15

Wszyscy jesteśmy miszczami reklamy

Nie mamy szczęścia do spotów promocyjnych, ciągle jest coś nie tak, ciągle ktoś coś spieprzy, a jak już się uda zrobić jakiś klip, to okazuje się, że grupa znawców reklamy jest bliska liczbie posiadaczy internetu w Polsce. A niech tylko padnie kwota, jaką ktoś ośmielił się zainkasować za swoją pracę to zaraz polscy spielbergowie handycama zaczynają krzyczeć że zrobią to taniej.

Ok, żeby nie było, spot z biegaczami po Warszawie też mi się nie podoba, chociaż doceniam, że warszawskie miejsce zostały bardzo fajnie i dynamicznie pokazane. Drażni mnie tylko ten nieszczęsny facet ze wzwodem (przyciągający uwagę niczym sterczące sutki na manekinach wystawowych) na samym początku spotu – przykrył (!) cały efekt końcowy i zdominował dyskusje o filmie. Dobra, Polakom „biegnący gwałciciel” się nie podobał, ale przecież nie do nich ten spot był skierowany, nie ma też co liczyć na to, że kibic zagraniczny, po obejrzeniu filmu zaraz ruszy kupować bilety do Polski (bo tak często lud ocenia reklamy… czy zmusi mnie do wstania z fotela i kupienia patelni nieprzywierającej). To po prostu jakiś tam ruch wizerunkowy, zaplanowany wcześniej w budżecie promocyjnym z okazji EURO 2012 – niech próbują… spójnej strategii promocyjne czy to kraju czy to miasta warszawy ja i tak jakoś nie widzę, nie wiem jak zagraniczny odbiorca… Więc może strzelanie na ślepo się uda…w końcu do cholery uda się trafić.

Po latach pokazywania mu logotypu zakochaj się w Warszawie, w momencie kiedy przyjedzie najwięcej zagranicznych gości, miasto będzie identyfikowane z innych logiem, specjalnym logiem miasta warszawy na euro 2012.

Nie rozumiem tego pomysłu, nie wiem też czy wynika on z jakichś wymagań związanych z organizacją EURO 2012, jednak ja nie spotkałem się z sytuacją, żeby Philips, McDonald’s czy Coca-Cola zmieniały swoje logotypy z okazji świąt czy sponsorowania jakimś ważnym wydarzeniom… no ale dobra, ja na fejsie mam „miejsce zamieszkania Warszawa” nie muszę tego rozumieć ani nie do mnie ten komunikat…

Mam tylko nadzieję, że zostało jeszcze trochę pieniędzy aby zbadać efekt działania tego spotu, czy też całej kampanii promującej miasto Warszawa, bo jestem ciekaw tych wyników.

Mimo, że „making ofy” w Polsce nie cieszą się wielką popularnością (oglądalność making ofów z kilku ostatnich reklam na youtube to jakieś niszowe oglądalności) to jednak making of spotu Warszawa 2012 polecam, jest ciekawszy od efektu końcowego.

Paradoksalnie, najwięcej dyskusji o Warszawie sprowokowała akcja, która z promocją Warszawy niewiele miała wspólnego – Projekt Warszawiak 🙂 Co prawda dyskusja była zamknięta w naszym krajowym podwórku, ale była bardzo emocjonująca i wywołała szereg innych działań – inne miasta się spięły i powstał Projekt Trójząb czy Projekt Ślązak. To jest też dla mnie esencja podejścia to działań marketigowych „aby się mówiło!”, często przez „miszczów marketingu” sprowadzona do jakiejś oklepanej formułki „nie ważne jak, ważne aby się mówiło” przypinanej do każdego głośniejszego pierdnięcia.

Bo Projekt Trójząb nie miał wczoraj swojego dobrego dnia – zdominował go ścigający gwałciciel i mimo wczorajszej premiery, nie trafiłem o Trójzębie na najmniejszą wzmiankę w mediach. Nie do końca rozumiem, w którą stronę idzie Projekt Trójząb, co ma przekazywać i co promować, bo ani walory muzyczne, ani humorystyczne czy artystyczne do mnie nie trafiają? Rozumiem, że powstał jako polemika do Projektu Warszawiak, no dobra, powstał, i co z tego? Gdyby nie moja gibkość umysłu pozwalająca skojarzyć trójząb z trójmiastem to za cholerę bym nie wiedział o jakim regionie mowa. Bądźmy wszyscy „miszczami marketingu” i zjedźmy albo pochwalmy ten spot, bo ja sam nie dam rady. Jak Wam się podoba?

A tutaj jeszcze przykład, który Mirek Połyniak podrzucił na fejsie… też z biegaczami 🙂

  • Jak już to się kojarzy z Zakopanem, bo jacyś górale z ciupagami się tam przewijają

  • Pingback: Warszawa 1935 vs. Warszawa 2012 | es-blog()

  • Krzysztof W.

