39

Pieprzone szeptanie czyli konkurs na złotą kupę roku

Właściwie niektórzy mogą powiedzieć, że temat nie jest warty wzmianki. Przecież wszyscy tak robią i wszędzie, w każdej branży. Ale ja nie lubię jak robi się ze mnie głupka, czytelnicy tego bloga na pewno też. Więc pozwolę sobie publicznie napiętnować „grupę trzymającą komentarze”.

O co chodzi? O jeden z poprzednich wpisów (Co mnie drażni w MLM), dotyczących multi level marketingu czyli marketingu sieciowego. Wywiad, który zrobiłem z Maciejem Maciejewskim spowodował małą dyskusję, o wadach, zaletach i wizerunku marketingu sieciowego w Polsce. Nawet komentarzy zaczęło przybywać, myślałem że jest to spowodowane zlinkowaniem tego wpisu na jakieś forum dotyczącego mlm – i stąd ruch na blogu. Nie mam natury psa węszącego układy i nie sprawdzam i nie monitoruje każdego komentującego czy każdego IP. Ale ściema była tak widoczna, że zauważyli ją sami czytelnicy (którzy nie mają dostępu do IP i panelu administracyjnego bloga) – Orb, Asen – brawa za czujność.

Chciałbym tutaj serdecznie pozdrowić całą wesołą ferajnę czyli Monię, Marię, WOjtka, Jacka, Henia, Prenumeratora, Daniela i Lider – wszystkie komcie od Was pochodziły z jednego IP (pisane w ciągu 30 minut).

Smuto się robi, kiedy przeczyta się Wasze komentarze i zestawi się z faktem, że produkowała je jedna osoba. Zwłaszcza, że coś tam mówicie o uczciwości i cudownych firmach i wspaniałym biznesie, tak?

Jacku,

„[…]Idźcie słuchać radia Maryja. Internet jest dla ludzi inteligentnych.”

niestety, tutaj nie popisałeś się inteligencją… polecam doszkolić się w zakresie internetu. Jako lekturę polecam kodeks etyczny WOMMA oraz zajrzeć na KodeksBlogerow.pl. Chyba nie lubisz być robiony w trąbę, zapewniam Ciebie że ja też nie.

Monia

Właśnie rozpoczęłam współpracę z jedną z firm MLM.
Bardzo mi się podoba atmosfera oraz to, że jest tylu otwartych i przedsiębiorczych ludzi. Do tej porze pracując na etacie spotykałam tylko maruderów.

Daniel

Jestem właścicielem firmy działającej w branży MLM. Zapewniam wszystkich, że jest wiele dobrych firm z tej branży. W każdym segmencie rynku pojawiają się czarne owce. Lecz także wielu liderów biznesu. Prosiłbym nie mylić MLM z piramidami finansowymi jak robi to wielu laików.

Niestety, przedsiębiorczość nie polega na spamowaniu . Szkoda Daniel, że nie podałeś nazwy swojej firmy… wstydzisz się? Bo wiesz…takie działania to oszukiwanie ludzi. Nie chciałbym współpracować z taką firmą, która robi takie rzeczy. Smutne jest to, że tak naprawdę robisz więcej złego niż dobrego dla całej branży i wizerunku mlm… niestety takie działania stawiają Twoją branże, i twoją cudowną firmę na tej samej półce co „raporty w pdf” i „piramidy finansowe”.A chyba, Wam, mlm-owcom nie o to chodzi prawda? Na Twoje działania nie ma jeszcze paragrafu, ale ja to nazywam wprost – oszustwo. Między innymi o tym właśnie rozmawiałem w wywiadzie z Maciejem Maciejewskim.

Polecałbym jednak, aby Twoje najbliższe działania nie polegały na podszkoleniiu się z netu, „jak maskować ip”czy „jak pisać kreatywne komentarze aby inni się nie połapali”. Jak myślisz Donald Trump czy Kiyosaki też siedzi na forach i blogach i dyskutuje sam ze sobą? Nie idźcie tą drogą, jak mówił klasyk.

Monia

Właśnie rozpoczęłam współpracę z jedną z firm MLM.
Bardzo mi się podoba atmosfera oraz to, że jest tylu otwartych i przedsiębiorczych ludzi. Do tej porze pracując na etacie spotykałam tylko maruderów.

