13

Piwnica u Fritzla – prowokacja? Tylko po co?

Hmm, staram się znaleźć jakikolwiek sensowny argument za nazwą dla lokalu (w Warszawie, na ulicy Chmielnej) „Piwnica u Fritzla”… bo załóżmy, że jest to jakaś prowokacja, projekt (niczym Projekt Gr@żyna) mający nam coś udowodnić, pokazać że się mylimy, nie rozumiemy albo sprzecznie coś interpretujemy – czy tutaj coś z tego wynika? Nie, dla mnie nie tyle została przekroczona pewna granica, ale zostało nakreślone jakieś błędne koło, coś na wzór węża zjadającego własny ogon. Równie dobrze …