11

RallyCO – społecznościowy zespół rajdowy?

Społecznościowy zespół rajdowy? Hmm, brzmi ciekawie, pomysł bazujący już na wcześniejszych inicjatywach, wyjściem jest chociażby kultowe
The Milion Dollar Homepage. Swoją drogą, przy okazji tego wpisu wszedłem jeszcze raz na tę stronę, projekt wspólnego wykupywania miliona pikskeli jeszcze wisi w sieci, a to przecież staruszek jak na internetowe standardy – 5 lat. Naśladowców też miał już sporo, nawet kilku w Polsce, nie mam pojęcia jak te projekty się rozwinęły.

RallyCo to pierwszy (moje ulubione słowo) społecznościowy zespół rajdowy, który polega na podobnej zasadzie jak The Milion Dollar Homepage – jest fajny pomysł, konkretny cel ale nie ma pieniędzy na jego realizację i stąd inicjatywa uspołecznienie całego przedsięwzięcia. Cel w przypadku RallyCO jest prosty, zbudować rajdowy team – samochód i zespół, który wspomagany finansowo przez społeczność, będzie brał udział w rajdach samochodowych, a docelowo, ła, ła, ła – Janek Niesiołowski – kierowca rajdowy i ojciec dyrektor projektu chce zostać rajdowym mistrzem Polski… plan na 2013 rok. Bardzo ambitny, wymagający dużo pracy, szczęścia i nie ma co ukrywać – ogromnych nakładów pieniężnych… i stąd pomysł na stworzenie wokół RallyCo społeczności, która oprócz kibicowania będzie również mogła wykupić udziały w projekcie, zaklepać sobie miejsce na masce samochodu (avatar, logo, cokolwiek) i aktywnie uczestniczyć w przygotowaniach do rajdów, a w przerwach nawet usiąść za kierownicą samochodu rajdowego… Zasady są proste dostępne dla każdego (chociaż wiem, że Janek szykuje jeszcze niespodzianki dla całego teamu) – 10 zł to gwarantowany 1cm kwadratowy na masce samochodu – tutaj oficjalne info.

Projekt właśnie wystartował, jeszcze nie wszystko jest dokładnie ustalone i zespół Janka Niesiołowskiego nie wyciągnął jeszcze całego arsenału social mediowych narzędzi – każdy chętny może na tym etapie dołączyć do projektu, wiem że szukają specjalistów od czysto technicznych rzeczy – speców od facebooka (aplikacje), programowania i budowy i zarządzania stronami internetowymi, pewnie wsparcie reprezentantów nowego zawodu – Social Media Ninja 🙂 też się przyda.

O tych co się dzieje wokół projektu miałem okazję rozmawiać z Jankiem Niesiołowskim:

Wszystkie aktualności i informacje o tym co się dzieje w pierwszym społecznościowym zespole rajdowym możecie śledzić na ich stronie głównej RallyCO.pl oraz na facebookowym profilu. Warto zresztą dodać profil RallyCo do „lubię to”, każdy kto tak zrobi będzie miał szansę przejechać się na prawym fotelu kierowcy, okazja zresztą będzie już wkrótce – 12 czerwca odbędzie się Track Day’u w Nowym Mieście nad Pilicą (o szczegóły pytajcie na facebooku).

    • no! brawo Michał, w końcu pierwszy odważny odważny zdecydował się na seesmic, jakoś ten model dyskusji się u nas nie przyjmuje – chyba wstydzimy się pokazywać twarz. Pomysły o których wspominasz (ja nie jestem zaangażowany w ten projekt) – dyskutowalśmy o nich, wiem, że cały czas koncepcja powstaje, nie znam dokładnie wszystkich zasad ale pomysł daje sporo możliwości… bo można sobie wykupić więcej niż 1cm kwadratowy, nie wiem czy chłopaki z RallyCo zdecydują się na to, ale chyba istnieje relalna sytuacja, w której jestem właścicielem np 30 cm kwadratowych na masce i mogę je sprzedać przed jakimś ważnym rajdem wybranej firmie np na licytacji – troche kasy idzie do mnie, troche do zespołu. Z drugiej strony rajdy to ogromne wydatki i przed RallyCO ogromnie trudne wyzwanie.

