12

Projekt P1 czyli Kowalski zostaje nowoczesnym pacjentem

Kilka dni temu rozpoczęła się kampania promująca start Projektu P1. Pod tym tajemniczym kryptonimem kryje się idea internetowego konta pacjenta ezdrowie.gov.pl, w którym każdy, kto założy konto będzie miał dostęp do swojej historii leczenia, archiwum wystawionych recept i wszystkich innych udogodnień jakie daje nam elektroniczna ewidencja dokumentów.

Zwykłego Kowalskiego w świat elektronicznego obiegu dokumentów wprowadza spot, w którym Dorota Wellman w zrozumiały sposób omawia zalety systemu. Nie jest to spot, który będzie zdobywał laury na festiwalach kreacji reklamowych, od zwykły film informacyjny – bez efekciarstwa i niepotrzebnych efektów. Kupuję taką formułę przekazu w całości – zwłaszcza, że ma ona poinformować, zachęcić do spróbowania.

Dobra, spot, spotem – idziemy dalej za linkiem, który pojawia się w reklamie – wwww.ezdrowie.gov.pl. Tam też jest dobrze – pełna, jasna informacja, opis projektu, korzyści.

Mamy więc już naszego Kowalskiego w na stronie.

ezdrowie02

Kowalski dociera do momentu „Załóż IKP”… i tutaj zaczynają się schody, bo mamy aż trzy możliwości wyboru.

I. Jesteś posiadaczem profilu zaufanego w systemie ePUAP
Ścieżka dostępu:
Załóż IKP poprzez wypełnienie formularza rejestracyjnego
→ wprowadź dane profilu ePUAP do formularza IKP
→ Korzystaj z IKP

II. Jesteś posiadaczem kwalifikowanego podpisu elektronicznego
Ścieżka dostępu:
Załóż IKP poprzez wypełnienie formularza rejestracyjnego
→ podpisz kwalifikowanym podpisem elektronicznym formularz rejestracyjny
→ Korzystaj z IKP

III. Nie jesteś posiadaczem profilu zaufanego w systemie ePUAP i podpisu kwalifikowanego
Ścieżka dostępu 1:
Załóż IKP poprzez wypełnienie formularza rejestracyjnego
→ Potwierdź tożsamość w wyznaczonym urzędzie
→ Korzystaj z IKP

Ścieżka dostępu 2:
Załóż profil zaufany w systemie ePUAP
→ Potwierdź tożsamość w wyznaczonym urzędzie
→ Załóż IKP poprzez wypełnienie formularza Rejestracyjnego → Korzystaj z IKP

ezdrowie03

Wejdźcie na tę stronę, postawcie się na którejś ze ścieżek… i co dalej? Cytując klasyka „I co to jest kurwa Zbuczyn… skąd ci biedni ludzie, kurwa, mają to zrozumieć, bo ja nic z tego nie rozumiem”. Po pięknym wprowadzeniu i wyjaśnieniu zasad Kowalski już chce wkroczyć na ścieżkę informatyzacji, chce mieć czytelną receptę, a trafia na jakieś ePUAPy, potwierdzenia tożsamości, kwalifikowane podpisy elektroniczne i inne niezrozumiałe dla niego skróty skróty, ale przede wszystkim na dość mglisty opis procesu. Kowalski chciał założyć konto… a tutaj urzędnicza ścieżka zdrowia – tu złóż, tam potwierdź a tam wypełnij.

W dodatku wszystko jest zupełnie nieklikalna – nie ma żadnej możliwości odesłania ambitnego Kowalskiego do miejsca, gdzie mógłby się podszkolić, poczytać, ogarnąć temat. Zero informacji i instrukcji co Kowalski ma zrobić dalej, aż się prosi żeby w ten ePUAP można było kliknąć. Zgadza się, projekt jeszcze nie wystartował, ale skoro wydaliśmy pieniądze na emisje reklam, udało się ściągnąć Kowalskiego aż do tego miejsca, przeczytał wszystko to warto dopracować jednak rzecz do końca. W jakikolwiek sposób zatrzymać go tutaj – formularz rejestracyjny czy prosty „zostaw maila, bądźmy w kontakcie, dostaniesz instrukcje krok po kroku” – abecadło każdej landing page. Tego nie ma, a sekcji Masz pytanie, napisz maila na samym dole strony nie liczę – to nie tak działa.

Podsumowując – prosta i czytelna komunikacja, klarowna ścieżka klienta ale na finiszu mur nie do przebrnięcia. Na razie przepalone pieniądze – do poprawki.

  • „śledź naszego facebooka” 🙂

  • A ja naiwnie myślałem, że już wszyscy zrozumieli, że reklamowanie produktu, którego nie można kupić/z którego nie można skorzystać nie ma sensu.

    • Aldona

      W samo sedno.

  • Zadzwia mnie, że te wielkie firmy, które realizują te wielkie państwowe projekty informatyczne nie są w stanie przeprowadzić testów usability. W ogóle sprawiają wrażenie, jakby w tych projektach nie uczestniczyli spece od usability…

    • kobola

      Byłam, pracowałam i uciekłam – usability to jest coś co na to w tych projektach nie ma czasu.

  • Byłam wczoraj takim Kowalskim. Strony przeglądam głównie w telefonie

  • Wgląda ładnie fakt. Jednak jest to kompletny falstart. Właśnie niedawno podjęto decyzję o przedłużeniu okresu na przestawienie się jednostek Służby Zdrowia na dokumentację elektroniczną, do 2017 roku. Jak się zdziwiłem jak czytam w Gazecie Lekarskiej o tym przesunięciu, a za kilka dni oglądam uśmiechniętą panią Wellman. Moim zdaniem to następne pieniądze wyrzucone w błoto.

  • Idea piękna tylko obawiam się że nie wszyskie placówki są na to gotowe. Moja przychodnia nie obsługuje do tej pory wydruków z potwierdzeniem uprawnienia do świadczeń i wymaga starych druków z podpisem i pieczątką z firmy.

  • Robert Narol

    Czyli wszystko po staremu – „chcieliśmy dobrze, wyszło jak zawsze”

  • tomduval

    Ktoś w Ministerstwie „Zdrowia” musi mieć szwagra, który chętnie zrealizuje ten projekt od strony informatycznej;-)

  • Energetyk

    Teraz wszystko idzie w kierunku skrótów, albo jakiś angielskim zwrotów typu „know how”, startup, a czasem nawet młodzi nie rozumieją o co w tym chodzi, a co dopiero osoby starsze i nie mówię tu wcale o sześćdziesięciolatkach.

  • Próbowałam rozgryźć temat. Na fanpage Internetowe Konto Pacjenta ludzie regularnie pytają się jak aktywować konto i regularnie dostają odpowiedź, że konto rusza od października. Natomiast warto już wcześniej przejść przez te „epuap-ki” etc. Szkoda, że nikt nie umieścił info na stronie, kiedy faktycznie konto zadziała, oszczędziłoby to pacjentom szkodliwej dla zdrowia dawki frustracji.
    A kampania faktycznie potężna, przerost formy nad treścią…