4

Transplantacyjny product placement

Uczy, bawi, wychowuje – takie hasło można było kiedyś „przypiąć” telewizji. Dzisiaj, w czasach komercyjnych stacji telewizyjnych, internetu i walki o słupki oglądalności jest hasłem mocno nieaktualnym, wzbudzającym raczej uśmiech politowania. Kolejne pozycje programowe są wypadkową kalkulacji wartości czasu antenowego i umiejętnego sprzedania produktu i sformatowania programu. Do zjawiska product placementu, czy też bardziej po polsku (ukłon do branży fryzjerskiej) – lokowania produktu, zdążyliśmy się przyzwyczaić i już nawet w porannym przeglądzie prasy nie dziwi nas, że prowadzący program czyta prasę na sponsorowanym tablecie (TVN24 i przegląd prasy sponsorowany przez firmę Samsung). Ale zwróciłem uwagę, na jeszcze jedno zjawisko, które na potrzebę tego wpisu pozwolę sobie podciągnąć pod zjawisko product placementu. Product placement transplantacyjny.

Dopóki nie zaczęły się moje kłopoty z nerkami, operacje i w końcu przeszczep, to wszelkie słowa kluczowe pojawiające się w mediach, związane z nefrologią (nerka, przeszczep, dializa) przelatywały mi koło ucha. Mając już jako-takie doświadczenie ze szpitalami i dializami brałem udział (chyba w 2009 roku) w audycji Polskiego Radia, gdzie razem z prowadzącą audycję dyskutowaliśmy z przedstawicielem Ministerstwa Zdrowia o dosyć niewielkiej wiedzy w społeczeństwie dotyczącej przeszczepów (to jeszcze odpryski zapaści w operacjach przeszczepów po słynnej aferze „doktora G” i konferencji ministra Ziobro). Brakowało w mediach dyskusji o przeszczepach, dawcach, możliwościach – i nie chodziło tutaj o kampanie społeczne i jednorazowe „strzały” medialne z gwiazdami. Gdzieś w dyskusji pojawiał się pomysł, czy wątki dotyczące przeszczepów mogłyby się pojawiać w popularnych serialach telewizyjnych – niektóre z nich, np. Klan swego czasu wręcz szczyciły się, że są produkcjami z misją, informują społeczeństwo, pokazują „jak żyć” (!) i od czasu do czasu promują istotne wydarzenia społeczne. Tradycyjny, wykupiony product placement też tam oczywiście występuje.

Od czasu tamtej audycji i obietnic przedstawiciela Ministerstwa Zdrowia jestem podwójnie wyczulony na tego typu kwestie. I nie wiem czy jest to zasługa strony rządowej, organizacji pozarządowych czy też popularności i medialnej atrakcyjności tematu: Przemysław Saleta (nerka dla córki), Doda i Nergal (szpik), Maciej Stuhr (szpik) poznający biorcę swojego szpiku – ale fakt, faktem – temat przeszczepów pojawia się dość często. W serialach, o dziwo, również – powstała nawet cała paradokumentalna opowieść – „Operacja Życie” (TVP). Trudno śledzić wszystkie seriale, czasem ktoś z Was podsyła mi informacje o takim wątku – ale z pewnością kwestie przeszczepu pojawiły się w serialu „Klan” (TVP) oraz „Na Wspólnej” (TVN). Akurat w jednym i drugim serialu ten wątek fabularnie i nawet informacyjnie był potraktowany dość beznadziejnie – nawet jak dla zwykłego oglądacza serialu. Ot po prostu jedna z atrakcji nieudolnie podkolorowująca fabułę. Coś mi się przypomina, że nerka pojawiła się również w „Pierwsza Miłość” (Polsat) – ale ciężko mi powiedzieć i trafić na jakieś szczegóły fabuły. Przydałby się w komentarzach jakiś dobry znawca serialowych wątków.

Przeszczep, nerka, dylematy, śmierć, organy to temat, który dość atrakcyjnie można rozegrać w scenariuszu – emocje, trudne decyzje, wybory itp. Nie potrafię powiedzieć czy przeszczepy pojawiły się w serialu „Na dobre i na złe” – stawiam, że tak, w końcu to serial o lekarzach. Nawet przewlekła choroba nerek pojawia się w wojennym serialu „Czas Honoru” – ale tam z wiadomych przyczyn, o dializach, przeszczepach mowy być nie może.

