2

Plakat miesiąca

W najnowszym „Media & Marketing” trafiłem na sekcję „Plakat miesiąca”. Sekcja jest co prawda sponsorowana przez Impakt oraz Print & Display (Polska), ale redakcja lojalnie zastrzega, że „sponsor Plakatu Miesiąca nie ma wpływu na prezentowane treści”. A jaki jest wybór miesiąca? Dla mnie dość zaskakujący:

Dominik Damaziak (Fabryka Pomysłów) tak ocenia ten wybór:

Jak mawia mój kolega, każda rybka może być złota – wystarczy w panierce obtoczyć. Nie inaczej jest pewnie z kampaniami partii politycznych. Plakaty ich licznych kandydatów na prezydentów, senatorów, posłów czy samorządowców, które w ostatnim czasie na ulicach widoczne są co parę miesięcy, eksponują zgrabne zdjęcie paszportowe opatrzone zazwyczaj jakaś wyborczą obietnicą. Nie wnikając w to, czy kreacja nam się podoba, czy nie, najczęściej po wynikach wyborów wiemy, czy billboardy działają, czy nie. Ostatnie wyniki pokazują jednak, że działają. Sporą zasługę trzeba z pewnością przyznać dużej ilości panierki.

A bardziej serio – ubiegłoroczne wybory prezydenckie i parlamentarne pokazały siłę kreacji użytej w kampaniach politycznych. Schematyczne i prostackie projekty zastępują przemyślane strategie wsparte wcześniejszymi pretestami skuteczności kreacji. Najnowsza kampania PiS (bo mimo deklaracji polityków nikt chyba nie ma wątpliwości, że jest to początek kampanii samorządowej PiS) kontynuuje bardzo pozytywny trend obecny od niedawna na naszej scenie politycznej. Mianowicie kampanie polityków są po prostu bardzo dobre i skuteczne. Plakaty „Obywatel IV Rzeczypospolitej” mają wszystkie cechy dobrze zaprojektowanej kampanii. Świetne zdjęcie, które jest głównym motywem kampanii, krótkie hasło będące motorem napędowym poprzednich kampanii PiS, adres WWW, logo. Nic więcej. Żadnych obietnic. Bo właściwie po co.

Sam pomysł na odejście od paszportowych zdjęć bardzo popieram (zresztą niedługo wybory – paszportowych fotek będzie pełno), jednak tych plakatów nie uważam za udane. Podobnie jak twierdzi na swoim blogu mateoosz, przeszkadza mi ukrywanie twarzy przez bohaterów plakatów, rzadko w ten sposób postępują firmy w reklamach produktów, więc tym bardziej tego błędu nie powinni robić politycy – zwłaszcza, że to odwracanie tyłem mocno gryzie się z hasłem „Bliżej ludzi”. Już w PRL-u aktualnie było hasło „Frontem do klienta”.

Można się spierać, czy plakat zasługuje na miano „plakatu miesiąca”. Uważam jednak, że cała kampania zasługuję na uwagę, i to nie ze względu na projekt, hasło czy ładne zdjęcia, ale za szum jaki wokół siebie zrobiła. Szybko powstały alternatywne wersje plakatów tworzone przez internautów, jeden z nich został nawet wydrukowany i prezentowany w Warszawie.
Polecam obejrzeć kilka poniższych linków:

– mysle.com.pl
– joemonster.org
– spieprzajdziadu.com
– ja.rafi.pl

Myślę, że kampania PiS (zapewne również decyzje polityczne) zainspirowała SLD do stworzenia plakatów, które również można uznać, że nietypowe. SLD-owskie projekty z hasłem „SLD – prawdziwa opozycja” nie są tak nadęte, mają krótkie i dowcipne hasła, podejrzewam, że równie szybko pojawią się ich alternatywne wersje. A SLD zapowiada całą kampanię ze zwierzątkami, ciekawe czy będą świnie przy korycie?

  • DyZ.

    Dla mnie zaskakujące jest to, że PIS przedstawia obywatela IV RP bez twarzy!!!! ….czyzbyśmy my Polacy IV byli bez wyrazu!!!!!??…………….nie wydaje mi się, jest to dla mnie forma obrazy ze strony PIS’u, jednak z drugiej strony rozważam opcje, że ludzie wykorzystani do kampanii poprostu nei chcieli utorsamiać się z PIS’em dlatego nie wyraźili zgody na pokazywanie się z przodu.

  • z tym zakrywaniem twarzy to przypomina mi się kampania prezydencka i sztab wyborczy „OKO” 🙂 Tymińskiego. Tam leciał taki spot „biała rewolucja” czy biały marsz… no i niby maszerowała ta rewolucja…10 osób..a młodzi ludzie którzy tam się pojawiali zakrywali twarze albo spuszczali głowy żeby kamera ich nie chwyciła…