Cykl „Kręte drogi polskiego product placementu” wciąż trwa, wciąż trwa festiwal kolejnych, pięknych przykładów na product placement męczący. Kiedy wrzucałem kompilację product placementu z programu Voice of Poland myślałem, że to jedyny taki talent show, który w ten sposób się zagalopował nakazując uczestnikom wcinać lody na wizji i sięgać do lodówki po ulubiony napój. Ale się myliłem. Zasugerowaliście w komentarzach, żeby obejrzał Must Be The Music ze stajni Polsatu. Wow… faktycznie, to samo – rządzi tam …

