4

Łódź zaszumiała o mediach po raz piąty – pełna relacja i video – Mediaszum 5

Gościnny wpis Marka Millera, współorganizatora łódzkiego MediaSzumu, menedżera serwisów internetowych w Polskapresse oraz rzecznika prasy przy Komisji ds Promocji Prasy ZKDP.

Łódź ma kolejny powód do dumy. Cieszące się coraz większym zainteresowaniem spotkania branżowe poświęcone mediom – MediaSzum – doczekały się piątej edycji. Wspólnie z Andrzejem KwedoŁukaszem Felsztukierem, musieliśmy odejść tym razem od klubowej konwencji spotkania. Liczba zainteresowanych uczestnictwem przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania – ponieważ nie udało się znaleźć pubu mogącego pomieścić 250 osób, piąty MediaSzum zorganizowaliśmy w klimatycznych, pofabrycznych halach Łódź Art Center, gospodarza wielu łódzkich festiwali, takich jak Ad Days Festival (festiwal reklamy) czy Łódź Design Festival. Po raz pierwszy, naszemu wydarzeniu towarzyszyli sponsorzy – patronat medialny nad wydarzeniem objął miesięcznik Brief, a catering dla uczestników spotkania zapewniła sieć restauracji DaGrasso.

Pierwszym prelegentem na MediaSzumie był Michał Zwoliński z firmy vojo.pl. Zaprezentował przygotowaną przez siebie aplikację na iPhone-y służącą do zamawiania taksówek. Aplikacja ta, dzięki funkcji GPS, pozwala na bardzo szybkie zlokalizowanie użytkownika na mapie Google i wysłanie do niego taksówki. Zamówienie transportu przebiega w trzech prostych krokach, a zamawiający tak naprawdę nie musi wiedzieć, w którym miejscu się znajduje (funkcja bardzo przydatna w piątkowe i sobotnie wieczory). Taxi-find pozwala póki co na zamówienie taksówki w zaledwie paru miastach w Polsce (w tym w Łodzi), jednak przewidywana jest jej ekspansja na pozostałe miasta. Podobnie z platformami, które obsługuje – działa już pod facebookiem oraz jako odrębna aplikacja w komputerach stacjonarnych. Docelowo będzie przepisana na pozostałe platformy.
Najczęściej zadawanym prelegentowi było pytanie “po co?”. Tymczasem, potencjał tej aplikacji jest naprawdę duży, biorąc pod uwagę turystów z innych miast czy z zagranicy. Nie wspominając o możliwości przełożenia tej aplikacji na inne branże, jak np. kolportaż prasy, dostawa pizzy czy przesyłek kurierskich. Nie wspominając już o tym, że w żaden inny sposób nie zamówicie taksówki, np. z lodem w ustach 🙂

Po Michale wystąpili Erwin Wilczyński i Michał Wiśniewski (ARBO Interactive Polska posiadające wyłączność w Polsce na sprzedaż form reklamowych na facebooku), którzy opowiedzieli słuchaczom o podstawowych zasadach, czego nie powinno się robić przy planowaniu strategii obecności marki w mediach społecznościowych. Jako jedną z największych wad marek obecnych na facebooku, prelegenci wskazali brak zrozumienia przez nie targetu, jakim są użytkownicy portalu. Facebook jest portalem, z którego korzystają przede wszystkim użytkownicy dużych miast (>250 tys. mieszkańców), mieszkańcy mniejszych miejscowości częściej wybierają portal nk.pl. Marketerzy nie zwracają również uwagi na dane dotyczące użytkowników serwisu – co lubią, jakie są aktualne trendy i ich bieżące zainteresowania. Marki często idą na masę, zbierając możliwie jak najwięcej fanów danego produktu czy usługi, nie interesując się, czy dany fan jest tak naprawdę potencjalnym klientem dla ich kampanii. Liczba fanów, jak to określił Erwin Wilczyński, staje się takim e-penisem, porównywanym między sobą przez marki obecne na Facebooku – liczy się, kto ma więcej.

