Pamiętacie od kiedy zaczęło się używać określenia #darylosu na przesyłki dla blogerów? Nie chcę tutaj rzucać odważnie „jako pierwszy itp” ale z pewnością w blogosferze spopularyzowało się to określenie od historii z pewnym wpisem na Facebooku, którego bohaterem był… czołg. Post użytkownika mediafun. Poprosiłem Was wtedy o nadanie nazwy dla działu na blogu, który będzie opisywał takie dziwne niespodzianki… określenie zaproponowane przez Tomka – „Dary losu” bardzo przypadło mi do gustu, potem zacząłem stosować je również jako tag …
7
Czołgiem na blogera? Na blogera!?
To kolejny wpis z cyklu #darylosu, zresztą, to właśnie od historii z czołgiem wzięła się nazwa tego cyklu (sami ją zaproponowaliście w komentarzach na Facebooku) i widzę, że całkiem fajnie się przyjęła w sieci jako zjawisko obdarowywania blogerów. Wersja dla złośliwych: … zjawisko przekupywania blogerów co im się i tak już w dupach poprzewracało. Przyjechał do mnie pewnego poranka, wniesiony przez kuriera. Wielki, zdalnie sterowany model niemieckiego Tygrysa I w skali 1:16, który jest w stanie strzelać plastykowymi pociskami na 25 metrów (tak przynajmniej …


