26

Blog Forum Gdańsk – ci sprzedajni blogerzy

Uff, pierwszy dzień Blog Forum Gdańsk za nami – porażka goni porażkę i muszę przyznać, że nie zrealizowałem wszystkich swoich planów i o mało co nie dotarłbym na konferencję… Zachciało mi się w rana zwiedzić okolicę i odwiedzić kolegę z okolic Gdyni – wybrałem się w krótką podróż po drogach ostatniej kategorii odśnieżania… A że Lexus napakowany jest elektroniką i różnymi systemami wspomagającymi kontrolę trakcji, antypoślizgi itp. itd. to wpadłem na to, żeby je wyłączyć dopiero jak byłem zakopany w śniegu na amen – wtedy kiedy 150 koni i napęd na tylną oś na niewiele się zdały. Więc tuż przed konferencją zaaplikowałem sobie solidną dawkę treningu przepychania samochodu w śnieżycy i machania łopatą – dzięki pomocy dwóch łopat, tubylców udało się w miarę opanować sytuację i przede wszystkim nie spóźnić się na konferencję 🙂 A miałem dbać o niskie ciśnienie 🙂

Organizatorzy Blog Forum Gdańsk zadbali o to, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik – co nie było dla mnie zaskoczeniem, ponieważ śledziłem już wcześniej przygotowania do konferencji i wiedziałem, że konfa jest oczkiem w głowie dla Gdańska (starającego się o miano Europejskiej Stolicy Kultury 2016) oraz dla Citybell Consulting. Na ulicach Gdańska widać sporo tablic witających blogerów i informujących o konferencji – Blog Forum odbywa się w bardzo klimatycznym miejscu jakim jest Instytut Sztuki Wyspa usytuowanym tuż przy głównej bramie Stoczni Gdańskiej.

Nie nagrałem żadnego wywiadu, nie przygotowałem żadnej videorelacji i rozmów z uczestnikami – nie chciałem po prostu tracić żadnego z wystąpień i dyskusji zaplanowanych przez organizatorów.

Jeszcze jedna rzecz, która na konferencji świetnie się sprawiła – backchannel, czyli komentarze uczestników i oglądających przekaz video na mikroblogach i facebooku – chociaż ten ostatni trochę jako narzędzie do komentowania w czasie rzeczywistym słabo się sprawdza. Wystarczy zadbać aby na sali były gniazdka z prądem oraz Wi-Fi (oraz paru blogerów) i na tagu na Blipie (#blogforum) oraz Twitterze (#blogforum) wyszło całkiem niezłe uzupełnienie tego, co dzieje się na głównej scenie. Chociaż jak zwykle polskie malkontenctwo, kręcenie nosem i narzekanie najsilniej się przebijało, szkoda. Niemniej polecam takie dwukanałowe uczestnictwo w konferencjach – trochę o backchannelingu pisałem w tym wpisie.

Konferencję otworzył prezydent Gdańska (i też bloger) – Paweł Adamowicz, ale potem chyba szybko się urwał – jak to oficjele mają w zwyczaju. Podczas przemówienia Adamowicza ujawnił się po raz pierwszy pan stoczniowiec-wolnościowiec (gdyby nie było takiej postaci, trzeba byłoby go wymyślić) mający zawsze silną potrzebę zadania jakiegoś pytania, nie zawsze na temat – ujawniał się podczas konferencji jeszcze wielokrotnie, i zapewne drugiego dnia również nie zawiedzie (smoleńsk jeszcze się nie pojawił) – szybko zyskując zaszczytny tytuł konferencyjnego trolla.

Prezentacje oraz panele dyskusyjne były transmitowane w sieci i pewnie będą wkrótce udostępnione, więc nie będę szczegółowo analizował i oceniał poszczególnych wystąpień.

