9

Mało konkretna recenzja o mało konkretnym TEDxWarsaw

TEDxWarsaw. Chwilę trwało, zanim doszedłem do stwierdzenia – tak warto było wpaść, bo musiałem wyrzucić ze swojej głowy syndrom polaka-narzekacza. Nie było łatwo, miałem na ten dzień zaplanowanych kilka rzeczy, musiałem kilka rzeczy odpuścić i tego dnia po raz kolejny żałowałem, ze nie wymyślono jeszcze aplikacji do bilokacji – ponieważ w czasie „tedzika” odbywały się przynajmniej trzy inne wydarzenia, na których bardzo chciałem być.

Żeby szczerze powiedzieć Wam, co mi się się podobało muszę wyłączyć sobie w głowie kilka przełączników, które odwracały uwagę od tego co było najważniejsze. Przede wszystkim przestałem zwracać uwagę na brak konkretów. Tak, pewnie większość z Was się ze mną nie zgodzi, ale brakowało mi w prezentacjach mięsa, konkretów, rzeczy które mógłbym sobie zanotować, sprawdzić, doczytać potem wdrożyć życie. Czegoś czego oczekuje podczas wystąpień i konferencji branżowych.

tedx warsaw 03

Musiałem sobie wyłączyć jeszcze jeden przełącznik w głowie – przestać zwracać uwagę na pewną manierę, szczególnie widoczną wśród polskich mówców – mówienie „stylem ted talks”. To ten rodzaj intonacji, głosu, akcentowania i wypowiadania zdań, którego forma czasem przewyższa treść 🙂 Przez chwilę miałem wrażenie, że mówcy są po tym samym kursie wystąpień publicznych. Ale to pewnie tylko moje czepialstwo do tego charakterystycznego elementu, prezentacje były przećwiczone i ich poziom o wiele wyższy od tego z czym spotykam na wspomnianych już konferencjach branżowych.

W końcu musiałem sobie uświadomić, że jestem w kinie… a w kinie dzieją się różne magiczne rzeczy. Świetnie, że TEDx Warsaw właśnie odbywał się właśnie tam, w miejscu gdzie siadasz w fotelu i dajesz się wciągnąć w historię wyświetlane na ekranie – dajesz się ponieść emocjom i możesz przymknąć oko na to, że bohater przeżył kolejną kraksę albo że scenariusz jest mało prawdopodobny czy też lekko naciągany. I tak było u mnie z wystąpieniami, przestałem się czepiać szczegółów, a nawet momentów, w których trochę się nudziłem i zaglądałem do smartfona – dałem się ponieść historiom, które opowiadane były na scenie.

tedx warsaw 02

A te, które do mnie dotarły były skoncentrowane głównie na człowieku, właściwie cały TEDxWarsaw otagowałbym hastagiem #h2h – human to human, bo wielu historii było skoncentrowanych właśnie na człowieku. Działka, którą zajmuje się na co dzień to technologie, innowacje, biznes, również społeczności i to co ludzkość otacza – więc tym bardziej miło wyrwać się z tego pędu, pójść do kina (!) i usłyszeć historie o poszukiwaniu swojej epoki, rozsądnym podejściu do dziecka, o pasji młodych ludziach, szacunku dla starszych czy poszukiwaniu jednorożca 🙂

Nie będę recenzował i opisywał konkretnych prezentacji, były to takie wystąpienia w których każdy dostrzeże coś innego, nie było żadnej gwiazdy (WOW! Najlepsze wystąpienie ever!) część z nich obejrzycie wkrótce na YouTube, bo będą udostępnione (mała tajemnica – jeszcze przez parę godzin pod adresem streamonline.pl/tedx jest dostępny zapis z całego wydarzenia i wszystkich prezentacji 🙂

tedx warsaw 04

Mimo, że czasu coraz mniej, wszystko pędzi i się zmienia to jednak namawiam na pojawianie się osobiście na tego typu wydarzeniach, na streamie tracicie z klimatu, z przebywania w dobrym środowisku, wśród ludzi, którzy są przestawieni na ten sam kanał odbioru – w ten sposób (uwaga zmyślony termin naukowy) z „towarzyszeniem czynnika ludzkiego o zbliżonej amplitudzie, o wiele przyjemniej chłonie się wiedzę. Pewnie dlatego tak często komentarze tych na miejscu różnią się od tych, którzy oglądają tylko wykadrowany kawałek rzeczywistości podczas transmisji.

#trolololo Yuri – nie jestem fanem oświadczyn w miejscach publicznych, rozum mówi mi raczej, nie, nie wypada, zbyt intymna chwile terefere, niepotrzebny show i wiele innych racjonalnych argumentów świadczących o tym, że się starzeje 🙂 ale Yuri zrobił to świetnie, pięknie pasowało to do jego wystąpienia i całego kontekstu TEDx i jestem całym sercem za! #YOLO

  • Trafnie zatytułowane Maciek. Miło było Cię niekonkretnie również spotkać. 🙂

  • 🙂 Maciek, zawarłeś niemal wszystkie moje myśli w swoim wpisie. Dla mnie też było mało konkretów, zbyt dużo autolansu, napinki ze strony polskich speakerów, taka teatralna sztuczność – a przecież przyszliśmy by doświadczyć czegoś prawdziwego. Merytorycznie mam wiele wątpliwości. Jednak w ogólnym rachunku: atmosfera, niesamowita otwartość ludzi i cztery opowieści, które rzeczywiście do mnie trafiły i mnie poniosły – pozwalają dać TEDx dobrą ocenę, nawet 4+. Pewnie każdy znalazł coś dla siebie, 20 opowieści, mnóstwo różnych ludzi – siła tkwi w różnorodności i w rym, że każdy może czerpać od drugiego człowieka. Było nieźle, choć jeszcze trochę przed nami by doprowadzić wystąpienia do perfekcji i prawdziwości.

  • Łukasz Bigo no własnie, bo…. (?)

  • a, ok, znam chyba temat, tzn. krytyka założeń czy też „jak zrobić super wystąpienie na TED” jest mi znana – bardzo ciekawa dyskusja

  • bardzo fajna recenzja, zgadzam się w 100% 🙂

  • Dzięki Ewa 🙂

  • I znowu nie rozumiem, na prawdę nie rozumiem. „otagowwać” jeszcze wiem, z literatury genetycznej, nie polskiej. Hadstag – nie wiem skrót #h2h nie wiem. Oczywiście, jestem stara, ale żyję w Polsce i jeszcze chcę rozumieć innych Polaków. Poczekajcie, aż wymrzemy ci co narodzili się przed siecią, Facebookiem ipodami., iphonami itd. Please!

  • „…nie spoczniemy, az wymrzemy….nie utulony w sercu zal , bo za jedna sina dala ….” Do …MLODYCH, co to nie szanujac NAS, nie maja szacunku do samych siebie ! Pozdrawiam Pania MAGDE FIKUS ! ..I wszystkich MLODYCH …bo mimo wszystko , NIE kochac WAS …??? Nie idzie ! MY , MAMY .. tak, MAMY….kochamy, mimo wszystko !

  • Już wiem: h2h znaczy human to human. Ale hadstag jeszcze nie wiem. A znaczek # ? Ach wy leniwce od klikania!