przyjazna i pomaga wszystkim ludziom… efekt – oceńcie sami… mocno drewniano to wyszło i niewiarygodnie, wzbudza uśmiech politowania…

ale, ale… chyba nie do końca… bo podśmiewając się z takiej akcji zastanowiłem się, czy wszyscy ocenili by ją negatywnie? Myślę, że nie – myślę, że opinie: „fajnie, że pokazali jak to wygląda”, „pokazali o wiele więcej niż w reklamie”, „może to nie jest takie straszne, zadzwonię, przyjdzie miła pani i dostanę pieniądze” nie byłyby jednostkowe – zwłaszcza wśród widzów serialu… ba… sam nawet wlazłem na stronę Providenta zobaczyć czy to tak pięknie wygląda, bo zdziwiło mnie, że w serialu pokazali niby cały proces sprzedaży, a pani konsultantka nie chciała nawet dowodu (o zaświadczeniu z pracy też zapomniała). Bohaterka serialu bardzo się ucieszyła, że tak szybko dostała pieniądze… pewnie mina by trochę jej zrzedła gdyby miała przy sobie kalkulator (albo skorzystała z tego dostępnego na stronie) – pożyczając 5 tys. złotych na rok musiałaby oddać 8840 zł (w tym 2 342,90 zł za obsługę domową :-)) – ufff, nieźle – pożyczka na 76 procent. To ja chyba wolę reklamy w przerwie serialu niż takie banialuki, że to tak fajnie i prosto, bo ci, szczególnie trochę starsi ludzie, albo mniej obyci z realiami technik sprzedaży po zaproszeniu do domu konsultanta (po szkoleniach i oblatanego w sprzedaży bezpośredniej) z pewnością podpiszą cyrograf. I tak jak bohaterka serialu, przejrzą tylko umowę.

Drugi product placement też jest drewniany i na siłę wsadzony w fabułę, ale ponieważ to impreza Polskiej Akcji Humanitarnej, to mogę spojrzeć trochę łagodniejszym okiem. Zresztą takie wrzutki do seriali pokazujące, ze serial jest blisko życia zdarzają się częściej – pamiętam, że sporo było takich w „Klanie” – pojawiała się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy czy jakieś organizacje kobiece, nawet chyba były reklamowane transmisje meczów z mundialu. „Klan” ma tę przewagę nad „M jak Miłość”, że jest właściwie na bieżąco z czasem realnym w stosunku do czasu serialowego, w „M jak Miłość” i w „Na wspólnej” jest chyba półroczne przesunięcie – teraz mają tam lato.

  • ależ przeokropnie drętwa ta Pierwsza Miłość. Uhh od razu widać, że Provident to naciągacze.

  • skillya

    Hm, niedawno w Na Wspolnej (jeszcze przed tym odcinkiem Pierwszej Milosci z Providentem) byla taka scena, gdzie jeden z pobocznych bohaterow pozyczyl pieniadze od Pani, ktora „nie byla z banku”. Oczywiscie jacys inni bohaterowie tego serialu wytlumaczyli mu, ze jak pozyczyl 400zl, to bedzie musial oddac 600. Nazwa firmy, w ktorej owa Pani pracowala, nie padla, ale jakos tak mi sie skojarzylo z Providentem wlasnie 😛

  • JLo

    Uwielbiam takie patenty w stylu „Reality meets Fiction”, a jak widze przerysowaną kioskarke z nowej reklamy Tiny to po prostu płaczę ze śmiechu. Masakra.

    A tak na powaznie – czy nikt nie robi np badan focusowych (ale nie takich z rodziną i znajomymi zainteresowanych) przed wpuszczeniem takich patentow na antene? Przeciez to jakis koszmarex jest.

    BTW2 – bedzie jazda jak provident przestanie to sponsorowac i wytna im numer pokazujac jak wyglada opcja gdy sie nie splaca tego haraczu.

  • ha, ha – o tym samym pomyślałem, czy Provident wykupił „zadowolenie” ze spłacanych rat czy zostawił wolną rękę scenarzystom – ach te chwile pełne napięcia i rozpaczy przy spłacaniu rat… a tydzień za tygodniem leci

  • Pingback: Blog.Mediafun.pl » Blog Archive » Tepsa, czyli mów mi product placement()

  • Pingback: Blog.Mediafun.pl » Blog Archive » ING znowu wkręca (się w serial)()

  • Witam, widziałem właśnie film „Disturbia” gdzie była reklama X-Boxa, iTunes i iPoda Apple. Boze to jest okropne , za niedługo filmy oraz seriale będą robione tylko dla product placement. Oczywiście może to być przypadek że bohater używa tych marek… no ale nigdy nie wiadomo.

  • Pingback: Po byku kolej na tygrysa : Blog.Mediafun.pl()

  • asia

    a czy masz może film też provident i też w pierwszej miłości, gdzie bohater spłaca pierwszą ratę? moim zdaniem nawet lepsze

  • Pingback: Czym nas karmi telewizja? « Dziwny jest ten świat()

  • Marek

    Czepiacie sie. Czy tak bardzo lubicie oglądać filmy w których wszystkie samochody maja pozaklejane znaki firmowe?

  • Pingback: Bullseye » Webzine Archive » Product Placement()

  • Pingback: 'Wygląda Pan, jakby mógł Pan używać Guinessa'()

  • Pingback: Lokowanie Produktu | B2BDeal Blog()

  • Pingback: Tepsa, czyli mów mi product placement | Blog.Mediafun.pl()