16

Podobno seks sprzedaje – a pedofilia?

Maddie Ziegler

Najpierw obejrzyjcie 🙂
Ja już się zakochałem w kolejnym, już trzecim klipie od Sia z płyty „1000 forms of fear” – w którym występuje młoda tancerka Maddie Ziegler – „Big Girls Cry”.

Nie wiem jak oni to robią, ale to już kolejny znakomity klip pod każdym względem, który potrafi przykuć do ekranu przez cały czas trwania utworu. Jestem pewien, że wskaźnik utrzymania uwagi (parametr w statystykach YouTube) jest dla nich bardzo wysoki.

Pierwszy z nich, do utworu„Chandelier” rozchodził się w atmosferze lekkiego skandalu – w mediach pojawiały się artykuły, sugerujące zbyt cielisty strój, odważne ruchy i kadry które mogę prowokować pedofilów.

Hmm, nie robiłem w tym kierunku żadnych profesjonalnych badań, więc ostrzegam lojalnie, że wchodzimy w sferę typowych pseudoeksperymentów pseudobadaczy internetów „ja i moi znajomi tak mają, więc pewnie tak jest” 🙂 Ale specjalnie zwracałem na to uwagę – mimo kilku artykułów w sieci poruszających temat niebezpiecznych skojarzeń, nikt z mojego otoczenia nie dopatrzył się w tych klipach niczego niewłaściwego. Co zabawne, sporo osób publikując ten klip w swoich mediach społecznościowych, lub komentując go u innych właśnie ten aspekt podkreślało „ja w tym nie widzę nic niewłaściwego” – też tak robiliście? Nie znam nikogo i nie spotkałem realnie nikogo, kogo ten klip by oburzał. ale dyskusja albo powód, dla którego pojawiał się ten klip właśnie miał źródło w tym, moim zdaniem sztucznie wygenerowanym problemie.

Mija jakiś czas i w sieci pojawia się kolejny teledysk – tym razem Maddie Ziegler towarzyszy Shia LaBeouf.

I mechanizm jest podobny. Nikt nie krytykuje klipu jeśli chodzi o jakość – tutaj znowu pełna zgoda. Ale znów w mediach pojawiają się tytuły sugerujące, że coś tam może być na rzeczy niewłaściwego.

Hmm, nie wiem tylko gdzie zaczyna się inspiracja – w głowach mediaworkerów, którzy szukają sposobu na kliki i podkręcają temat, czy pomysł na delikatnym ocieraniu się o skandal rodzi się w głowie producentów muzycznych. W każdym razie znowu działa – „zobaczcie, podobno pedofilia, ja w tym nie widzę nic złego, dla mnie piękny!” – takie statusy się pojawiają.

W trzeciej odsłonie jeszcze jest za wcześnie, żeby mówić o klikalnych tytułach sugerujących „skandal pedofilski” ale czuję, że może być podobnie.

Ciekawy mechanizm, ponieważ ten sztucznie nadmuchany skandal wcale nie przykrywa zachwytów nad teledyskami – te doskonale bronią się same. Ale fakt, że temat skojarzeń pojawia się tuż obok, nakręca oglądalność. Na pierwszy rzut oka całkiem niezły sposób na pompowanie wyniku.

I co kojarzy Wam się? 🙂 Jestem pewien, że tym razem również producenci uwzględniają taką dyskusję, nie wiem tylko co na to artyści, aby w ten sposób promować ich produkt/sztukę.

A na deser, świetnie zatańczony „Chandelier” z jakiegoś amerykańskiego tańca z gwiazdami 🙂

  • Fajnie zobaczyć tutaj analizę na ten temat. Co do klipu – nie, nie kojarzy się. Za to bardzo intryguje i faktycznie niesamowicie skupia uwagę. Sztuka w pełni. Sia i „jej ludzie” trzymają poziom jak zawsze!

  • aż mam ochotę udostepnić pisząc „zobaczcie, podobno pedofilia, ja w tym nie widzę nic złego, dla mnie piękny!” 😀

  • Dla mnie jednak symbolika wszystkich teledysków tej piosenkarki jest dość jasna. Wystarczy poznać znaczenie pojedynczych gestów, dostrzec słowa, które Maddie ma na rękach. Także znać przeszłość Sii. I broniłabym opinii, że naprawdę chodzi tu o pedofilię, i nie tylko – nawet o MK Ultra.

  • Bardzo ciekawa analiza. Wydaje mi się, że odpowiedzialni za promocję mogli zastosować bardzo prostą zależność:
    – zrobimy to po bandzie, sugestywnie
    – nikt nie przyzna, że mu się kojarzy z pedofilią, bo jak się komuś kojarzy to… pedofil?!
    – efekt? buzz
    Wydaje mi się, że dodatkowo zatrudnienie Shia LaBeouf było dorzuceniem do ognia. Aktor bardzo odważny, zagrał ostatnio w nimfomance, wcześniej też kilka _bardzo_ odważnych ról.
    Wydaje mi się, że to po prostu promocja na kontrowersji, czyli nic nowego, chociaż – moim, laickim zdaniem, podszyte skojarzeniem z pedofilią.
    Mogę się grubo mylić, chociaż uważam, że to odrobinę niepokojące.

