Muszę przyznać, że reklamy past do zębów od jakiegoś czasu są tak samo mierne jak kolejne reklamy proszków do prania… nuda panie, nuda, nic szczególnego. Ciągle te same ząbki w 3D, spienione granulki, orzeźwiająca świeżość i szczerzące się postacie. Wczoraj przykuła moją uwagę ta, reklama… i trochę oniemiałem (zwłaszcza, że akurat jadłem kolację). Najciekawsze jest to, że zupełnie inaczej ją zapamiętałem niż była pokazywana. Na ekranie nie ma pokazanej krwi (jest tylko ślina z czerwonym napisem „czy plujesz …