    Generalnie nie kumam co ma przekazywać ten spot promujący Warszawę. Szczerze nawet nie zwróciłem uwagi na wzwód biegacza. Szczerze zdziwiły mnie dwie rzeczy ale o tym za chwile. Dobra klip ma promować stolicę, jest pare naprawdę fajnych ujęć, jednak te kinowe skoki i loty ala neo z matrixa wzbudziły we mnie śmiech bo są na niskim, naprawdę niskim poziomie! Anglicy bez bajerów ala Neo potrafili w ciekawy sposób pokazać miejsce gdzie będzie Olimpiada. Co do postaci hmm pewne wątpliwości budzi aparycja samych biegaczy, chociaż autorzy mogli wybrać ładniejsze postacie albo takie które potrafią biegać – tu mam na myśli tego wzodowego Pana który biega jak by pierwszy raz stał na nogach? Może ktoś stwierdzić, że dyskryminuje brzydkich i tych co nie biegają jak Usain Bolt no dobra ale jednak ten film ma nas PROMOWAĆ więc czemu promujemy się lebiegą ze wzwodem?
    Co do akcji Trójząb nie ogarniam jej swoim małym umysłem, pierwsze co mi przyszło do głowy to że był kręcony w Zakopcu albo w Bieszczadach? Dowcipy, gagi, stroje nie przemawiają do mnie totalnie to jest po prostu słabe!

  • Lan

    Również i ludzie spoza Warszawy są targetem. Chociaż z tego co słyszałam w tokfm, sam przedstawiciel firmy, która stworzyła spot, nie potrafil powiedzieć kto jest targetem tej produkcji. Stworzyli to wszystko na jakimś gotowym, odgórnie narzuconym scenariuszu, nie wiedząc do kogo to ma trafić. Chociaż wysnuł domysł, że ma to być "dla wszystkich".

    I nie można winić tego, że ludowi się spot nie podoba i tak go krytykuje. Nie ma też sensu drwić z ludzi i z tego jakimi wielkimi znawcami reklamy się teraz objawiają. Konsumenci mają do tego prawo, do krytyki, są w pewnym stopniu znawcami, skoro są odbiorcami i to na nich reakcje się liczy. A reakcje są konkretne : )

    I osobiście przy pierwszym obejrzeniu spota, nie przyuważylam uroku warszawskich widoków, tylko amatorsko skaczących ludzi.

    • mediafun

      nie, no pewnie, nie winię, jasne że jest krytyka i pospolite oburzenie, spot dla mnie jest również słaby… po prostu opisałem zjawisko, które jest całkowicie naturalne,

  • RAFi

    Maciek, takie rzeczy – http://farm8.staticflickr.com/7005/6465374347_0b5… – zestawiaj jedno obok drugiego. Znacznie łatwiej będzie to oglądać i porównywać ze sobą.

  • asvdfasd

    jesli spot jest slaby to Twoje videa to dopiero niziny 😉

    spot moze i slaby ale mem goscia ze wzwodem … miszczostwo i o to chodzi w naszej marnej popowej spolecznosci, by geby gadaly, iphone tez jest slaby ale hype jest dobry i ludzie kupuja to

  • mediafun

    a tutaj fajna rozmowa z Iwo Zaniewskim http://bi.gazeta.pl/im/2/10768/m10768242.mp3

  • Myślę, że Warszawa powinna zaprosić wszystkich, którzy piszą/mówią o spocie do wspólnej pracy nad jakimś super-ekstra-scenariuszem. Jest wielki potencjał i energia, która się marnuje:-) No i efekt byłby na pewno porażający – wpierw zachwyt widzów, potem cisza "z wrażenia", burza oklasków, a na końcu szturm do samolotów i pociągów do Warszawy!:-))

  • Pingback: wizerunek Warszawa 2012 vs. Londyn 2012 | PRawdziwy dialog z rzeczywistością...()

  • Po pierwszym obejrzeniu miałem wrażenie, że film z biegaczami jest przeciętny, ale generalnie ok. Dopiero mnie "społeczeństwo" później uświadomiło, że to "tragedia". 🙂 Choć wciąż nie do końca rozumiem ogólną wrzawę – żadnej jednoznacznej kompromitacji tu nie ma.

    P.S. Dzięki za wzmianki o SaveUp na BizShow #3. :o)

  • Pingback: Blog przy Kawie » Blog Archive » Dlaczego powstają tak nijakie reklamy jak Warszawa 2012?()

  • Konrad

    A czemu wychodzisz z założenia, że Projekt Trójząb coś koniecznie musi promować albo być za jakąś opcją?
    Może i Montelansino w jakiś sposób odnosiło się do Trójmiasta, ale czy to znaczy że muszą koniecznie iść w ten klimat?
    Ot, zrobili odpowiedź na Nie ma cwaniaka na Warszawiaka i tyle, teraz się najwyraźniej dobrze bawią obrazem i dźwiękiem i jak widać sprawia im to przyjemność.

  • Sova

    oj tam…czepiają się tego spotu bez sensu, który autorzy chcieli zakamuflować 🙂
    Facet wstał przed chwilą, wyszedł z hotelu i jest zwyczajnie podniecony perspektywą biegania po pięknej warszawce…. no i jeszcze goni króliczka
    🙂

  • Wow. To NAJGORSZA muzyka do profesjonalnego klipu, jaka kiedykolwiek slyszalem! Szczerze.