Prezentacja dotycząca wolności słowa w blogosferze (Sami Ben Gharbia – Tunezja/Holandia) oraz kwestie związane z Global Voices) oraz późniejsze wypowiedzi Arzu Geybullayevej (Azerbejdżan) uświadomiły mi (i im chyba też), że jako polscy blogerzy mamy w sumie sielskie życie i nie musimy przejmować się (jeszcze?) aresztowaniami, zamykaniem blogerów czy poważnymi konsekwencjami za jedno „twitnięcie”. Raczej w głowach nam jest nasze polskie piekiełko, plemienne wojenki prawicy z lewicą oraz udowadnianie która prawda jest najmojsza.
Na panel dyskusyjny o wolności blogerów czekałem bardzo, i akurat nie zaskoczył mnie fakt, że dyskusja skręciła w stronę wiarygodności i wolności blogerów, którzy mają czelność na swoim blogowaniu zarabiać. Po raz kolejny przekonałem się, że z tzw. blogerami politycznymi (Salon24.pl miał kilku przedstawicieli na sali) trudno będzie kiedykolwiek dojść do jakiegoś porozumienia i przede wszystkim zrozumienia relacji bloger-firma. Kategoryczne stwierdzenie Rybitzkiego, że jeśli na blogu pojawia się reklama, to bloger przestaje być blogerem autentycznie mnie wkurzyło. Oczywiście uwaga firm, korporacji w stronę blogerów, pieniądze na blogach zaowocowały mnóstwem niefajnych, nieszczerych i „sprzedajnych” zachowań wśród samych blogerów, ale sam od kilku lat buduje relacje bloger-reklamodawca i za każdym razem udowadniam, że da się… da się zachować niezależność, wolność i przede wszystkim satysfakcję – chyba na blogu zaczną pojawiać się częściej wpisy na ten temat. Tym bardziej wkurzają mnie opinie ludzi o takiej współpracy, którzy sami jej nie doświadczyli albo mają mentalną blokadę na takie kontakty – pole do wymiany doświadczeń praktycznie zerowe.

Muszę też powiedzieć, wszystkim krytykującym blogerów współpracujących z reklamodawcami i zarzucających nam „zniewolenie” czy jakąś zależność od płatnika, że żadna praca i zajęcie jakimi do tej pory się zajmowałem nie dawało mi takiej satysfakcji i wolności jaką daje prowadzenie tego bloga:
– wstaję kiedy chcę;
– spotykam się z kim chcę;
– realizuję projekty takie jakie chcę, z partnerami z którymi chcę,
– mam szeroko otwarte drzwi do wielu osób, specjalistów i praktyków z mojej dziedziny, która jest jednocześnie moją pasją;
– mogę dzielić się swoją pasją z innymi,
– na swojej pasji zarabiam i nie mam żadnego miesięcznego limitu ani minimów do wyrobienia;
– jeszcze wiele pasjonujących rzeczy przede mną, zależnych tylko ode mnie…
– i kilka niezwykle ważnych wydarzeń, spotkań, relacji i doświadczeń, które zostawiam sobie w sferze własnej prywatności.
Ten akapit dedykuję szczególnie tym, którzy krytykują wolność blogerów zarabiających, a sami zasuwają 8 godzin na etacie 5 dni w tygodniu pod batem swojego szefa.

Chętnie dowiedziałbym się jakie relacje, propozycje i jakie warunki miał do tej pory Rybitzky z reklamodawcami. I na ile wiarygodna jest jego opinia (i pozostałych blogerów o tej konferencji), skoro w wielu przypadkach za transport i nocleg płacił…organizator tej konferencji. Czyżbyśmy sami pozbawili się wolności i już nie jesteśmy blogerami? Ehh, irytują mnie takie kategoryczne stwierdzenia dotyczące blogów, tak samo jak próby definiowania i opisywania blogosfery.

Dlatego też bardzo podobała mi się prezentacja Janka Zająca, który udowadniał, że blogosfera nie istnieje a blogerzy znajdujący się na Blog Forum Gdańsk są bardzo NIEreprezentatywną grupą blogerów. Jest jeszcze kilka punktów prezentacji Janka, do których, w miarę możliwości, postaram się odnieść podczas dzisiejszego panelu dyskusyjnego, który będę miał przyjemność poprowadzić: Nowe Media. Kierunki rozwoju blogosfery? Moimi goścmi będą Natalia Hatalska ( hatalska.com) oraz Grzegorz Marczak (antyweb.pl). Jeśli nic się nie wysypie to będę monitorował Blipa pod tagiem #blogforum oraz komentarze na facebooku pod transmisją – postaram się aby głos internautów przebił się również na salę. Warto śledzić transmisję dzisiaj od 10:40.