Monia, jeśli firma każe ci robić takie rzeczy, jak spamowanie blogów i for internetowych – to jest to kiepska firma… Daleko z nią nie zajdziesz.

Maria

[…] Prawo Panie Maciejewski. Czytam Network Magazyn i wiem, że czyta go wielu ludzi sukcesu. Nie w śród nich ludzi małej wiary…

Prenumerator

Podziwiam Pana redaktora Maciejewskiego za to co robi dla rynku. Dzięki jego gazecie “NM” ludzie mogą się dowiedzieć czym jest MLM. Kto z Państwa wie? Ile osób dzięki niemu ma pracę? Ile dzieci dzięki niemu ma chleb?

Maria, Prenumerator – nie wiedziałem, że za fejkowe komentarze tak dobrze płacą. Niestety tymi działaniami wyrządzanie Network Magazynowi i Maciejewskiemu niedźwiedzią przysługę. Włażenie w tyłek za pomocą marketingu szemranego – ciekaw jestem efektów. Nie zauważyłem też, aby metody, które stosujesz były polecane kiedykolwiek w Network Magazynie, który tak podziwiasz.

Daniel

Jestem właścicielem firmy działającej w branży MLM. Zapewniam wszystkich, że jest wiele dobrych firm z tej branży. W każdym segmencie rynku pojawiają się czarne owce. Lecz także wielu liderów biznesu. Prosiłbym nie mylić MLM z piramidami finansowymi jak robi to wielu laików.

Raz jesteś właścicielem firmy, raz właśnie ROZPOCZĘŁAŚ współpracę? Czy produktem tej firmy jest coś z dziedziny bilokacji? Bo ja szukam czegoś takiego – proszę o kontakt.

Jestem pod wrażeniem dyskusji i zapału, oraz zaszczycony że tyle czasu i tyle ludzi poświęciło na skomentowanie tego wpisu :-). Swoimi głupotami przysłaniacie niestety tych, którzy chcą coś merytorycznie powiedzieć i naprawdę starają się wyprostować wizerunek mlm w Polsce.

Monia, Maria, WOjtek, Jacek, Henio, Prenumerator, Daniel, Lider, idźcie sobie razem na piwo i przemyślcie wasze kreatywne działania w internecie. Piwo drogo nie wyjdzie – przecież to tylko jeden kufel.

Na pocieszenie mogę Wam powiedzieć, że nie tylko wasza branża jest skażona takimi działaniami – ale spoko, będę je piętnował i opisywał. Pamiętajcie również o tym, że internauci nie są takimi idiotami, za jakich ich uważacie. A teraz sprzedajcie mi proszę Wasze produkty i zapewnijcie mnie, że działacie w uczciwym biznesie… Z tym całym „internetem” różnie bywa, wygląda łatwo, ale można się zdziwić:

Dziękuję za czujność czytelnikom bloga, takiego pieprzenia w bambus nie będę tolerował i zacznę piętnować firmy która tak będą nas, internautów ściemniać.

Orb za czujność dostaje książkę Marka Hughesa „Marketing Szeptany” (od wydawnictwa Mt Biznes). Asena proszę o kontakt na priw – do wyboru jest ta sama książka lub „Poczta Pantoflowa. Sztuka marketingu szeptanego” Davida Baltera i Johna Butmana (prezent od OnePress).

Konkurs
To chyba dobra okazja, aby spróbować ruszyć z konkursem. Wymyśliłem go w chwili pisania tego wpisu, więc wybaczcie, że nie będzie dopracowany we wszystkich szczegółach. Roboczy tytuł, to Szemrana ściema roku. Będzie trwał do końca grudnia 2008. Zgłaszajcie swoje obserwacje i linki do bezczelnie spamowanych forów, serwisów i blogów – wybierzemy najciekawsze i najbardziej żenujące działania szemrane w internecie.
Nagrody jeszcze nie ma… ale ufunduję dla Was coś cenniejszego niż książka o marketingu szeptanym (rozpoczynam poszukiwanie) – nagrodę otrzyma osoba, która w komentarzu pod tym wpisem poda linki do najbardziej żenujących przejawów szemrania w sieci. Ewentualnie kreatywny komentarz też mile widziany i uzasadnienie wyboru.

