16

PDF2016 – Kilka tygodni po ataku Pudziana i Kukiza (Joanna Grabarczyk HejtStop)

joanna grabarczyk hejtstop PDF blog

to ona zakablowałaNie wiem czy pamiętacie obrazek „To ona zakablowała prokuraturze Pudziana” – przewinął się swego czasu przez media społecznościowe generując kilkumilionowe zasięgi. Podczas Personal Democracy Forum wystąpiła Joanna Grabarczyk – koordynatorka akcji HejtStop – bohaterka tego obrazka. Opowiedziała nie tylko o skali hejtu ze strony ofiary, ale również poruszyła bardzo ważny problem, że przez skalę seksistowskich, agresywnych komentarzy kobiety znikają z dyskusji on-line. Zapraszam do obejrzenia całego wystąpienia.

 

 

  • dzięki za to

  • Nie zgadzam się na żadne ataki agresji, chamstwa, rasizmu. Ale osobiście nie godzę się także na traktowanie tej Pani w roli Męczennika. Dla mnie donoszenie jest jedną z najbardziej obrzydliwych rzeczy, zwłaszcza dla rozgłosu medialnego. Są dyskusje, komunikacja.Wiem, że z Pudzianowskim można się dogadać, to inteligentny wbrew pozorom facet. Nie zauważyłem także, żeby z dyskusji online zniknęły kobiety.

  • Akcja jest bardzo ważna, ale szkoda, że nie zatrudniają prawnika zanim oskarżają kogoś medialnie a potem donoszą prokuraturze. W tym konkretnym przypadku prokuratura umorzyła sprawę wobec Pudzianowskiego nie dopatrując się przestępstwa. Czyli niestety akcja Hejtstop bezprawnie shejtowała Pudzianowskiego i naraziła jego dobre imię.

  • Niestety hejtstop walczy tylko z celami, które są dla nich wygodne.

    • Też bym się nie zajmowała obroną czegoś, co de facto nie istnieje. Zapis o uczuciach religijnych to nieporozumienie i powinien jak najszybciej zniknąć z polskiego prawa.

  • RzeczpospolitaLepsza

    Kiedy na ulicy widzimy jak ktoś bije kobietę, to każdy reaguje zdecydowanym sprzeciwem oraz staje w jej obronie (bynajmniej powinien). Gdy w sieci dochodzi do tego samego, to nikt nawet się nie ruszy, a nierzadko sam staje się atakującym. Od dawna nad treściami w sieci nie ma żadnej kontroli. Pozwoliliśmy sobie aby to miejsce było jej pozbawione, bo rzekomo ma być wolne od regulacji oraz być niezawistne. „Wolność jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego” jako prawo moralne w sieci nie istnieje, wręcz można by się pokusić o okucie nowego „wolność jednego jest adekwatna do tego jak bardzo może na tego drugiego krzyczeć i go obrażać”. Dzięki temu mamy internet pełen prawdziwe wolnych ludzi, którzy hejt, kłamstwo i obłudę traktują jako swoje własne prawo do wyrażania swojego zdania. Powoli zaczynamy rozumieć jak głęboko wszedł nam ten cierń w ciało, ważne jest to aby zrozumieć to nim dotrze on do serca. Ponieważ gdy to się stanie, hejt w sieci wyjdzie poza jej ramy i zdarzy się coś co wstrząśnie całym środowiskiem internetowym na długo. Potrzebujemy w sieci regulacji. Mądrych i wyważonych, takich, które nie narusza struktury i możliwości internetu, ale jednocześnie konkretnych i stanowczych. Zawsze powtarzam, że gdy jest problem, wpierw trzeba zacząć mówić takim językiem, aby można go dobrze przedstawić, nie używając przy tym słownej agresji. To trudne, bo tutaj mogę napisać wszystko. Mogę, ale czy muszę?

  • Wśród masy idiotycznych zarzutów wobec tej Pani wśród tej całej fali emocji, był jeden dość dobrze uzasadniony – wbrew treści ze swojego statutu, fundacja zajmuje się hejtem wyłącznie po jednej stronie sceny poglądowo-politycznej. Jedynie słusznej stronie jak widać.