Zachęcam więc zawodowych „narzekaczy” (szczególnie tych obecnych na sali) na poziom dyskusji podczas konferencji –, o podwyższenie tego poziomu – organizatorzy zadbali o mikrofony, przykład pana stoczniowca-wolnościowca pokazuje, że każdy może dołączyć do dyskusji…. więc nie zwalałbym winy na prowadzących dyskusje. Znowu wychodzi nasza narodowa cecha, że zrobić coś porządnie jest bardzo trudno, ale w krytykowaniu jesteśmy mistrzami.

Przejrzałem też sieć, w poszukiwania recenzji i opinii o pierwszym dniu. Nie znalazłem ich dużo, to pewnie za sprawą wieczoru integracyjnego 🙂 Jakość takiego wieczoru ocenia się zawsze po ilości osób na pierwszym wykładzie drugiego dnia konferencji 🙂 Niestety, jedynie uzależnienie na jakie jestem skazany – hemodializa i obowiązkowy pobyt na stacji dializ uniemożliwił mi wieczorną integrację.

Godzina 10:05 drugiego dnia konferencji będzie sporym wyzwaniem dla wielu, ale myślę, że warto, wykład poprowadzi Brian Solis – który pojawił się na okładce najnowszego mediafun magazynu 🙂

Relacje z Blog Forum Gdańsk jakie do tej pory znalazłem w sieci:
InternetowyMarketing.info: Blogi umierają! – taki wniosek po pierwszym dniu Blog Forum Gdańsk 2010

Webfan.pl: Blog Forum Gdańsk – dzień 1

Bieżące komentarze na Salonie24.pl

Do tego wpisu linkuję niechętnie, ale w ostatnich dwóch akapitach udało się autorowi zawrzeć trzy nasze narodowe elementy polskiego malkontenctwa:
– nie byłem, ale pewnie było kiepsko;
– nie znam Kominka, zajrzałem raz i już wiem że jest do dupy;
– tylko my (salon24.) jesteśmy prawdziwymi blogerami i ciągle nam źle.
Kurwa mać!

NaszeMiasto.pl: Blogerzy zdobyli Gdańsk

MM Trójmiasto.pl: Najlepsi blogerzy przyjechali do Trójmiasta

Matipl: Smutek i zgrzytanie zębów

Recenzja Dominika Kaznowskiego powstała jeszcze przed rozpoczęciem konferencji.

Jeśli pominąłem jakieś relacje, dajcie znać w komentarzach.

  • Flam

    Ty tez troche ponarzekales, Maciek 🙂 Najwazniejsze, ze taka konfa sie odbywa, ze jest okazja do poznania szerszej perspektywy blogowania. Niestety mi przyjdzie przeczytac tylko relacje, co mimo to z mila checia uczynie.

  • Tomek

    Nie odmówiłem sobie spojrzeć moim laickim okiem na wpis Rybitzky……Odniosłem wrażenie że czytam wpis człowieka typu: amerykański wojownik o równość społeczną lata 70/80 czyt. młody zagorzały socjalista. Sorry, to moja subiektywna opinia. Być może do pana Rybki, nie zgłosił się do tej pory żaden reklamodawca czy firma. To tak jak z muzyką: jest kapela która ma talent, robi dobrą muzykę i zgłasza się do niej firma. I tu się zaczyna: sprzedajna świnia, komercyjny shit itd, itp. Witamy w Polskiej postkomunistycznej mentalności. To samo z aktorami udzielającymi się w reklamach i serialach.
    Pytanie; Czy zarabianie pieniędzy to coś złego? Czy wykonywanie czegoś z pasją i zarabianie na tym to coś złego?! Nie, nie, nie!
    Co do "kominka" "blogburgera" (sorry) to przecież nikt nie musi jeść tego plastiku o którym pisze. Każdy ma swój rozumek, no nie?