Nie wiem czym nagrodzimy firmę od szeptania? Co to by mogło być? Złoty paw albo złota kupa… – coś się wymyśli, też chętnie przyjmę propozycje.

Czekam na Wasze zgłoszenia. Święta tuż, tuż, więc i ruch na blogach i forach się zaczął.

  • Maciek, za dużo mamy linków z Szymonem Szymczykiem, myślę, że konkurs byłby nasz. 😉

  • Brawo Maciek! Bardzo dobrze, że piętnujesz takie działania. Popieram!
    Czyta Cię trochę ludzi – może co nieco dotrze do kilku tumanków 😉

  • Spoko, spoko, Dominiku – nie tylko my trafiamy na takie perły. Maćku, a można zgłosić więcej niż jedną propozycję?

  • @Dominik, Szymon: jasne, pewnie że można… (a ja jeszcze chyba mam w „materiałach do zrobienia” waszą prezentacje o szemraniu). Można zgłaszać ja najbardziej więcej niż jedną. Chyba jakąś podstronę wymyślę czy cuś… ale na razie roboczo kandyndatów można zgłaszać w komentarzach.
    Oprócz linków, wskazówek, opisów, warto dodać firmę, czy produkt który jest „szemrany”.. zresztą coś wymyślę, żeby to potem czytelnie ubrać.

  • To pierwsze moje zgłoszenie, dla mnie rarytas prawdziwy.

    Interia->Forum->KOMPUTERY I INTERNET->Nowe technologie
    I o czym wątek na 90 wpisów? O klimatyzacji LG.

    http://forum.interia.pl/watek/artcool-galeria-lg,1032,476302,,,1,90,0,0

    Dowodów, że to z tych samych IP oczywiście nie mam, ale:
    1. Kto tak w ogóle rozmawia?
    2. Prawie sami „Goście”
    3. Sztuczne wymienianie cech technicznych produktu

    Jeśli klient rozliczał się z agencją za liczbę postów, to wywalił kasę w błoto – nikt tego nie przeczyta, nikt w to nie uwierzy, a za 90 postów zapłacono. Żenua…
    A teraz kto się przyzna, że obsługuje LG?

  • uzupełniłem Twoje zgłoszenie o zrzut ekranu

  • qmartin

    Szymon chyba trafiłeś. Zdecydowanie mi to nie pasuje. Teksty w stylu: „mój facet ma…”, „sąsiad zachwala…”, „kumpel kupił i mówi, że ok…” Sztuczne, wymyślane komentarze no i sami ‚goście’

  • A może upublicznij adres IP, chyba, że nie możesz 😀
    A najlepiej wrzuć na blipa, myślę, że znajdzie się parę osób które chętnie zrobią śledztwo i będzie wiadomo co to za firma 😉

    pozdrawiam
    a.

  • Łukasz Jakubiak – P

    A ja tam wierze, że te komentarze pisały różne osoby. Po prostu przekazywano sobie laptopa z rąk do rąk. Czy ja jestem naiwny???

    Mówiąc poważnie – od tego chyba się nie uchronimy. Było, jest i będzie. A konkurs ciekawy – czekam na wyniki 🙂

  • słuchajcie, takich spraw jest msóstwo w całym internecie, ja akurat z branzy wnętrzarskiej jestem, Wystarczy zobaczyc co dzieje się na forach gazety.pl, tyle syfu, że hej co chwila pojawia się ikea, teka, opoczno, kiedyś sledziłam jeden wątek, i 30% komentarzy było z jednego IP. Czasem trwa wręcz walka, szczególnie jeśli chodzi o firmy z branży Agd wtedy też świetnie widać, że nie piszą to użytkownicy, tylko „szemrańcy” .
    Musze też powiedzieć, że dziwię się reklamodawcom, że płaca za takie szity, domniemam, że pewnie nie małe pieniedze. Traci na trym też marka i wiarugodnosć firmy, która pada z każdą taką akcją. Internauci to nie idioci, doskonale wiedzą , kto pisze takie komentarze, a podejmując decyzję o zakupie w pierwszej kolejnosci wykluczają produkt polecany na forach przez pseudo komentatorów

  • Pingback: Streetcom Blog » Blog Archive » Czym marketing szeptany na pewno NIE jest()