    • Well, z punktu widzenia osoby z Hejtstop odpowiem na ten zarzut tak: jak zgłosiliśmy do prokuratury informację o możliwości użycia mowy nienawiści względem Andrzeja Dudy to też nam się dostało, ale tym razem jako pisowskim ścierwom, a nie jako lewackim 😉

    • Marta Stańczyk Ktoś kto używa określeń w rodzaju „pisowskie ścierwo” i jego odpowiednika po drugiej stronie – sam odbiera sobie wiarygodność.

  • Nie chcę wyjść na atakującego, ale niestety nie można już poważnie traktować akcji o tak jednostronnym podejściu do świata i okopaniu się gdzieś w okopach światopoglądowych na lewo od niezależności. Od jednego z największych orędowników akcji Hejtstop na ulicach przerodziłem się w zdystansowanego krytyka. Zwłaszcza za szopkę i proces z Pudzianem i wyciąganiem burackich opinii na wierzch (świetnie szło w mediach) i dobór do akcji ambasadorów. Można było spróbować zrobić to bardziej obiektywnie, mniej kontrowersyjnie. A mam wrażenie, że partnerami akcji stały się osoby, które same z hejtem lub pogardą słowną kojarzą się. A na pewno jedna. Tym samym niezła akcja, zamiast realnie pomagać, stała się klasycznym pastiszem akcji społecznej.

  • NiezłyJazz

    Hej, czy na #PDF2016 było coś o fali hejtu na prezydenta Dudę i życzeniach śmierci, które kierowano w jego stronę po wypadku na autostradzie? Z ciekawości pytam, bo to przypadek bardzo dobrze udokumentowany i o dużo większym kalibrze (prezydent kraju).

    • nie, nie było – raczej ogólna dyskusja o jakości debaty, ale i program dość szeroki i napięty oraz mocno międzynarodowy – http://epf.org.pl/pl/wydarzenia/pdfplcee16/#program

    • Życzenia śmierci, wypadku, czy innego nieszczęścia wobec polityków tej czy innej strony to rodzaj niechlubnego standardu w dzisiejszym polskim internecie. Każda ze stron jest tego winna i nie ma żadnej konkretniej strony która byłaby „bardziej winna” – dlatego też tak jak już napisał @mediafun:disqus – problem jest głębszy i dotyczy hejtu, bezmyślnego napędzania nienawiści na bazie swojego zasięgu (patrz tzw. dramy na Youtubach czy fizyczny efekt takich działań w postaci wysmarowanych gównem samochodów uberowców przez taxiarzy) i pobłażliwego traktowania tego co pojawia się w internecie – bo to tylko internet.

  • Gdyby tylko dało się działać w temacie bez wpychania siłą „hejt” do słownika. To pojęcie juz teraz robi więcej złego niż dobrego

  • Andrzej Krasnopolski

    Przykre są te wszystkie obelgi jakich doznaje p. Grabarczyk jednak zapomniała wspomnieć o genezie całego zajścia czyli bezlitosnego donosu na wzburzonego przedsiębiorce niszczeniem jego mienia. Obrona własnego mienia to naturalne prawo każdego człowieka więc, żadnego zdrowo myślącego człowieka nie powinno dziwić oburzenie kogoś, komu ktoś plądruje dobytek czy źródło dochodu. Czemu więc p. Grabarczyk zamiast po ludzku wczuć sie w sytuację tego zdenerwowanego człowieka bezlitośnie donosi na niego do prokuratury a przy okazji chwali sie tym na prawo i na lewo? Gdzie tu czynniki ludzki, gdzie cień empatii i chęć zrozumienia? Teraz p. Grabarczyk wylewa żale w związku z niewybrednymi komentarzami (godnymi potępienia) w sieci zpominając o całej otoczce problemu. Może warto byłoby, gdyby Pani również przypomniała sluchaczom, że prokuratura niedopatrzyłą się znamion czynu zabronionego i odmówiła wszczęcia postępowania przeciw p. Pudzianowskiemu. Pytałem kilkukrotnie na profilu fb HejtStop czy w związku z tym p. Pudzianowski zostanie przeproszony za bezpodstawny donos i narażenie go na straty moralne i finansowe jednak nie doczekałem się odpowiedzi. Pozdrawiam