2

Islandia!!! Kto ze mną leci?

W zeszłym roku, kiedy wrzuciłem film z Islandii, obiecałem sobie, że wrócę na ten piękny szlak i zaproszę na niego znajomych. To są te piękne miejscówki:

 

Jeśli ktoś jest chętny z moich facebookowych znajomych to serdecznie zapraszam – wracamy! Odwiedzimy dokładnie te miejsca, które widzicie w filmie  (i oczywiście jeszcze piękne miejscówki, których nie nagrałem).

Wczoraj kupiłem bilety, lecę 29 czerwca, wracam 9 lipca (spokojnie, nawet z zapasem żeby zrobić ten szlak) są spoko bilety z Wrocławia, Poznania, trochę droższe z Warszawy (wizzair, ja lecę z Wrocławia). Grupa – maks 10 osób myślę będzie akurat.

Nasza wyprawa zacznie się noclegiem w Reykjaviku na polu campingowym gdzie przejrzymy sobie sprzęt, potem przemieścimy się na południe Islandii pod wodospad Skogafoss (tam zazwyczaj ludzie zatrzymują się tylko na szybką fotkę i lecą dalej) a tymczasem po wejściu na górę zaczyna się nasz piękny szlak (kanionem z 26-28 wodospadami) i idziemy dalej w głąb Islandii. Krajobraz będzie zmieniał się często, od ośnieżonych ścieżek, zniszczone przez wulkan tereny pełne wulkanicznego pyłu, będziemy przekraczać rzeki (płytkie, ale okrutnie zimne  wejdziemy do krainy niczym Hobbiton z Tolkiena  Kończymy w przepięknym Landmannalaugar, gdzie zostaniemy na jakieś 2 dni, żeby zrobić okoliczne piękne, krótkie szlaki – tam też jest gorące źródło. Czas podróży jest tak dobrany, żeby spokojnie sobie iść, mieć czas, żeby poczekać na słoneczko do zdjęć, polatać dronem itp. Bez wyścigów i ciśnienia.

Ważne! Wyprawa to trekking, więc po przyjechaniu busem na miejsce resztę trasy pokonujemy piechotą (w sumie wyjdzie o 80-90 km), z plecakami na plecach, śpimy pod namiotami (na trasie są lepsze lub gorsze miejsca na camping, pierwszy przystanek na szlaku to drewniany mały domek z drewnianym wychodkiem  ale potem jest już jakaś cywilizacja i nawet sauna po drodze się trafi, prysznice itp. Jedzenie też nosimy ze sobą (ja od paru lat korzystam z LyoFood – polecam – a w jednym miejscu będzie fantastyczna wyżerka).

Wszystkim zainteresowanym opisze szczegóły, co istotne: to nie jest zorganizowana wycieczka, tour, czy biuro podróży, nie biorę za nią kasy, nic mi nie płacicie, sami kupujecie bilety lotnicze, wszystkie opłaty za pola namiotowe, transport ogarniamy sami, a finansowo jest to naprawdę spoko opcja jak na okrutnie drogą Islandię. Jestem na tej trasie przewodnikiem, znam szlak i wiem gdzie skręcić, żeby złapać jeszcze fajniejszy widoczek. I tak jak wspominałem, sam z ogromną przyjemnością przejdę go sobie jeszcze raz i pokażę go Wam. Jednocześnie, w przeciwieństwie do typowych islandzkich objazdówek samochodami nie będzie na szlaku tabunów turystów, autokarów itp. – idziemy w głąb lądu, doświadczając właściwie kwintesencji Islandii w dodatku łapiąc się na okres bez nocy – więc i wędrówka tym szlakiem będzie przyjemnością.

Sprawdźcie sobie swoje kalendarze, jak macie pytania to tutaj albo na priv, dla zdecydowanych zrobimy grupę i ustalimy szczegóły związane z wyprawą, potrzebnym sprzętem itp. – dyskusja na facebooku znajduje się tutaj >>

 

Comments 2

  1. Nigdy nie pomyślałbym o Islandii. Niemniej muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem. Zresztą pewnie nie tylko ja jestem pod wrażeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *