11

Steve – kilka niezobowiązujących uwag

Fraza „Steve Jobs nie żyje” będzie dzisiaj prawdopodobnie najpopularniejszym tytułem w serwisach informacyjnych – tych polskich, bo w amerykańskich relacjach jest już na żywo relacja z siedziby Apple, kwiaty pod tablicą i inne pielgrzymki.

Co ciekawe, zerkałem sobie na polskie serwisy informacyjne, sprawdzając czujność redaktorów, których dyżur przypadł w nocy. W momencie pisania tego tekstu (4 w nocy) większość serwisów opublikowała tuż po drugiej w nocy przynajmniej krótką notkę o śmierci Steva – Onet, Wirtualna Polska, RP.pl, Tvn24.pl, Newsweek.pl. Dosyć późno (jak na polski, czołowy, newsowy portal) informacje wrzucił serwis Gazeta.pl (ok. 3:20) – ale za to od razu na główną, z dużym zdjęciem i na razie najdłuższym tekstem. Redakcje Dziennika.pl, Wprost.pl (na papierze to tygodnik, ale w sieci ma ambicje serwisu 24h) jeszcze spały jak sprawdzałem ich strony główne.

Potem zerknąłem sobie na listę największych firm według magazynu Fortune – „Fortune 500” i tam w całościowym rankingu firma Apple jest dopiero na 35 miejscu, pod względem wartości rynkowej na drugim. Apple zostało wyprzedzone przez wiele firm, które są doskonale znane na rynku konsumenckim – Wal-Mart, General Electric, General Motors, Ford, HP, Verizon, Procter & Gamble, Pfizer. Ale to właśnie szef Apple jest najbardziej znanym CEO z całej listy i jestem pewien, że śmierć żadnego z szefów wyżej notowanych korporacji nie wywoła takiego poruszenia jak Steve Jobs.

Nawiązując trochę do ostatniej prezentacji nowej funkcji Facebooka – Timeline i mojego komentarza co do przyszłości tej funkcji – właśnie Steve Jobs jest takim gościem, którego zawodowy Timeline – historię życia chętnie bym kiedyś przejrzał (bo chyba czytaniem nie do końca można to nazwać) bo tradycyjna książka, biografia Steva Jobsa jest już i tak bestsellerem. Być może właśnie Timeline byłby trudniejszy do odczytania i bardziej rozległy, ale w przeciwieństwie do ugrzecznionych biografii pełnych okrągłych zdań, mógłbym tam znaleźć kontrowersyjne decyzje, twarde, biznesowe zagrywki i inne „ciekawostki” które obowiązują w hardocorwym, korporacyjnym świecie.

Na pytanie, na które odpowiedzi będzie szukać wielu dziennikarzy i blogerów „czy skończyła się pewna era” jest mi chyba łatwo odpowiedzieć. Odszedł wielki i bardzo popularny wizjoner, człowiek legenda, ale czy swoją śmiercią skończył pewną erę? Wątpię, nie czuję końca żadnej ery, a raczej dopiero rozbiegówkę przed naprawdę fascynującą podróżą. Właśnie era Jobsa (jeśli już grzebiemy w „pokoleniach” i „erach”) dopiero nabiera rozpędu i prawdziwe innowacyjne urządzenia, funkcjonalności i coraz prostsza obsługa dopiero przed nami. Jobs zrobił miejsce dla wielu kolejnych wizjonerów, być może kilku z nich dopiero koloruje obrazki na iPadzie.

Zagraniczne serwisy przypomniały o przemówieniu, które Jobs wygłosił kilka lat temu dla studentów uniwersytetu w Stanford. Obejrzałem je już kiedyś i jak większość rzeczy w dzisiejszym świecie – przyjąłem, zmieliłem i zapomniałem, a szkoda, obejrzałem je dzisiaj jeszcze raz i namawiam tych, którzy już je znają (albo słuchali je kiedyś tak jak ja i zapomnieli) do obejrzenia ponownie – warto.

Mam tylko nadzieję, że pod polskimi iStorami nie pojawią się dzisiaj jakieś kwiaty, albo znicze – to już byłoby dziwne, przynajmniej dla mnie.

  • "Być może właśnie Timeline byłby trudniejszy do odczytania i bardziej rozległy, ale w przeciwieństwie do ugrzecznionych biografii pełnych okrągłych zdań, mogłabym … " – Maciej … hmm … "mogłabym" ? 😀 😛

    • mediafun

      nocna pomyłka 🙂

      • hym

        a może nocna fantazja?

      • dobra dobra … 😛

  • klaudia

    Czesc Macku,
    czy skonczyla sie era? nie sadze, bo i dlaczego mialaby sie skonczyc? Zgadzam sie, z Toba ze to wlasciwie poczatek, i 'maszyny' tej nikt nie zatrzyma. Dzieki ludziom takim jak Steve Jobs pewna 'era' sie rozpoczela. Mysle, ze Steve Jobs byl jednym z wizionerow takich jak Henry Ford czy Walt Disney.
    Obecnie na CNN non stop sa informacje na temat bylego CEO Apple. Prezydent Obama wydal oswiadczenie, wiekszosc znanych CEO udziela wywiadow, etc. Co do przemowa Jobsa z 2005 (Stanford Univ) jest poruszajaca.

    W temacie czasu reakcji polskich mediow na rozne wydarzenia ze swiata – to juz zauwazylam, ze czasem sa "troszke" spoznione.
    "Stay hungry, stay foolish"

  • Pingback: Blog NetCenter Solution · Prasówka 06.10.2011()

  • jao

    † 

  • Jest i timeline z życia Steve'a Jobsa: http://edition.cnn.com/2011/TECH/innovation/08/24

  • shsh

    Również z uwagą śledziłem, które polskie serwisy śpią, a które mają nocny team. Pierwszy informację podał TVN24, następnie Pudelek [sic!] PS. z ciekawości tam wszedłem, ponieważ zawsze podają info, gdy odejdzie ktoś znany.

  • Ja bym sie klocil, czy to jakis wielki wizjoner byl… Prawda jest taka, ze przed Apple i Google w sumie Microsoft dominowal na rynku oprogramowania. MS siedzial zas na tylku od wielu lat. Google i Apple to naturalny progres, ktory zrobilby kazdy, kto by mial odpowiednia kase. Nie oszukujmy sie, ze komorka dotykowa lub tablet to cos, co wymyslil Steve Jobs – ludzkosc juz od dawna miala na to zapotrzebowanie, tylko jakos nikt sie tym nie kwapil zajac. Podobnie z Google – np. mapy w necie, albo automatycznie kierowane samochody juz od dawna wszystkim chodza po glowach, tylko oni laskawie sie rozwijaja mimo, ze juz osiagneli sukces. Nie powiedzialbym jednak w tym kontekscie, ze pracuja tam wizjonerzy (aczkolwiek np. w kontekscie Google Wave – juz tak).

    • głupie gadanie. Google urodziło się pod koniec XX wieku, Microsoft w czasach rozwoju Apple zajmował się zupełnie innymi sprawami.