Trafił się kolejny interesujący (interesujący dla mnie, pewnie stresujący dla firmy) przypadek z cyklu potyczki „blogera i korporacji”. Choć uwzględniając popularność Kominka, to zanosi się raczej na wojnę niż na potyczkę. Przypadek na pewno będzie cytowany na różnych konferencjach branżowych, a cała akcja ma kryptonim „KOMINEK vs DR. OETKER”. Sprawa jest świeża, mleko… tfu, budyń wylał się wczoraj na blogu Kominka i budyń właśnie w całą sprawę jest tutaj mocno zamieszany. Zacznijmy …