  • Nie wiem czy to jest to czego szukasz, ale mnie fascynują totalnie sztuczne blogi powstałe z okazji programu „Mam talent”.

    http://www.tvn-got-talent.pl/
    http://mam-talent.info/
    http://www.mamtalent.igns.pl/

    Nikt chyba nie inwestowałby w domenę, aby publikować tak niechlujnie zrobione fanowskie strony. Dodatkowo na żadnym z blogów nie występuje nikt, kto by podpisywał się choćby nickiem.
    Zabawna jest taka pseudokrytyka, która występuje na tych blogach przy okazji jakichś kontrowersji 😉

    Dla mnie jest to ciekawe przypadek, bo pokazuje nieudolne próby wejścia mediów tradycyjnych w internet i próbę jego zrozumienia. Goście od „Mam talent” tego zupełnie nie ogarniają stosując dziwaczną politykę wobec klipów na youtube i takich blogów.

    Dodatkowo istnieją też wesołe konta na naszej klasie, takie fankluby małych śpiewających dziewczynek – nie ma jednak pewności czy to szeptane czy nie. 😉

  • A! Zabawny jest jeszcze fakt, że któryś z tych blog istniał PRZED startem programu i utrzymywał się w klimacie niespersonalizowanych informacji prasowych. 🙂

  • (mój poprzedni komentarz mi zaliczono jako spam)

  • igirl

    no i to jest pole do popisu dla „edukatorów” rynku, bo aż żal ściska, że największe firmy dają się robić na kasę i nie posiadają odpowiedniej wiedzy, żeby monitorować działania tego typu pseudofirm.

    zawsze się zastanawiałam na ile szeptanie się przekłada na sprzedaż / markę / cokolwiek – gdzieś są jakieś badania na ten temat?

  • anonim

    Jakoś się musi przekładać – agencja, w której do niedawna pracowałem dostała zapytanie nt. „amplyfingu” od GRUBEGO gracza z branży finansowej. Tysiące wpisów nt. firmy, reagowanie na ataki konkurencji, wszystko oczywiście anonimowo.

    Nie wierzę, żeby wcześniej tego nie robili i dokładnie nie sprawdzili jakie efekty im to przynosi. Kto jak kto, ale branża finansowa potrafi liczyć. Choć obecny kryzys zdaje się podważać moją tezę;)

  • Backfire

    Sam się bawię e-marketingiem, ale mnie mierzi i prawdę mówiąc rzygać mi się chce, jak widzę takie ananasy rarytasy. To jest najbardziej żałosny sposób na reklamę czegokolwiek – a dlaczego? Bo zakłada że ludzie to banda kretynów, którzy nabiorą się na każde, miękkie gówno.

    Maciek jak masz IP. Upublicznij, nie krępuj się. Ktoś tu już to napisał i zgadzam się. Kretynów trzeba zwalczać. Zróbmy do cholery wreszcie jakieś standardy dla branży, bo za bardzo zabawa przypomina dresiarskie mafie z lat 90-tych. „Mamy rację, zawsze mamy rację, czym mniej mamy zasad, tym nasza racja większa, a wszystkim damy w mordę”. Czy chcemy aby tak wyglądał marketing internetowy? Skuteczna reklama, to nie to samo co skuteczne oszustwo.

  • Backfire

    PS: I cieszy mnie że poseł Kurski Jacek, nie miał racji, że się pomylił. Ciemny lud nie kupi wszystkiego.

  • zet

    Cześć Maciek!
    Odnośnie tego typu działań w internecie jak podszywanie się pod kilka nicków jest już chyba „normalne” w necie. Kilka razy zetknąłem się na forach z tego typu zjawiskami, lecz te zjawiska to reklama jakiegoś tam produktu, tzn. QBIK ogłasza się że sprzedaje wspaniały preparat młodości, po jakimś czasie pisze EWA chwaląc że zakupiła ten płyn i poleca każdemu. Za moment znowu ktoś pisze, po jakimś czasie administracja fora pisze jaka jest prawda. To był przykład jakiegoś preparatu, podobnych reklam możemy znaleźć setki i nie każdy jest w stanie połapać się że kilka osób zachwalających złote góry to może być tylko jedna osoba.