Kolejnym dużym błędem popełnianym na Facebooku jest brak dialogu z fanami. Marki zbierają fanów, ale na tym często kończy się ich interakcja. Nie tak to powinno wyglądać – użytkownik zostawiony samemu sobie jest bezwartościowy, bo nic go z daną marką nie wiąże.
Jako negatywny przykład kampanii facebookowej, na warsztat wzięty został case study margaryny Kasia, która pojawiła się na serwisie tuż przed Walentynkami. O klęsce tego działania (mimo zaangażowania co poniektórych użytkowników) najprawdopodobniej zadecydował czas uruchomienia tej kampanii (margaryna kojarzy się z wypiekami, a czas tych to zazwyczaj święta). Kolejną, zdaniem prelegentów z ARBO Interactive, nie do końca przemyślaną strategią w social mediach, była obecność Netii. Firma stworzyła liczne fan pages Tomasza Kota występującego w różnych rolach, równolegle z reklamami pojawiającymi się w TV. Niestety, długoterminowo stare kampanie telewizyjne zostają zapomniane, tymczasem strony na facebooku – pozostają. Strategia Netii może na dłuższą metę wprowadzać pewną dezorientację użytkownika. Także popularne cukierki Tic Tac, znalazły się na facebooku, gromadząc około trzech tysięcy fanów – co z tego, skoro zaszczyciła ich zaledwie jednym wpisem.
Michał Wiśniewski, podkreślając coraz większą odporność na rozmaite formy reklamowe polskiego internauty, zauważył, że facebookowa reklama musi angażować użytkownika, tak by jego działanie (odsłonięcie video, udział w konkursie), mógł być obserwowany przez jego znajomych. Sam użytkownik / fan produktu lub usługi, musi czuć się doceniony, czy to przez nagrodę, czy przez samo uczestnictwo w dialogu z daną firmą.

Ostatnim z prelegentów był Arvind Juneja – wieloletni menedżer społeczności największego polskiego portalu skupiającego ludzi aktywnych zawodowo – GoldenLine.pl, obecnie związany z InFlavo.pl – systemem dokonywania zakupów poprzez Facebooka.
Odnosząc się do podanych przez przedmówców przykładów złego marketingu na Facebooku, powiedział, co można zrobić by przekuć te działania w sukces. Ponownie, kluczem dla marki w social mediach jest interakcja. Zdobycie samych fanów na portalu społecznościowym nie jest problemem, tych można nawet kupić. Pierwszy fan produktu/usługi nie jest ważny – liczą się ci, których ten pierwszy fan przyciągnie. Z tego właśnie względu marketerzy powinni zwracać szczególną uwagę na tzw. trendsetterów / heavy userów w mediach społecznościowych, czyli tych, którzy polecając produkt lub usługę, będą w stanie przyciągnąć kolejnych zainteresowanych. Innymi słowy – jest to próba zapanowania nad marketingiem szeptanym, właśnie poprzez śledzenie mediów społecznościowych i ich użytkowników.

Udowadniając brak zrozumienia podstawowych zasad marketingu na social media, Arvind wspomniał o Facebookowych stronach zagranicznych wydawnictw, prowadzących dialog ze swoimi czytelnikami i posiadających setki tysięcy fanów. Spośród kilkudziesięciu takich stron, żadna nie dawała użytkownikowi bezpośredniej możliwości zakupienia prenumeraty, a może kilka posiadało zaledwie informację o takiej możliwości. Wiele dużych podmiotów zapomina o głównym celu ich bytności w social mediach, czyli o zysku. Zyskiem nie jest użytkownik, który przeczyta darmową informację w sieci, ale pieniądze wydane przez niego na zakup towaru czy usługi.

Tym razem udało nam się zapisać wszystkie wystąpienia na filmie. Dzięki uprzejmości Maćka, możecie go sobie dokładnie obejrzeć. Materiał filmowy zawiera więcej analiz dobrych i złych praktyk w social mediach i może stanowić ciekawą bazę informacji dla firm i instytucji planujących bądź prowadzących kampanie na platformach społecznościowych. Warto wystrzec się błędów, popełnionych wcześniej przez innych graczy.

  • mediafun

    Przepraszam za kłopot, coś chyba vimeo namieszali w ustawieniach, mimo wyłączonej opcji autoplay filmy się same uruchamiają….

  • Jest jakaś szansa że będzie video z pytań po moim wystąpieniu?

  • Marek Miller

    Zaraz zapytam Andrzeja 🙂

  • kwedo

    Arv – jest mozliwosc, bo materiał nagraliśmy pełny – jak chcesz mogę takie wideo Ci udostępnić, ale nie do ogolnodostępnej publikacji.