  • Moim skromnym zdaniem ludzi w większości przeraża niezgodność z kulturowym memem… i to, że po prostu ta dziewczyna jest niezwykle dojrzała artystycznie.

  • To po części też kwestia obycia kulturalnego. Kto odwiedził balet choć raz i czerpie wiedzę o kulturze ze źródeł innych niż Super Expres, ma szansę zobaczyć tam piękno i świetny taniec.

  • Ja jako pierwszy widziałam ten drugi teledysk (Elastic Heart) i miałam dziwne skojarzenia, ale dlatego, że to dla mnie piosenka z W pierścieniu ognia, z teledyskiem ze scenami. Potem przeczytałam tytuł płyty i stwierdziłam, że to genialny pomysł – strach wyrażony tańcem nowoczesnym. Ale Michał ma rację – to skojarzenie przychodzi jeśli miało się zetknięcie wcześniej z baletem, tańcem, tańcem nowoczesnym. Inaczej można odebrać pewnie i pod kątem pedofilskim – bo umysł wypełnia sobie brakujące dane takimi, jakie zna.

  • Tak, znam osobiście ludzi, którzy odczuwają dyskomfort patrząc na te teledyski i nie chodzi o skojarzenia pedofilskie, a o to, że mózg jest nieco oszukiwany, iż ogląda się nagie dziecko – to czy ktoś to tak widzi jest już indywidualną zmienną – ale spory wpływ może mieć na to też fakt, że ogólnie kobiety w teledyskach są bardzo silnie seksualizowane, a dziewczynka ubrana w strój w kolorze cielistym (która, szczególnie na końcu teledysku Chandelier, serio wygląda na po prostu nagą) gdzieś tam się nakłada na pewne konstrukty w głowie. Nie, to nie jest sztucznie nadmuchany temat. Ale wierzę, że jest to artystyczna prowokacja i to bardzo dobrze zrobiona. Może nawet mówiąca nam coś o naszym postrzeganiu rzeczywistości oraz… dzisiejszym showbiznesie muzycznym.

    Żeby nie było – Sia Furler to wokalistka, którą uwielbiam od lat, z czasów jak nagrywała takie rzeczy jak Buttons, Girl You Lost to Cocaine czy Soon We’ll Be Found. I uważam nowy album Sii za jedną z najlepszych rzeczy jakie przytrafiły się muzyce pop od lat. Niemniej – teledyski (które mi się podobają, ale nie o to chodzi) gwałcą mózg i tyle. Ty na to spojrzałeś z punktu widzenia marketingu, ja patrzę zza swojego wykształcenia psychologicznego 😉

  • Ja najpierw usłyszałem o „skandalu” z teledyskiem Sii, a potem go obejrzałem. No jak dla mnie to nie ma w tym teledysku nic niestosowanego. Mam wrażenie, że dzisiejsze czasy są tak nastawione na odchylenia, że w każdej rzeczy ich się doszukują. Nawet tam, gdzie ich nie ma. Cielisty kostium ani razu na myśl nie przywiódł mi nagiego ciała dziecka.

  • kaszmir

    Dla mnie dziecku większą krzywdę zrobią programy telewizyjne typu „mam coś tam”, albo „małych i gigantycznych”…

  • Tomek

    Czesc 🙂 Muszę Ci cos przyznac, na początku niestety nie wierzyłem, ze z tego bloga będzie cos więcej, jednak jak bardzo się mylilem, patrzac teraz na Twoje teksty (również te wczesniejsze), wiem w jakim bledzie byłem, tak więc przepraszam, no i muszę Ci przyznac, ze naprawdę masz talent i tworzysz wielce wartosciowe teksty 🙂

  • AniaRand

    To ja się wyłamię ze swoją opinią. Dla mnie jednak jest w tym coś niesmacznego i pedofilskiego… Takie po prostu mam odczucia po obejrzeniu.

  • Dawid

    Oj gruby temat pod rozważania 🙂 widzę że nie boisz się trudnych tematów. szacuneczek 🙂

  • Szczerze? Mi nawet przez myśl nie przeszło, że Chandelier może mieć coś wspólnego z pedofilią, o burzy też nie miałam pojęcia, dopóki nie przeczytałam tego artykułu.
    Ale ten ostatni teledysk, gdzie Sia tańczy z Maddie już budził we mnie pewne skojarzenia. I teraz pytanie, czy budził dlatego, że one tam są czy dlatego, że o tym jest artykuł? Pojęcia nie mam, czy miałabym takie odczucia, gdybym obejrzała wcześniej ten teledysk.
    W każdym razie, jeśli to specjalnie wywołana burza przez marketingowców, to efekt, jakim jest zwiększenie oglądalności na pewno osiągnęła.

  • Marika

    Super, kocham Maddie, oglądałam ją w programie ‚Marzenie mojej mamy’ :))

  • Marcin

    A dla mnie te teledyski faktycznie są jakieś wyuzdane i zboczone. Niby jest to ładne, ma być sensualne i zmysłowe a jednak jest już na pograniczu zboczenia i wyuzdania. Mnie się osobiście nie podoba, ale to tylko moje zdanie i każdy ma prawo mieć inne, to że mnie się nie podoba to nie znaczy że innemu też się może nie podobać.