Chociaż sprawami kosmosu zajmuję się zaledwie hobbystycznie, na tyle że potrafię odróżnić kosmonautę od astronauty, to pamiętam emocje jakie towarzyszyły mi podczas lądowania Pathfindera na Marsie w 1997 roku (m.in. mozolne ściąganie zdjęć wysokiej rozdzielczości na uczelnianym łączu). Dzisiejsze lądowanie na Marsie może nie było tak spektakularne i przełomowe, ale na pewno interesujące i w web-dwa-zerowym duchu. Oprócz bezpośredniej transmisji z samej centrali, przeprowadzanej przez NASA TV, prezentującej głównie obraz biurek z centrum kontroli lotów i krótkich rozmów z członkami zespołu, NASA …
