100 tysięcy złotych od blogera – dylematy jurora

Co prawda jest jeszcze o wiele za wcześnie na jakieś podsumowania i wnioski – zgłoszenia do konkursu 3 kroki do celu przyjmowane są do końca roku, ale muszę przyznać, że z każdym dniem humor mi się poprawia. Wśród nadesłanych prac coraz częściej pojawiają się naprawdę interesujące pomysły – przepraszam za brak konkretów, ale niektóre wciąż jeszcze zbierają głosy i nie chcę faworyzować. Spora część z uczestników już ma miejsce w finale, czyli odsłoniła kolejno 3 filmy zgłoszeniowe.

Zasady i filmy możecie przesyłać przez stronę 3krokidocelu.pl a na kanale YouTube możecie obejrzeć zgłoszone prace.

Termin zgłoszeń do konkursu został przedłużony do końca roku – to o tyle dobra informacja, że ci, którzy przesłali swoje zgłoszenie, ale stwierdzili że jest słabe (sorry, ale spora część jest słaba) mają czas aby je poprawić i przesłać jeszcze raz. Regulamin to dopuszcza.

Z tego co widzę, nie jest wielkim problemem uzbieranie 2×250 głosów na odblokowanie filmów. Więc wyzwaniem dla uczestnika będzie takie zaprezentowanie pomysłu aby przekonać do niego nas, jurorów – Łukasza Jakóbiaka, Włodka Markowicza, Karola Paciorka i mnie. Nie wiem jakie konkursowe preferencje mają panowie jurorzy, ja pewnie będę szukał, oryginalnych, szalonych pomysłów, ale jednocześnie takich, które rokują na to, że się faktycznie zrealizują.

Kwota 100 tysięcy złotych może być zawsze tylko początkiem wielkiej przygody – pierwszym krokiem – warto więc mierzyć wyżej niż wysokość nagrody. Dla wielu nagrody za dalsze miejsca w wysokości 10 i 5 tysięcy również może być dobrym krokiem motywacyjnym.

Cała akcja jest tak skonstruowana, że my, jurorzy nie mamy wpływu na to, kto dostanie się do finału – za to odpowiada społeczność. I to może być dla nas najtrudniejsze w pracy jurora – co jeśli finałowej puli znajdą się ludzie których znamy? A jest to sytuacja wielce prawdopodobna? Jakie wtedy wybrać kryteria werdyktu. Zasłużenie wybiorę kogoś kogo znam – będzie hejt że konkurs ustawiony. Z drugiej strony, skoro znajoma osoba uczciwie dostała się do finału, czy fair byłoby jej skreślanie, czy też dorzucanie argumentu „nie, tego nie, bo przecież będzie hejt” w ocenie projektu?

Przyznam, że miałem już takie dylematy w innych konkursach i były to bardzo trudne decyzje – podejrzewam, że w tym konkursie podjęcie ostatecznej decyzji również nie będzie łatwe.

Ok, zegar tyka, szykujcie zgłoszenia… co jakiś czas będę starał się na blogu/vlogu komentować przebieg konkursu.