  • Ja jestem zadowolony z pierwszego dnia, mimo że wolność w polskim wydaniu to kasa 😉
    Mnie to rybka, czy autor ma reklamy, dostaje inne gratyfikacje itp. Najważniejsze, aby było sobą i tego nie ukrywał. Jak bierze, to niech powie i tyle.
    Ważniejsze są teksty, a nie to ile zarabia na wyświetleniu reklam czy popularności "sławnych wpisów".

  • Sven Bjoerndalen

    Maciek, czekam na Twoją część panelu 😉

  • Odwiedziłem z ciekawości SalON24 i 50% ekranu powitalnego pokrywa reklama dużego koncernu samochodowego. A wyszukiwarka oparta jest o Google, które w zasadzie 3/4 ekranu zasłania reklamami :]

    Jak w każdej rzeczywistości tak i w blogosferze jest miejsce na rozważną, otwartą i sensowną reklamę. Tylko do tego należy dojrzeć. A to już takie łatwe nie jest. Zwłaszcza z polską mentalnością. Oddychaj, oddychaj :]

  • Podesłałem na maila, ale i tu wrzucę: http://ittechblog.pl/2010/12/12/blog-forum-gdansk

  • aleksander22

    http://aleksander22.wordpress.com/2010/12/13/po-k… Trochę ode mnie, jak to zawsze bywa po konferencjach ; )

  • htsz

    Jak ktoś pracuje jako kurier to już nie jest kierowcą? bo nie rozumiem tego stwierdzenia – "jak zarabiasz na reklamach to nie jesteś blogerem"…

  • Tomek Okulicz

    Chciałem jeszcze dorzucić kilka słów od siebie:

    1. "Bloger głodny jest o wiele bardziej płodny"
    Pamiętam, że zaczęło się od pierwszego pytania Vagli "Kim jest bloger?". No i poleciało…. Nie wiadomo kto, nie wiadomo czemu uznał, że ma prawo do tego, aby jednych uznawać za Blogerów, a innych za sprzedwczyków i targowicę. Zapłonęły pochodnie i stanęły stosy….
    Coś czuję, że obie strony podeszły do tematu ciut zbyt radykalnie. W Blogosferze jest przecież miejsce dla wszystkich. Pamiętam jak na szkolnym korytarzu potrafili współegzystować przedstawiciele różnych subkultur – niedobitki Punków, mroczni fani Slayera, miłośnicy ortalionu… Mówili innym językiem, słuchali innej muzyki, często uważali się tych drugich za kompletnych frajerów. Ale każdy na swój miał prawo wyrażać swoją indywidualność.
    To chyba taka już polska tradycja uzurpować sobie prawo do nazywania się "prawdziwym Polakiem", "Prawdziwym katolikiem", itp.

    • Tomek Okulicz

      2. Pan Rajmund z Podbeskidzia

      Znów trochę za dużo emocji. Zarówno po stronie wyżej wymienionego Pana, jak i atakujących go ludzi. Może i troll, ale przede wszystkim zapalony aktywista. Świetny dowód na siłę blogosfery. Podpalone opony i puszki z farbą nie są już jedynymi narzędziami w rękach związkowców. Mają blogi i nie zawahają się ich użyć:)

  • Tomek Okulicz

    3. Czy wszyscy dziennikarze znienawidzą blogerów?

    A więc zniszczenie tradycyjnego dziennikarstwa przez żądnych krwi blogerów raczej nie nastąpi. Parcie na szkło nadal będzie parciem na szkło:) Z tą różnicą, że kiedyś (i nadal w wielu przypadkach) blogerzy parali się pasożytnictwem na organiźmie dziennikarskim (korzystając z treści przez nich wyszukiwanych), a zmierzamy w świetlistą przyszłość opartą na mutualiźmie.

  • Tomek Okulicz

    4. Organizacja konferencji

    W końcu mogę powiedzieć, że jestem dumny z mojego miasta. Ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Chylę czoła.
    Miałbym może jedną, jedyną sugestię – może warto, aby w konferencji w przyszłym roku mogły wziąć udział również osoby współpracujące z blogerami (zarówno po stronie Klientów jak i agencji). Dla mnie te dwa dni były nieocenioną pomocą. Dzięki Wam wszystkim!

