1

Nowe idzie…

Czy jest w Polsce jeszcze miejsce na kolejne pismo o marketingu i reklamie? Tytuły obecne na rynku od długiego czasu nie notują znaczącego wzrostu sprzedaży, czy to oznacza, że rynek branży marketingowej jest już nasycony, czy tytuły w zły sposób szukają nowych czytelników? Dłogoletni dystansowiec „Impact” już od dawna się nie ukazuje (zostały po nim jedynie Impactory :-)) – jego kontynuacją (z innym właścicielem) miał być „4biz”, czy atrakcyjnie zapowiadający się MediaQuest ukazał się jedynie w czterech numerach… to były dawne czasy – na rynku zostali najwytrwalsi.

Ostatnie zmiany na rynku mediów, czyli wydawca Media i Marketing (VFP Communications) przejmujący Business Media, który teraz będzie pisał o całym BTL, przejęcie serwisu gadżety.biz również przez M&M, przejęcie przez Marketing Tribune serwisu Marketing przy kawie powoduje, że starzy gracze na rynku będą musieli spiąć pośladki…

Właśnie wydawnictwo Marketing Tribune wystartuje już w niedługo z nowym magazynem „Marketing & more”. Na razie ukazał się zerowy numer pisma, niedostępny w normalnej dystrybucji. To częsty zabieg wydawców… taka próba generalna i doskonałe narzędzie na zdobycie i wysondowanie opinii czytelników i fachowców z branży.

Jak się prezentuje nowy gracz na rynku? Moim zdaniem wyśmienicie, wizualnie to kawałek dobrej roboty. Nietypowy, prawie kwadratowy format (27 na 28 cm) pozwala na zastosowanie ciekawych rozwiązań graficznych: zabawę z dużymi formatami zdjęć czy grę dużymi białymi przestrzeniami bez nadmiernego ograniczania miejsca na tekst. Chociaż do lektury w fotelu jest już trochę mniej wygodny, przelewa się przez ręce. W środku każdy tekst jest bogato ilustrowany, nie tylko „stockowymi” zdjęciami (chociaż tych też jest sporo) wrzuconymi w ramki między treść, ale również własnymi fotografiami, które wycięte z tła integrują się z tekstem – lubię takie zabiegi, to pracochłonna robota, ale efekt przyjemny dla czytelnika, więcej takich.

Jeszcze wrócę na chwilę do tytułu. Słowo „marketing” w tytule pisma o marketingu to dobre rozwiązanie. Może brzmi to śmiesznie, ale brak takiego wyrazu jednoznacznie ustawiającego tematykę pisma nie pomaga w zdobywaniu nowych czytelników. Kiedyś przerabialiśmy to w „Briefie” i dlatego teraz „Brief” nie nazywa się „Brief”, tylko „Pierwszy Magazyn Marketingu i Sprzedaży Brief” :-). Niejednokrotnie spotykałem młodych ludzi pracujących w działach marketingu, ba, nawet po studiach kierunkowych, którzy nie znali pism branżowych… nie, że nie czytali… nie znali i tyle. Pamiętam przypadek, że dziewczyna dopiero w firmie, która prenumerowała Media i Marketing, zetknęła się z nim po raz pierwszy, kiedy trafił przypadkiem na jej biurko… Te sytuacje miały miejsce kilka lat temu, ale nie są to wcale tak odległe czasy. To oznacza, że jeszcze dużo jest do zrobienia, że nowych czytelników, którzy mają jeszcze braki w wiedzy jest jeszcze sporo, i wyraz marketing w tytule pisma o marketingu nie jest taką banalną z pozoru sprawą. Zwłaszcza, że osiągnięcie sprzedaży na poziomie 10 000 egzemplarzy to na rynku branżowym nie lada sukces (podkreślam – poziomu sprzedaży, a nie deklarowanego nakładu).

Druga sprawa, to społeczność wokół nowego tytułu… a właściwie reakcje na takie dziwne coś co się internetem nazywa. Niestety, przez wielu wydawców papierowych magazynów internet mimo zapowiedzi i wielu opublikowanych artykułów nie jest traktowany poważnie – wystarczy zerknąć na stronę Media i Marketing, Pressu, Marketing w Praktyce, czy Briefu – jest jeszcze dużo do zrobienia w budowaniu społeczności wokół pisma – z reguły pisma udostępniają archiwum, w płatnej lub bezpłatnej formie, ew. zapewniają dodatkowe płatne serwisy. Plus dla Briefu za bloga, który ma się całkiem nieźle… przypomnę akcję Tytusa Gorczyńskiego i naprawdę świetny efekt, kiedy poprosił o opinię internautów w sprawie web2.0 – szybka reakcja, duży odzew i powstał prawdziwie społecznościowy tekst. Zobaczymy co Brief przygotuje na nowej stronie – wiem, że prace nad stroną już powoli się kończą.