  • @zet: to prawda…ale nie chciałbym, żebyśmy przeszli nad tym „to normalne”, „każdy tak robi”. Ja tak nie robię, dla mnie to oszustwo. Nie lubię jak się robi ze mnie idiotę. Za takie działania płacą konkretne firmy, wykonują je konkretne agencje – można je zidentyfikować i napiętnować. W cuda nie wierzę, ale chciałbym poznać „gwiazdy” takich działań. Jak kilka taki spraw wyciągniemy i wyśmiejemy, to klient się następnym razem 2 razy zastanowi zanim zleci takie działania.

  • @Backfire: ip pochodziło chyba z jakiegoś mobilnego gsm, upubliczniać na razie nie będę… jeszcze się zorientuję jak to prawnie wygląda.

  • Wybitny ten spam na Mediafunie 😀 Nie wiem czy się śmiać czy płakać, bo nie dość że zadziałał spamer, to do tego głupi spamer (ten sam nr. IP i wpisy w pół godziny). Wybitna strategia marketingu szeptanego.

  • Pablo

    Brawo Maciek, też uważam że takie zachowania trzeba napiętnować. Łącznie z podawaniem firm które to robią i zamawiają. Nie dziwię się, że się wkurzyłeś, bo to zwykłe oszustwo.
    Choć jednocześnie nie uważam, że powinien być na to paragraf.

  • @Pablo
    Paragraf powinien być, choć na pewno spisanie go byłoby dla prawników nie lada problemem.

    Około 2 lata temu UE przymierzała się do wprowadzenia przepisów zwalczających takie praktyki (potem temat umarł), coś słyszałem, że w UK też nad tym pracowano. W tych przypadkach chodziło jednak głównie o walkę z nieuczciwymi właścicielami hoteli, restauracji i sprzedawcami RTV/AGD wystawiającymi sobie samemu wysokie noty w serwisach do oceniania.

  • No no no

  • Backfire

    Apropo… najnowszy gniot roku, jeśli chodzi o kampanię. Little Big Planet na Sony PS3. Mało co mnie potrafi wyprowadzić z równowagi, ale powiem że są takie rzeczy – dają w mordę, aż się żuć nie chcę – trzeba wypluć.

    Fala wygląda sobie tak. Zalew sieci artykułami sponsorowanymi (nie wiem czy mi wolno, ale umieszczę sobie tu linki – zerknijcie)

    Eine:

    http://gamecorner.pl/gamecorner/1,94700,5974843,LittleBigPlanet___recenzja_gry_przeuroczej.html

    Zweine:

    http://gry.onet.pl/28061,1518749,artykul.html

    Pierwszy jest żenujący. Czysty lukier z dodatkiem melasy. Drugi – zestawienie Ever Forever, zrobione po to aby umieścić w nim tą konkretną grę. Kretynizm umieszczać w zestawieniu gier wszech czasów grę tydzień po premierze i z komentarzy widać że ludzi to irytuje.

    Do tego dochodzi akcja na Naszej Klasie. Little Big Planet jest tam w obrandowaniu, w prezentach, w kontaktach, dobrze że w zarządzie nie ma :).

    Sprawa mnie irytuje, bo lubię sobie zagrać i ktoś pisząc pod zamówienie artykuły sponsorowane, czuję jak dotyka mojego czułego dołka.

    PS: Ciekawy jestem ile kosztowała kampania promocyjna tej gry. Biorąc pod uwagę średnią popularność konsoli PS3 w Polsce, jestem tylko ciekawy czy wydatki się zwrócą. Gra ma być dołączana co prawda do konsoli, a więc akcja w sumie promuje sprzęt. Mimo wszystko uważam że licząc w złotówkach to będzie wtopa. Polacy kochają piractwo, a rynek konsol jest wąski. Większość jedzie na PCtach.

  • Paweł

    Dostałem dzisiaj takie coś:

    http://forum.pcformat.pl/showthread.php?tid=51083

    Enjoy 🙂

  • Backfire

    Taaak, właśnie o coś takiego mi chodziło. Tamtą chałę zrobiła agencja CorePR. Ciekawe kto podgrzewał jajca tu u Maćka.