  • Dodałem też swoją relację. W tytule zaznaczyłem, że subiektywnie, bo zaraz znajdzie się ktoś kto zarzuci brak obiektywizmu blogerowi 🙂 http://www.mateuszszymczak.pl/2010/relacja-z-blog

  • fajnie że umieściłeś prezentację doktora Zająca, przejrzę ją sobie, moje wrażenia tu ale to dopiero początek.. .http://brandsandpeople.blogspot.com/2010/12/blog-forum-2010-gdansk-polska.html

  • niki

    trochę żałuję, że nie pojechałem, ale perspektyw 2 nocek w PKP w tych warunkach pogodowych była przerażająca 🙂

    a panowie z salonu24 i ich betonowe komentarze – śmiech, wchodzenie z nimi w polemikę jest absurdalne. oni nie są w stanie zrozumieć, jak pierwsze zarobione na blogu pieniądze potrafią zmotywować do jeszcze większej pracy nad jakością bloga i rozwijaniem społeczności (co robi np. Kominek). stosując ich argumentację, żadna polska gazeta nie jest wiarygodna – przecież każda sprzedaje reklamy i pewnie jest sterowana przez producentów tego i owego 🙂

  • Pingback: Migawki z Blog Forum Gdańsk 2010 « Skuteczny e-marketing()

  • Pozdrowienia z Kielc!
    Ładny tytuł 😉

    Kilka uwag ode mnie. Na komentarze możemy liczyć swoje własne, bo event był zamknięty co w ramach debatowania o wolności jest moim zdaniem paranoją. Ja rozumiem, że nie było kasy dla wszystkich na wyżywienie i noclegi reglamentacja wstępu to jednak spory błąd. Transmisja on – line tego problemu nie załatwia – moim zdaniem.

    Prezentacja dr Zająca, w mojej, ocenie żadna. Zobacz podstawę badawczą. Te same mało wiarygodne badania Blox.PL. Wyszła wariacja na temat plus slajdy, a, że to rok chopinowski to można dodać, że p… o Chopinie. Tak to widzę, bez nowych badań – cenniejszych niż żarcie i nocleg dla mnie na przykład, sprawa rozpoznania blogosfery w Polsce nie przesunie się nawet o centymetr.

    O kasie to już swoje zdanie wygłosiłem w Gdańsku, ale powtórzę: ideał zarabiania, to zarabianie przy okazji robienia czegoś co się lubi i tyle. Zarabianie na czymś czego się nie lubi powoduje frustrację 😉

    Zapraszam do mnie – dwa wpisy. Moje wątpliwości dotyczące evntu i jego założeń oraz relacja.

    Raz jeszcze pozdrawiam!
    Zbigniew Brzeziński
    http://blog.wirtualnemedia.pl/index.php?/authors/
    http://blog.wirtualnemedia.pl/index.php?/authors/

  • mediafun
  • Pingback: Blog NetCenter Solution · Prasówka 14.12.2010()

  • Pingback: Echa Blog Forum Gdańsk 2010 – porównaj recenzje blogerów()

  • Polecam jeszcze tę opinię. Głos tej części blogosfery wywodzącej się wprost z zinów i prasy bezdebitowej. Kontrkultura, która zawsze ma mój SZACUN! Nawet jak miewam inne zdanie 😉 http://wolnekielce.blox.pl/2010/12/OPISZ-CHAOS-bl

  • Bo widzisz Maciek, Ty już nie należysz do Undergroundu,
    bo zamiast wytartych glanów zakładasz martensy…
    do tego jeździsz Lexusem a nie autobusem.

    Więcej miłości, jest Piątek 😉

  • xpert

    jedyny lexus z silnikiem 150KM to IS200, produkowany do 2005 roku, cena max 25 tys. PLN. Czuwaj!

  • I jeszcze coś ode mnie 🙂
    http://www.ventureadventure.pl/kilka-slow-po-blog

  • w kwestii sprzedajności blogerow, tak mi sie nasuneło: http://www.gadzinowski.pl/blogerzy-blogosfera/

  • Pingback: Blog Forum Gdańsk 2010 – relacja | Kominek TV()