Eh, przypomniały mi się stare dobre czasy. Program z gatunku „na czasie” spod skrzydeł telewizji publicznej, czyli „Z refleksem”. Przyznam, że wcześniej nie trafiłem na ten program, ale scenografia i rozmach, a przede wszystkim tytuł tego dziwadła publicystyczo-politycznego skojarzył mi się z mistrzowską produkcją Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny. Zdecydowanie wybieram „Tętno pulsu”. Z wiadomych względów nie mogłem go opublikować wczoraj, bo prawiono o polityce… ale myślę, że program „Z refleksem” z powodzeniem mógłby się zająć takimi tematami jak …