  • spoko, zaczyna się robić ciekawie, w tym tygodniu więcej skupie się na „rozdmuchaniu” tego konkursu

  • Backfire

    Nie dziwię się. 250 komentarzy, nawet jeśli linki się dublują to zakładam że 2/3 to czysta radocha dla kogoś kto bawi się marketingiem. Samemu znaleźć coś o takiej skali nie da rady. Nawet nie chodzi o czas, tylko o indywidualne podejście do szukania.

  • MLM i Świadkowie Jehowy. Mnóstwo elementów wspólnych – od wzbudzania irytacji począwszy, na braku efektów pracy skończywszy (znacie osobiście kogoś, kto się nawrócił na dowolną z tych dwóch religii?). To ja wolę zagrać w totka.

  • superpazdro
  • http://news.pasjagsm.pl/ptc-moze-wprowadzac-w-blad-potencjalnych-klientow-5161.html#comments

    Obrona firmy w tym przypadku PTC (Era/Heyah).

    Mógłbym zgłosić kilkadziesiąt newsów gdzie to się dzieje. W przyszłym roku te wszystkie firmy, które robią to u mnie mało umiejętnie się zdziwią. Obiecuję.

  • Dla mnie marketingowa ściema roku to szum wokół książki „Wędrujący Świat” Grzegorza Kołodki, robiony przez… samego Grzegorza Kołodkę. Felieton na ten temat w Computerworld (patrz trakcback).

  • Dzięki rozmowom pod Twoimi wypowiedziami na temat działań p. Ohme, Marketing&More zaprosił mnie na swoje łamy w artykule dot. jw. Poinformowaliśmy o fakcie i się zaczęło 🙂
    http://www.crmtm.eu/blog/index.php/2007/07/24/trudne-slowo-wydmuszka/

    Na szczęście, u nas wypowiedzi są moderowane (tzn. muszą spełniać minimum poprawności przed publikacją), więc piłka była krótka, bo wysiłek „lukrowców” szedł w piach 😉 Tylko wizerunek p. Ohme tracił na całej sprawie, bo co jest dobre w czołówce Indiany Jonesa, czy na koncertach The Beatles (histeria fanek), nie pasuje do profesora z krwi i kości.

    Na marginesie: zadziwiające, że w wypadku „lukrowców” nie działa u nich zdolność rozpoznawania niestrawnej potrawy po zewnętrznym wyglądzie tejże… jakby mieli przeniesienie, że skoro u nich nie działa, to inni tez nie widzą lukru na łososiu 🙂

  • Ale żeście aferę wykryli! Trzeba by ustanowić jakiś prestiżowy konkurs, na najlepszego odkrywcę spamu w sieci. Co by się takie perełki nie zmarnowały : ) Może „Złota Statuetka Kapitana Żbika”? Albo „Medal Siedemnastego Mgnienia Wiosny”? Oczywiście od razu wyłapuję takie akcje, jak zrobiono w tym przypadku i bawią mnie, ale żeby od razu zmieniać ustawy? Może napiszcie do Szejnfelda. On już robi „jedno okienko”, to z pewnością Wam pomoże z „jednym postem”. W ogóle kurde, nie jestem znawcą internetu, zwłaszcza blogosfery. Ale po Waszych postach zacząłem się od nowa zastanawiać co to spam. Muszę sprawdzić, bo niektórzy tutaj zabłysnęli i cały chodzę zmieszany.

  • JAPONfan

    PR kryzysowy w wydaniu allegro. Po krotce wprowadzona now usluge z ktorej spredajacy nie sa zadowoleni z bledow w jej dzialaniu. Przez kilkadziesiat postow przezucaja sie informacjami ze „to zle dziala oto przyklad”. Po czym wyskakuje uzytkowniczka „najladniejsza” http://www.allegro.pl/phorum/read.php?f=300&i=24729&t=24729 i pisze taka rzecz.

  • Pingback: Czarny marketing szeptany (prawie jak czarny PR ;)) « Obserwuję, myślę, piszę - blog Goldenrose()

  • Problem nie jest zabawny. Dzisiaj mamy prymitywny szum rozpoznawalny na pierwszy rzut oka, za dwa lata będziemy mieli szczegółowo planowane kampanie ciężkie do złapania nawet przez specjalistów.

    A jak politycy dobrze postudiują znaczenie sieci w takiej np. kampanii Obamy to kto wie czy i Krajowej Rady Nadzoru i Moderacji Komentarzy Internetowych się nie doczekamy.