Czy „Marketing & more” ma szansę wyjść dalej niż wydanie papierowe? Moim zdaniem tak, przejęcie przez wydawnictwo serwisu Marketing przy kawie może oznaczać, że serwis będzie nie tylko dostarczał merytoryczny materiał, ale również stanie się ważnym narzędziem w budowaniu społeczności wokół drukowanego magazynu. Na razie strona internetowa magazynu jest skromna.

Na marginesie, to wydawało mi się, że prędzej ukaże się drukowany magazyn „Marketing przy kawie”…

Jedynym dużym minusem dla zdobywania nowych czytelników nowego tytułu będzie cena, roczna prenumerata to 390 zł, co daje ponad 30 zł za numer (nie znam dokładnej ceny przyszłych numerów, wg informacji na stronie, za 390 zł będzie 8 numerów plus 4 dodatki). Może to ograniczyć czytelników tylko do branży i dużych miast… szkoda… w Koszalinie, czy Lublinie też są ludzie, którzy chcą zdobywać wiedzę (nie wspominając studentów)… cena powyżej 30 zł mocno to zdobywanie im ograniczy. Wystarczy obserwować pomysły i działania promocyjne regionów i mniejszych miast – myślę, że rok 2007 będzie należał do promocji regionów – a to oznacza, że właśnie tam są ludzie głodni wiedzy i potrzebujący merytorycznego wsparcia – pomysły i zapał już mają.

Zespół „Marketing and More” zapowiada:

Będziemy tropić ciekawe praktyki, pokażemy przykłady godne naśladowania, jak i te, które mogą być nauką na przyszłość. Będziemy analizować najnowsze trendy, nie zapominając o szerszym kontekście historycznym. Przedstawimy, co dzieje się za granicą, pamiętając o najważniejszym – tu i teraz. Skorzystamy z wiedzy specjalistów.
Marketerzy nie mają, jak np. lekarze, obowiązku dokształcania się. Jednak gdy stoją w miejscu, rynek szybko weryfikuje brak ich wiedzy. Kluczowa jest znajomość najnowszych technik marketingowych, zmian rynkowych czy postaw konsumenckich. Marketing wciąż ewoluuje, wiedza raz nabyta nie wystarcza na długo.

W środku na prawie 100 stronach sporo wiedzy, aktualnych tematów na czasie i tekstów od specjalistów. Brakuje mi trochę dużego, kompleksowego jednego tekstu, wyczerpująco traktującego jakieś zagadnienie. Nie ma sensu oceniać treści przy zerowym numerze, zobaczymy jaki będzie trzymał poziom w comiesięcznym cyklu po kilku numerach. Pozwolę sobie przytoczyć jedynie główne działy ze spisu treści, który da obraz zawartości numeru:

– Marketing & more (8 tekstów),
czyli najważniejsze sprawy

– Marketing & Business (2 teksty),
o badaniach, analizach i sprawach b2b

– Marketing & People (5 tekstów),
czyli ludzie z branży, ale coś więcej niż tylko sylwetki

– Marketing & Technology (4 teksty),
najnowsze trendy i wykorzystanie nowoczesnych technologii w marketingu

– Marketing & Sales (2 teskty),
czyli o docieraniu do klienta końcowego

– Marketing & Strategies (7 tekstów),
planowanie i długoterminowe działania

– Campaigns & more (9 tekstów),
o skutecznie zakończonych i trwających kampaniach

– Customer Loyality & more (2 teksty),
czyli jak przytrzymać klienta na dłużej

– Legal & more (1 tekst),
prawo w branży

– On-line & more (4 teksty),
wiadomo, o internecie (blogi i web 2.0 też jest :-))

– Markets & more (4 teksty),
jak to robią specjaliści od marketingu

– Marketing przy kawie.pl (3 teksty),
trochę treści z serwisu

Media & more (5 tekstów),
telewizja prasa itp.

Miałem trochę problem z liczbą kategorii, trochę chyba zbyt szczegółowy jest ten podział, ale skomplikowanie wygląda chyba tylko w spisie treści, przeglądając magazyn nie czułem się zagubiony. Może to niezbyt dobrze, ale tak naprawdę nawigacja i podział na te sekcje jest właściwie niezauważalny, wizualnie poszczególne działy nie odróżniają się od siebie. Ale ja nie cierpiałem z tego powodu.

Czego mi brakuje? Przede wszystkim działu kreacja… wiem, jest w większości pism, ale dzieje się w tym temacie naprawdę dużo interesujących rzeczy, jest tyle konkursów, festiwali, naprawdę dużo fantastycznego materiału, który wydrukowany na papierze będzie się świetnie prezentował i pozwoli odetchnąć czytelnikowi.

To chyba tyle, jeśli chodzi o szybki przegląd zerowego numeru magazynu Marketing & more, jestem bardzo ciekawy reakcji rynku kiedy pojawi się pierwszy numer, no i jak zareaguje konkurencja, bo wydaje mi się, że przede wszystkim „Brief”, „Marketing w praktyce”, „Press”, i „Media & Marketing Polska” w walce o czytelnika i reklamodawce nie mogą zignorować konkurenta.

  • mja

    Czytalam zerowy numer i wg mnie to bedzie jedno z lepszych pism tego typu! gratuluje!