23

Zamachy w Paryżu to zdecydowanie dłuższe statusy na Facebooku

Nie wiem czy też to zauważyliście, ale na swoim Facebooku widzę znaczny wzrost statusów, które składają się z kilku zdań i są zdecydowanie dłuższe niż standardowe wpisy. Gdyby nie powód tych wpisów, aż chciałoby się krzyknąć „wow, w końcu ludzie piszą coś więcej niż jedno, niepełne zdanie”.

Nie chcę wnikać w ich treść i generalizować, bo widzę zarówno wyważone komentarze, refleksje nad tragedią jak i krytyczne (ale wciąż rozbudowane) statusy w stylu „a nie mówiłem” i „macie swoją otwartość i ubogacenie kulturowe”.

Oczywiście moje wrażenie może być błędne, bo obserwuje tylko swoje Facebooka a to co mi się wyświetla to wypadkowa edge ranku, moim znajomych, preferencji polubionych stron i treści sponsorowanych. Ale faktem jest, że zazwyczaj, na moim Facebooku, pojawiają się statusy o wiele krótsze czy też po prostu linki do stron z krótkim komentarzem.

Wydarzenia typu „o wow, pierwszy śnieg”, „ale burza”, „wakacje nad morzem” to zazwyczaj krótkie statusy, niepełne zdania. Nawet śmierć znanej osoby to wciąż jednak krótkie statusy typu „szok”, na zawsze w naszej pamięci” czy po prostu wirtualna świeczka [*].

Czy po tragedii we Francji wasz Facebook też zmienił się na bardziej ubogacony słowem pisanym? Czy są jeszcze jakieś wydarzenia i momenty w których zauważyliście wysyp dłuższych statusów?

  • Ludziom brakuje pożywki na wielkie wojny społecznosciowe. Takie wydarzenia są idealną formą hejtowania innych bo mają całkowicie inne poglądy.

    • ale ja wcale nie zauważyłem (i nie o tym piszę na blogu) że wzrósł hejt – tylko statusy stały się jakby dłuższe, tyle.

    • Maciek Budzich Większość ludzi to koneserzy esemesów, w których wystarczą dwa słowa – spoko i nara. Jednak tego typu wydarzenie niesie ze sobą spory potencjał emocjonalny. Tu nie da się wyrazić uczuć dwom skrótami. Generalnie jednak słowo pisane jest w odwrocie o czym świadczy rozwój takich platform jak np. Twitter.

  • Jeszcze wybory. Wtedy każdy na chwilę staje się politologiem

  • A moze Panie Krzysztof Skoczylas, tez chodzi o to, ze to co sie dzieje na chwile obecna na swiecie, tymbardziej w Europie, przechodzi ludzkie pojecie i frustruje? Czy wyrazanie sie krytycznie na jakis temat to zawsze jest hejt? Ludzie zdecydowanie naduzywaja tego pojecia… a moze to poraz kolejny ta chora poprawnosc polityczna i juz nic nie mozna skomentowac wszystko ma wydzwiek negatywny, a krytyka to czasem stwierdzenie faktow

    • Pani Kamilo zdecydowana większość komentarzy pod takimi wpisami jest związana tylko z polityką. Nie chodzi mi o komentarze dotyczące współczucia bo to co stało się we Francji jest naprawdę przykre.
      Jednak co chwile wszystko obija się o tematy polityczne i poglądy innych osób.

    • Tez prawda, jakby nie patrzec jest to zwiazane z polityka. Pozostaje tylko wspolczuc rodzinom zamordowanych. Liczylabym tez na opamietanie sie unijnych politykow, ale to graniczy z cudem. Zreszta nie jest tez w intencjach tychze ludzi, moja osobista uwaga. Przykro mi i przepelnia mnie zlosc, ze moje dzieci musza zyc w takim swiecie, te zmiany nastapily w ciagu kilkunastu lat. Co tez bedzie sie dzialo za kolejne nascie. Jest to temat jak najbardziej na czasie. Nie podoba mi sie jedynie prawdziwy hejt, kiedy idzie to w kierunku obrazania w sposob „prymitywny” spolecznosci muzulmanskich – nazywajac ich kozojebcami itd. To jest hejt.

  • Ja dziś podziwiam komentarze typu: „Ludzie, dlaczego dajecie się tak łatwo zmanipulować!?”. Wtedy lajki lecą dosłownie ze wszyyystkich stron.

