6

Nokia Warsaw Adventure – niewykorzystany potencjał

Hmm, obserwowałem od kilkunastu dni przygotowania do akcji Nokia Warsaw Adventure. Chociaż z punktu widzenia konsumenta-internauty określenie „obserwowałem przygotowania” jest nieco na wyrost – trafiłem po prostu na teaser filmu na YouTube i plakat na stronie www.

Gdybym był wrednym i marudnym blogerem, to bym się pewnie przyczepił, że promowana początkowo Warsaw Adventure jako akcja z blogerami ma z blogami niewiele wspólnego. Żaden z wymienionych bohaterów (których mam przyjemność znać osobiście) z tego co wiem, aktualnie nie prowadzi żadnego bloga, a adresy podane przy ich nazwiskach prowadzą do popularnego internetowego show (LekkoStronniczy.tv) i serwisu poświęconego trendom i kulturze (Fpiec.pl). Pojawił się nawet komunikat na oficjalnym twitterowym koncie Nokii, że wkrótce rusza „akcja z blogerami – Warsaw Adventure” – ale po kilkunastu godzinach zniknął… No dobra, ale z tymi blogerami to tylko moje czepialstwo, nie chcę rozpętać dyskusji co jest a co nie jest blogiem. Przejdźmy do samej akcji…

Tej naprawdę nie rozumiem, nie rozumiem jej założenia i sposobu realizacji.
Trailer w sieci, ok, strona zaślepka, konkretna godzina startu emisji – w porządku, trochę podgrzewanie atmosfery w mediach społecznościowych (Facebook i Twitter). Tu się wszystko klei.

Aż do dzisiaj do godziny 16, kiedy wszystkie zapowiedzi się sprawdziły i akcja ruszyła

Tylko, że z samych filmów w sumie niewiele wynika… co mam dalej zrobić, czy to jest jakaś interaktywna zabawa, czy po prostu materiał do obejrzenia? Dziwi mnie również fakt, że wszystkie trzy filmy opublikowano jednocześnie, a wyzwanie Karola, Konrada i Włodka jest dokładnie takie samo. Obejrzałem niejako z obowiązku trzy razy ten sam film… trochę mało jak na dzisiejsze czasy i mimo, że wszystkich trzech panów bardzo lubię, to musiałem się przemęczyć trzy razy przez ten sam materiał, tylko że z innym bohaterem. Nie mam pojęcia też czy na tym cała akcja Nokii się kończy czy będzie coś jeszcze?

Fakt, że jest to materiał promujący Nokię N9 było wiadomo od początku (przynajmniej dla tych, którzy potrafią rozpoznać telefon po kształcie), z samego filmu też niewiele wynika, bo żaden walor tego telefonu nie został pokazany ani wykorzystany… A i pewnie można się przyczepić do wyboru postaci, bo Włodek Markowicz i Karol Paciorek to mocni userzy iPhonów, jeden z nich był nawet współautorem videobloga poświęconemu wszystkiemu co koło jabłek leżało).

Mimo, że sam pomysł akcji jest ciekawy, fajnie nakręcony i zrealizowany tak po prostu w mieście (dobra, małe montażowe ustawki tam widać) i jest w tym jakiś potencjał, to moim zdaniem zupełnie nie został wykorzystany, a internauci sprowadzeni do roli biernego oglądacza – obejrzyj i ciesz się z naszego telefonu. Aż prosi się, żeby do takiej akcji z nowoczesnym telefonem dołożyć coś więcej niż trzy identyczne youtubowe produkcje. Również na oficjalnym fanpage Nokii akcja Warsaw Adventure specjalnego zaangażowania nie wzbudziła, ale i tam pojawił się dopiero jeden wpis, więc może za wcześnie na oceny.

Prawdopodobnie za kilka dni filmy z Karolem Paciorkiem i Włodkiem Markowiczem będą miały o wiele większą liczbę wyświetleń niż Konrada Jerina – wynikającą z prostego faktu – Lekko Stronniczy są po prostu bardzo popularni na polskim YouTube i ten tag będzie siłą nośną i przyczyną największej popularności filmów.

Czy przesłałbym znajomym, polubiłbym, wrzucił na fejsa… chyba nie, bo wcale do tego nie zachęcają. Może czegoś nie wiem i akcja Warsaw Adventure wcale nie kończy się z dzisiejszą premierą tych filmów, jako widz jednak już wcale nie jestem ciekawy dalszych jej losów. Poczekałem, obejrzałem, zapomniałem.

  • Ano – interaktywne oraz wciągające to nie jest. I w sumie w każdym z filmów ten sam scenariusz, tylko etapy są pomieszane. Na tę chwilę ten projekt nie zachęca do dzielenia się z nim dalej.

  • W pełni się zgadzam. Spodziewałem się znacznie więcej, zwłaszcza po Włodku i Karolu. Tymczasem dali się wciągnąć w taki banał, że aż strach. W sumie, oglądając wideo, myślałem bardziej, że to promocja Alfy niż Nokii, bo tych podróży po Warszawie było wiele, a sam telefon widoczny jest dopiero na końcu i przez moment. Jakoś mi się wydaje, że z takimi specami od marketingu, Nokia daleko nie zajedzie. Ale może też się niepotrzebnie czepiam.

  • Doskonale ujete. Tekst totalnie oddaje moje stanowisko na ten temat. Cala ta akcja – jak narazie – jest jak w reklamie Orange: szkoda gdy cos konczy sie za szybko. Mnostwo zapowiedzi i… w sumie to juz wszystko. No ale jestem optymistycznie nastawiony, wiec czekam na dalszy rozwoj wydarzen 😉

  • Zbynio

    A może ta akcja byla dla bloggerów a nie dla spoleczności? Pan Maciek chyba zazdrosny:p

  • Filmik – 4min40s WTF + 9 sekund podniesionej brwi i niedowierzania. Chlam! Ale podobnie jak Maciej (jesli go dobrze zrozumialem), doceniam dzwiekowcow, kamerzystow i edytorow, bo calkiem zgrabnie to skleili.

  • mateuszkaminski

    Kiepskie – to delikatne słowo jak na taką akcję Nokii. Zero zaskoczenia….ale co się dziwić? Produkty wręcz identycznie tworzone 😉