Za to mnóstwo medycznych kwestii związanych z przeszczepami pojawia się w serialu „Lekarze”, aktualnie emitowanym w TVN. Nie wiem, czy główni bohaterowie są nefrologami, bo w serialu zajmują się różnymi chorobami i operują skrajnie różne przypadki – wątków i terminów znanych pacjentom z chorobami nerek przewija się całe mnóstwo. I to takich, które dla zwykłego widza są zupełnie nieczytelne – zabieg podłączania chorego do hemodializy przez cewnik w tętnicy udowej, krwawiąca przetoka i już bardziej czytelne – decyzje związane z pobieraniem organów, wyjazd do pobrania narządów, oczekiwanie na przeszczep czy w końcu sama operacja przeszczepienia nerki.

Kadry z 11 odcinka serialu "Lekarze" (TVN)

Jako pacjent, który odczuwał to wszystko na własnej skórze oczywiście zupełnie inaczej na to wszystko patrzę. Po raz pierwszy w telewizyjnym serialu zobaczyłem dość szczegółowo (jak na serialowe warunki) operację przeszczepienia nerki, a we wcześniejszych odcinkach „Lekarzy” okoliczne procedury towarzyszące pacjentom z chorobami nerek. Jeśli macie ochotę zobaczyć jak wygląda przeszczep nerki w ujęciu serialowym – zerknijcie na 11 odcinek „Lekarzy”. Zaskoczyło mnie, że ten zabieg, tak przez wielu wyczekiwany, został, pomijając medyczną otoczkę – tak pięknie pokazany. Tak jest wzruszyłem się 🙂

Mam więc nadzieję, że ten swoisty, transplantacyjny product placement w telewizyjnych serialach, przyczynia się powoli do wzrostu świadomości w polskim społeczeństwie, zwłaszcza jeśli chodzi o przeszczepy rodzinne (od żywych dawców).

Swoją drogą, nie wiem czy wiecie – ale przeszczep nerki rzadko kiedy polega na wymianie jednej nerki na drugą. O ile nie ma wyraźnych przeciwwskazań medycznych, „popsute” nerki zostają na swoim miejscu, a dodatkową nerkę wszczepia się tam… gdzie jest wolne miejsce 🙂 np. na talerzu biodrowym. Mówiąc normalnym językiem, od stycznia 2010 roku jestem posiadaczem trzech nerek, w tym jednej w brzuchu 🙂

A jeśli temat okazał się dla was ważny i już wcześniej, dziesięć razy myśleliście o tym, aby zostać dawcą i umożliwić innemu człowiekowi powrót do normalnego życia, kochania ludzi, picia piwka, słuchania muzyki i skakania na koncertach – możecie pobrać bezpłatnie, proste oświadczenie woli ze strony Dawca.pl i mieć je zawsze przy sobie.

  • To całkiem ciekawa sprawa, chociaż zwykle takie wątki (ogólnie mające na coś zwrócić uwagę) są przerażająco sztuczne. Sam fanem seriali nie jestem, ale u mnie w domu niestety prawie ciągle lecą seriale. I dosłownie przed chwilą widziałem scenę jak koleś pokazuje drugiemu jak odróżnić fałszywy dowód od prawdziwego… Może też element 'edukacji' poprzez serial?

    Niestety nie wpada mi aktualnie do głowy żaden serialowy wątek związany z transplantologią… przynajmniej nie z polskiego serialu, więc troche poza tematem. W każdym razie, chyba do sporej części polskiego społeczeństwa łatwiej trafić poprzez serial niż kampanię społeczną… więc czemu nie? Byleby tylko nie było to przesadnie sztuczne.

  • Juzew

    zwiększ line-height w postach bo się ciężko czyta ściśnięty tekst

  • Paweł

    Od pewnego czasu problem nerek dotyczy także i mnie. Przy okazji Boreliozy okazało się, że mam nerki w bardzo kiepskim stanie. Od tego czasu walczę aby utrzymać je „przy życiu” ale powoli zaczynam te walkę przegrywać.
    Cieszy mnie, że temat transplantologii coraz częściej pojawia się w różnych miejscach a także w serialach tylko pytanie jaki jest efekt tej edukacji. Mam nadzieję, że chociaż 10% oglądających pochyli się nad tematem a nie potraktuje go jako serialowej fikcji.
    Wracając jednak do przeszłości, gdy wyszedłem ze szpitala i poznałem obecną narzeczoną, poszliśmy do kina i trafił nam się film „Bez mojej zgody” w którym siostra miała oddać nerkę siostrze. Kolejnego dnia na którymś z kanałów trafiłem na film dokumentujący przeszczep jednocześnie u kilku pacjentów. Okres przygotowań, problemów jakie mogą wystąpić i zablokować przeszczep itd. Wtedy do mnie dotarło, że ta tematyka od zawsze była obecna tylko tak jak sam napisałeś „przelatywała mi koło ucha”.

  • Pingback: Cannes Lions 2013: społecznie, głupcze! | reklaMAN()