  • so what?

  • Nie rozumiem.. Wielka tragedia, kogo obchodzi w tym momencie jakaś statystyka, że ludzie dają dłuższe komentarze na Facebooku..

    • wiesz, można patrzeć na każdą rzecz z wielu stron. Mnie akurat obchodzi, bo zajmuje się tym, dlaczego ludzie lajkują, udostępniają jedne komentarze a klikają w drugie, dlaczego biorą udział w quizach albo przemalowują swoje zdjęcia profilowe na tęczowe czy inne trzykolorowe barwy (korzystając z narzędzi, które powstały… hmm, co właśnie, jak mylisz, po co? 🙂

    • w obliczu faktu, że zginęło mnóstwo niewinnych ludzi ta analiza moim zdaniem wcale nie ma znaczenia i jest zdecydowanie nie na miejscu w tym momencie. Ludzię piszą dłuższe komentarze na fejsie po ataku terrorystycznym i who cares, że są dłuższe?

    • Kamila Cierniak jak najbardziej jest na miejscu na blogu który zajmuje się tematem marketingu, social media itp. Jak myślisz, czy ludzie, którzy zajmują się seo, pozycjonowanie artykułów o tragedii, robieniem aplikacji namawiającym do współczucia łączą się teraz w bólu czy tez pracują i analizuję, również Twoje zachowania, po to abyś kliknął w ich stronę, aplikację, żebyś właśnie u nich spędził czas? W tym kontekście napisałem ten tekst.

    • mi się wydje, że takie wydrzenia powodują po prostu trochę głebszy poziom refleksji. Dla każdego głębia jest inna, ale każdy chce się tym podzielić.

    • Myślę, że po prostu nie wypada na drugi dzień po tragedii publikować takiego tekstu. Mnie się to nie podoba.

    • Kamila Cierniak zerknij na wpis na blogu, tam więcej napisałem, ale myślę, że po prostu trafiłaś do miejsca, które nie jest dla Ciebie, tekst jest skierowany do osób, które zajmują się mediami społecznościowymi i tym jak media reagują na róznego rodzaju sytuacje, gdzie analizuje to sobie pod kątem czysto branżowym – nie widzę w tym nic niestosownego.

    • Ja zauważyłem, że cebuliony muszą się zgadzać – nie ważne jaka tragedia by się stała. Natomiast odnośnie tej analizy… Twoja praca jest zależna od istnienia wynalazku, jakim jest „Internet”. Trzymając się omawianego tematu – pomyśl co by się stało, jakby „przeprowadzono zamach terrorystyczny”, który sparaliżowałby sieci energetyczne, Internet na wiele miesięcy – Ty pierwszy byś nie miał pracy. I wcale nie trzeba przeprowadzać żadnych zamachów terrorystycznych aby to stało się faktem, wystarczy popatrzeć na to co dzieje się w Chinach. Także, w razie czego zapobiegawczo…. mediafun [*] 😀

  • Żeby tak jeszcze za długością stała jakość.

  • Tak, też to zauważyłem, nawet u osób normalnie nie piszących na takie tematy w ogóle bądź w ogóle nie piszących na fejsie jakichkolwiek postów.

  • Ja często dużo piszę, a o tej tragedii się publicznie nie wypowiadam, no, ale ja nie jestem statystyczna 😛

    • Też tak mam.
      A co do długości statusów, … widać, że niektóre mają duże zasięgi (mimo, że ich treść taka sama jak innych, odmieniana na wiele sposobów od wczoraj). Czyli jak zwykle: osoby dużozasięgowe wykręcają jeszcze większe zasięgi przez kulę śnieżną.

  • daj spokoj…

  • Fakt – były dłuższe. W niedzielę wręcz z rozmachem i, co szczególnie ciekawe, głos dało spore grono zwyczajowo milczących i napisali, co powinienem myśleć.

    Swoją drogą – ta akcja z flagami, najgorszy projekt solidarnościowo-żałobny Fejsa od 2010 roku. Stażysta robił, czy co? Nie zakumał, jakie ludzie mają zdjęcia profilowe, na serwisie służącym przede wszystkim rozrywce i spędzaniu czasu? Roześmiane twarze i flaga kraju, którego stolica spłynęła właśnie krwią.

    To jaj już wole tę świeczkę, którą Reagan zapalił w oknie Białego Domu, po wprowadzeniu stanu wojennego w PRL.