16

Prawie jak Twin Peaks – sztuczka w Wayward Pines

wayward pines

Najbardziej nie lubię sytuacji, kiedy to najpierw obejrzę ekranizację a dopiero potem dociera do mnie książka. Znajomość fabuły, świadomość uproszczeń scenariuszowych oraz wyobrażenie głównych bohaterów skutecznie odsuwa termin, w którym zabieram się za czytanie. Mam tak z Pieśnią Lodu i Ognia – mimo, że kupiłem większość tomów powieści, to fakt, że regularnie oglądam serial powoduje, że zupełnie nie mam ochoty zabierać się za książkę… i pewnie nie zabiorę się za nią nigdy…

Tym razem udało mi się zacząć od książki 🙂 wpadł w moje ręce tytuł Blake’a Crouch’a „Wayward Pines. Szum” – jeszcze przed polską premierą, w elektronicznej formie roboczej (bardzo lubię takie wersje :-). To pierwszy tom trzyczęściowego cyklu o tajemniczym miasteczku Wyward Pines. Usiadłem, wciągnąłem praktycznie za jednym podejściem, w każdym razie następnego ranka książkę miałem już za sobą i od razu kupiłem drugi tom. Mamy więc agenta służb specjalnych – Ethana Burke, który w wyniku tajemniczego wypadku cierpi na zanik pamięci. Budzi się na obrzeżach Wyward Pines, miasteczka do którego przybył z misją odszukania dwójki innych zaginionych agentów. Ale miasteczko jak i jego mieszkańcy niespecjalnie ułatwiają Ethanowi robotę. Całe miasto skrywa jakąś tajemnicę, atmosfera się zagęszcza i mamy wrażenie, że nic nie jest tym, czym wydawało się na początku – bardzo przyjemna lektura na wieczór.

wayward pines 2

Wayward Pines Szum okladkaKsiążka lada moment pojawi się na naszym rynku, wraz z towarzyszącym jej hasłem reklamowym, że to nowe Twin Peaks, miks Przystanku Alaska, Lost, Archiwum X… wymieniać dalej 🙂 Wydawca mógłby właściwie jeszcze dorzucić parę kolejnych dobrych tytułów. Co prawda, sam autor pisze, o tym jak ogromne wrażenie wywarł na nim serial Lyncha i bez niego ta książka by nie powstała, zawsze jednak ostrożnie podchodzę do takich porównań, szczególnie jeśli rzuca się hitami na lewo i prawo. Owszem, rozumiem cel marketingowy, ba, nawet potrzebę klienta, żeby może wtedy umieścić tytuł czy zespół muzyczny w przestrzeni swoich dotychczasowych doświadczeń („Proszę pana, ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem”). Idąc więc dalej z porównaniami mogę dorzucić, że „Wayward Pines. Szum” czyta się tak dobrze jak Kinga czy Koontza (i to akurat nie jest przesada) ale fani, którzy liczą na klimaty Twin Peaks – hmm, nie wiem czy się nie rozczarują, zwłaszcza że potem fabuła skręcą trochę w inną stronę i nie wszystkim może się podobać. Uważam wręcz, że nawiązywanie do Twin Peaks przyczyni się niższych ocen i trochę zawiedzie niektórych czytelników.

Zdziwiłem się kiedy obejrzałem trailer serialu na podstawie książki – po migawkach mogę sądzić, że trzyma się dość wiernie oryginału, ale zdradza też kierunek, w którym fabuła będzie podążała. W każdym razie do emisji serialu zostało jeszcze sporo czasu, premiera dopiero w 2015 roku, producentem, podkreślam producentem nie reżyserem 🙂 jest M. Night Shyamalan, a w obsadzie pojawia się Juliette Lewis i Matt Dillon. Mam nadzieję, że serialu nie zepsują, ponieważ książka wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie, zabieram się za kolejne części. Aha, siłą rozpędu trafiłem jeszcze na opowiadania Blake’a Crouch’a, które właśnie pojawiły się na Woblinku (podejrzewam że nieprzypadkowo), wydane w formie minibooków po 4,99 zł – również przyjemne, ale bez szału, można spokojnie odpuścić.

#darylosu wyglądały tak – podwójna incepcja – przeczytałem zanim otrzymałem, a listonosz przyniósł… skrzynkę na listy 🙂
skrzynka

  • Wow, dzięki!!! Jestem psychofanem TP, więc wciągam nosem wszystko, co na nim wzorowane. Od czasu „Happy Town” nie było jednak na rynku nic ciekawego…

  • Marcin M. Drews to zerknij na trailer, przeczytaj wpis – bo wydaje mi się, że właśnie fani TP mogą się trochę zdziwić… niemniej jednak bardzo dobra książka

  • A nie, nie, luzik, nie szukam kopii TP, bo arcydzieła skopiować się nie da. Ale te klimaty – małe miasteczko, tajemnica, klimat. Czyli od Alana Wake’a przez Persons Unknown i Happy Town po True Detective. To moje klimaty. 🙂 Wszelkie wariacje mile widziane! 🙂

  • Już pożądam! uwielbiam takie klimaty 🙂

  • Kamyk

    Mały błąd w opisie premiera miała juz miejsce pod koniec kwietnia w artykule napisane jest że dopiero w 2015

    • hmm, ciekawe, jest jakieś zamieszanie – widzę że na filwebie jest rozpiska, na imdb start na 2014, ale na stronach foxa nie ma nic o odcinkach http://www.fox.com/wayward-pines/ również w aplikacji z której korzystam do śledzenia seriali też nie ma informacji o premierach kolejnych odcinków (sam serial oczywiście jest), no i w samej sieci nie ma możliwości odnalezienia jakiegokolwiek odcinka

  • Maciek pięknie, rzuć proszę linka to od razu zamówię.

  • Michał Wawrzyniak wydawnictwo otwarte – ebooka wlasnie konczą – ustaw sobie alarm na upolujebooka.pl

  • Mój Kindelek już czeka. 🙂

  • Maciek a druk będzie?

  • Na kindlu czytam only newsy ze świata. Bardziej biznes. Takie to mus druk 🙂

  • Tia, juz jest, chyba za tydzien, dwa, podaj adres na priv to ci wysle druk

  • Druk porzuciłem, gdy mi się miejsce na półkach skończyło. I tak już muszę część książek w piwnicy trzymać. 🙂 A Kindle’a mam zawsze przy sobie. 🙂

    • Mam pytanie do użytkowników Kindla – jaki model wybrać? Podobno starsze wersje lepsze od najnowszych. Im więcej na ten temat czytam, tym mniej wiem :).

  • A to prawda, ja mam kolejny regał do skręcenia. Biuro zawalone, dom zawalony, sypialnia, łazienki, ale lepsze to niż stare gazety 😉