    • Wojtek Dudziak

      Witam!
      Michale, fajnie, że zainteresował Cię ten projekt, bo autosport to wbrew pozorom nie tylko warczące, szybko jadące samochodziki, a idea takiej działalności i przekaz możgą naprawdę być dużo szersze, także w aspekcie stricte niekomercyjnym (społecznym), stanowiąc atrakcyjny produkt także dla osoby, która styka się z tym po raz pierwszy (uwierz, że nie policzanym już jest, ile osób w podobny sposób połknęło bakcyla). Tyle tytułem przedmowy 😉
      Póki co ;-), nie uczestniczę czynnie w strukturze organizacyjnej RallyCO, ale z racji wieloletniego już "rajdowego spaczenia" mam pewne doświadczenia, spostrzeżenia i tym samym jakąś podstawę do, mam nadzieję, kompenetnej wypowiedzi. Zatem:
      – model biznesowy to funkcjonowanie na zasadach nie generujacych zysków – zgromadzone środki przeznaczane będę na pokrywanie wydatków związanych z realizacją głównego pomysłu, planów i sukcesywne osiąganie założonego celu/założonych celów, w tym budowaniu społeczności, integracji, marketing/PR itp.;

      • Wojtek Dudziak

        – sprzedaż powierzchni reklamowej/udziałów w zespole skierowana do podmiotów nie będących osobami fizycznymi – IMO jak najbardziej tak, ale nie na zasadach wyłączających społeczność z wpływy na funkcjonowani zespołu. To jedno. Drugie – Twój pomysł na sprzedaż jednorazowo wiekszego udziału %-ego wizaualizacji danej f-my, produktu, organizacji itp. jest dobry, znany i praktykowany, ale pod warunkiem, że Twoj pomysł na ekspozycję i budowanie korelacji wraz z wizerunkiem zgodnym ze strategią marketingową jest atracyjny dla nabywającego.

        • Wojtek Dudziak

          I tutaj pojawia się idea RallyCO, odróżniająca od innych ofert sprzedaży powierzchni reklamowej na aucie rajdowym – jeśli Janek i spółka zdobędą zaufanie i popracie określonej grupy osób, mogąc to uwiarygodnić chociażby poprzez liczbę sympatyków, którzy poprzez medium elektroniczne oddali swój głoś na "tak", będą też mogli rozmawiać z potencjalnym inwestorem o konkretnych liczbach, targetach, o grupach docelowych itd, a nie opierać się wyłącznie o prognozy, które jak wiadomo często-gęsto nie sprawdzają się, gdyż zależą od wielu czynników i zmiennych. Trzecie – z samych spółkowiczów (bez nadmiernych skojarzeń proszę 😉 ), również może wyłonić się psoba lub grupa, która inwestując więcej otrzyma zbiorczo tym samym wiekszą powierzchnię do zaprezentowania graficznego (np. paczka towarzyska, czy kumple z boiska/koleżanki z kwartetu smyczkowego) – to tylko luźny przykład.

          • Wojtek Dudziak

            – członkostwo premium w zamian za dodatkowe profity – hmm, w tej formie nie popieram. Jeśli status uczestnika ma zależeć od jego finansów, to w szerszej perspektywie niesie to w sobie czynnik destrukcyjny dla idei społecznościowej, zniechęcający, rodzący podziały, a nie łączący bez względu na umownie rozumiany poziom społeczny, czy wypłacalność. IMO wręcz przeciwnie – z zaproszenia móc skorzystać, bądź do puli losowania dot. wybranej formy gratyfikacji za wsparcie włączeni powinni być wszyscy (na wypadek, jakby ktoś sam z siebie nie chciał, można wprowadzić potwierdzenie akcesji).

          • Wojtek Dudziak

            I tylko pozornie zalatuje to hasłem z epoki socjalizmu – wszystkim po równo Zauważ, że teoretycznie nawet w nielimitowanym konkursie SMSowym może wygrać zarówno wyłącznie 1 indywidualny głos, jak i 100-ny wysłany przez jednego abonenta, bo całością (znowu teoretycznie) zarządza rachunek prawdopodobieństwa, nie zniechęcając do uczestnictwa tych "detalistów" (celowo, bo w praktyce właśnie oni składają się na lwią część zysków i ta zasada także mógłaby być ważnym plusem po stronie RallyCO).
            Tyle w kwestiach poruszonych przez Ciebie powyżej. Jeśli mój obraz RallyCO jest odmienny od rzeczywistej koncepcji to z pewnościa Janek dokona korekty, czy uściślenia.
            Niemniej zapraszam do grona sympatyków oraz próby zasmakowania światka rajdów samochodowych 😉
            Pozdr.
            PS.: Przepraszam za przydługawego i "pociętego" posta, na etapie pisanie nie pomyślałem o ograniczeniach..

  • Dzięki za brawo :).

    Hmm, fajnie by było usłyszeć o prognozach finansowych. Czy potencjał takiej firmy to kilka tys zł zysku netto na osobę miesięcznie, czy raczej kilkadziesiąt tysięcy, czy może więcej…

    • Myślę, że warto jeszcze dodać, iż naszym pierwszym celem jest zdobycie 100tys. złotych, co pozwoli na zakup treningówki oraz start w paru rajdach Rajdowego Pucharu Polski.
      Oczywiście zarówno w projekcie jak i na samochodzie jest również przewidziane miejsce dla sponsorów – mamy nadzieję, że zainteresuje ich innowacyjna forma przedsięwzięcia jak i rzesza aktywnie zaangażowanych w działalność zespołu internautów.

  • Dzięki za wyjaśnienie! Fajny projekt.