#mózgdowynajęcia – uwaga alarm burzowy :) – przeczytaj bo będzie rozdawnictwo

Kilkukrotnie już w tym roku miałem luźne spotkania biznesowe i burze mózgów na plaży nad Wisłą. To ciekawe doświadczenie, żeby zamiast w agencji, w sali konferencyjnej czy jakiejś modnej kawiarni móc porozmawiać na kocyku, nad wodą na symulatorze prawie prawdziwej morskiej plaży. Fajne było też obserwować zdziwienie osób „o kurczę, 4 lata w Warszawie i nie byłem tutaj na plaży, a jak pierwszy raz trafiam na biznesową pogaduchę” gdzie zrobiłeś błą∂ 🙂

Ale do brzegu (!). Świetnie się czuję w roli „mózgu do wynajęcia” bo oprócz swojej mediafunowej działalności blogowo-obserwacyjna-komentatorsko-doradczej, też chętnie angażuję się w różnego rodzaju projekty (czy to nasza Biblia Audio superprodukcja sprawdziliśmy, wyszło nam największe słuchowisko na świecie!) czy inne crowdfundingi (dostałem właśnie kolejny gotowy produkt z takiej udanej zbiórki) czy inne około-startupowe projekty czy marketingowe zagwozdki.

Wszędzie tam, gdzie mogę pomóc w zakresie strategii komunikacji, marketingu, mediów społecznościowych, wideo w sieci, kryzysach, planowaniu i współpracy z influencerami czy też przygotowaniu prezentacji jestem do dyspozycji z doskoku lub na dłużej. Znam dokładnie obszary, w których się specjalizuję, odmawiam tam gdzie kończą się moje kompetencje. Przyjemnie się pracuje z projektami, które w początkowej fazie, ale i te zaawansowane też ogarniam.

Za taką robotę biorę oczywiście pieniądze w postaci Biletów Narodowego Banku Polskiego,

ale…

zainspirowany właściwie działalnością Alexa Barszczewskiego, którego znam i czytam od lat, jego spotkaniami pro bono, ale też natchniony przyjemnym i efektywnym klimatem tych plażowych rozmów w ramach #mózgdowynajęcia ruszam również z takim pro bono, zupełnie darmowymi konsultacjami i wspólnym „brainstormigiem” nad Waszymi projektami z braku lepszej nazwy, ale w sumie, co tam, też dokładnie charakteryzującej moją działalność #mózgdowynajęcia niech zostanie, #mózgdowynajęcia pro bono.

Nie ma żadnych haczyków, całkowicie za darmo, ale z zasadami:

  • na jednym spotkaniu omawiamy jeden projekt i tylko z zainteresowanymi, żadnej publiczności;
  • wielkość firmy nie ma znaczenia czy to startup czy duże korpo;
  • luźna, nieformalna atmosfera; plaża, kocyk, można przynieść swoje przekąski, napoje lub coś ogarniemy na miejscu, ale o samej wodzie też da się rewelacyjnie ogarnąć temat;
  • jak pogoda nie rokuje zmieniamy miejsce;
  • może przyjść 16 osób związanych z projektem tyle chyba jestem w stanie efektywnie ogarnąć;
  • pracujemy razem, to nie jest jednostronny wykład szukamy wspólnie rozwiązań dla Waszych projektów;
  • Ty zgłaszasz swój problem na maciek@mediafun.pl z #mózgdowynajęcia w tytule maila, krótko opisujesz, dajesz mi trochę linków do przeklikania jeśli już coś robiliście (udane, nieudane itp. jakaś materia, żebym mógł się przygotować);
  • wybieram jeden projekt ze zgłoszonych;
  • ustalamy czas i miejsce, spotykamy się i pracujemy (myślę, że jakieś 23 godziny jestem w stanie zagwarantować).

Czy to wszystkie zasady? Nie, ale te najważniejsze, które mi przyszły teraz do głowy. Kompletnie nie wiem jaki będzie odzew, jeśli macie ochotę i macie potrzebę skorzystania z mojej wiedzy się polecam. Zerknijcie jeszcze raz na moje kompetencje parę akapitów wyżej. Najbliższe #mózgdowynajęcia pro bono proponuję czwartek (16 sierpnia) godz. 1819, Warszawa, plaża w okolicach Stadionu Narodowego.

Resztę ustalimy już sobie w korespondencji mailowej.

Akcję #mózgdowynajęcia pro bono postaram się robić raz w tygodniu.

Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *