Rzeczywiście nie spodziewałem się takiego duetu, zaskakujący… ale trzyma klasę. Ta dwójka aktorów jest naprawdę na samym szczycie mojej top listy aktorskiej. Zwłaszcza Jan Frycz, który w ostatnich latach pokazuje się coraz częściej w filmie i podoba mi się zarówno w rolach ciapowatych nieudaczników (Francuski Numer, Zakochani, Nigdy w życiu) czy w rolach gdzie do śmiechu jest już mniej (Pręgi, Tam i z powrotem). Andrzej Chyra i Jan Frycz z Urquellem… hmm, właściwie każdy z nich osobno mógłby spokojnie pociągnąć …
