14

Jak znielubieć Merlina i TVN

Generalnie lubię reklamy, media i wszelkie inne marketingowe posunięcie, m.in dlatego powstał również ten blog. Ba, nawet ich częsta nachalność mi nie przeszkadza, ale każdy ma swoją wytrzymałość, nawet ja, do jasnej cholery. Do szału doprowadzają mnie ostatnio dwie rzeczy. Pierwsza, chyba wszystkim daję się w kość, tylko nie urzędnikom, którzy podobno badali sprawę. O ile podczas rodzinnego obiadu i stukania talerzy zwiększanie natężenia dźwięku podczas nadawania reklam może nie jest tak uciążliwe, to podczas wieczornego …

5

Effie Awards 2006 czyli jak Szymon Majewski i Kazimiera Szczuka nagrody rozdawali

Dzisiaj trochę o najlepszych, czyli o rozstrzygnięciu konkursu efektywności reklamowej Effie 2006. Będzie również nietypowo jak na mediafuna i na blog, bo będzie konkurs z nagrodami dla czytających bloga (bez żadnego wysyłania esemesów i zbierania opakowań) – o konkursie na końcu wpisu. Effie to jeden z najważniejszych i najbardziej prestiżowych konkursów marketingowych zarówno w Polsce jak i na świecie. Jego historia sięga 1968 roku kiedy to po raz pierwszy został zorganizowany w Nowym Jorku przez Amerykańskie Stowarzyszenie Marketingu. W Polsce konkurs obecny …

Z Cleesem do Londynu

Bardzo plastyczne, pomysłowe i kolorowe plakaty promujące londyńskie atrakcje turystyczne. Swoim klimatem nawiązują do angielskiego humoru – tak przynajmniej mi się kojarzą. Szczególnie londyński festiwal fasoli bardzo przypomina mi Johna Cleesa z grupy Monty Pythona. Te kolorowe plakaty – myślę, że skutecznie zachęcające dzieci jak i dorosłych – to robota belgijskiego oddziału TBWA dla linii kolejowych Eurostar. Wspominałem kiedyś o Eurostar kiedy zrobiło reklamę wykorzystującą popularność „Kodu Leonarda da Vinci” – …

1

Pepsi na rano

Akurat do poranny poniedziałkowy przegląd stron – zabawna reklama Pepsi – wyraźnie inspirowana pewnym bardzo popularnym yotubowym hitem o meczu ping-ponga ala matrix. To się nazywa trzymać rękę na pulsie i uderzać w te rejony, które pepsi-pijak lubi najbardziej – przypominam również o reklamie dla cola-pijaków opierającej się na grze GTA. [gv data=”http://www.youtube.com/v/toZ5l5VTYTA”][/gv]

7

Kobieta mnie zbiła

Dzisiaj znowu o badmintonie. O badmintonie i o sukcesie… obawiałem się, że na zawodach dziennikarzy w badmintonie zostanę zmiażdżony, i właściwie to prawda – zostałem, ale dopiero w finale gdzie walczyłem jak lew o złoty medal :-). Moje wysiłki na niewiele się zdały, zdobyłem zaledwie kilka punktów – różnica poziomu w grze była mocno zauważalna – Magdalena Tenczyńska nie dała mi wielu szans i szybko się ze mną uporała. Zresztą pokonała wszystkich facetów startujących w turnieju dziennikarzy. Mnie pozostał tytuł …

1

Penis, którego nie widać

Antonia Boutique z Milanu reklamujący się hasłem „tylko kobiety” od razu zwraca uwagę (głównie tym czego nie widać :-)) Zastanawiam się czy tego typu reklama miałaby szansę pojawić się na ulicach polskich miast. Myślę, że tak…ale na bardzo krótko. Pomysłowa – to fakt, dosyć kontrowersyjna, sam mam do niej mieszane uczucia. Myślę, że mogłaby niektórych urazić, gdyby pojawiła się na billboardach, z drugiej strony kobiece wdzięki są na wielu billboardach o wiele bardziej eksponowane – i gdzie …

4

Zatrąb jeśli reklama działa

Reklama na samochodzie – żadna nowość, to często stosowana forma promocji przez małe i duże firmy. Ta jednak spodobała mi się szczególnie – może nie jeśli chodzi o dobór fontów i kolorów – zrobiłbym to inaczej, natomiast moją uwagę zwróciły dwa dodatkowe elementy. Pierwszy to poszerzenie przekazu reklamowego na tablicę rejestracyjną – zwracam uwagę na sprytny sposób na brak polskiego ogonka w literze „n”. O ile w pracach „made in kradziony corel kuzyna” z braku polskich fontów takie kwiatki …

1

Pomacham rakietą, popatrzę na lotkę

No to będzie się działo – w piątek wybieram się do Spały, gdzie odbywają się Otwarte Mistrzostwa Polski w Badmintonie YONEX 2006. Szykuje się mocna międzynarodowa obsada, będzie na co popatrzeć – polecam szczególnej uwadze grę indonezyjskich zawodników. Trochę boleję nad tym, że badminton jest w Polsce tak mało popularny… trochę w tym wina samej dyscypliny… ponieważ jest ona mocno nietelewizyjna.. Tym którzy badminton kojarzy się z plażową kometką polecam obejrzeć na żywo parę meczy …

1

Nagrody, nagrody!

W ostatnim czasie rozpruł się worek z nagrodami branżowymi – festiwale, konkursy itp. Zakończył się Golden Drum w Portoroż (Polska wróciła z tarczą – „Wolność słowa na Białorusi” zdobyła złoto), wczoraj rozdano Chimery – co prawda nie przyznano Grand Prix, ale polecam obejrzeć nagrodzone prace (strona jeszcze nie jest dokończona). W kategorii portfolio brąz zdobył Marek Tomasik – którego ilustracje można było oglądać w wielu magazynach – m.in. w Briefie również 🙂 Już wkrótce …

Z pomarańczowego na niebieski

Bez wielkich fajerwerków, szumnych zapowiedzi i po cichutku, od wczoraj Panoramę możemy oglądać w nowej scenografii i z nową czołówką. Przyznam, że trochę się zdziwiłem, stara-nowa oprawa: animacja przygotowana przez Tomasza Bagińskiego („Katedra”), muzyka Michała Lorenca – gościła na ekranach zaledwie rok czasu. Fakt, że zbierała różne opinie, w tym sporo negatywnych, ale pomarańczowym kolorem wyróżniała się od innych programów informacyjnych. W nowej formule dominuje niebieski kolor, czołówka z komputerowo generowanym nocnym miastem nawiązuje do wieczornej pory …

Stowarzyszenia, głupcze!

Od kilku dni na blogu Pawła Tkaczyka oraz równolegle na Goldenline.pl trwa dyskusja o poziomie prac polskich grafików, „konkursiwach” oraz o potrzebie założenia stowarzyszenia. Chyba, tak jak się trochę obawiałem, z dyskusji nad potrzebą powstania stowarzyszenia, ew. podłączenia się do już istniejących, rozmówcy powoli odchodzą od głównego meritum czyli co i jak, kiedy trzeba zrobić (jest tylko rozmowa o nieistotnych moim zdaniem szczegółach, bardzo męcząca nawet w czytaniu) – nie niestety, tak już mamy, my Polacy… Ale zawsze warto próbować (to tak trochę …

Dwa kontrakty potwora z Loch Ness

Fakt wykorzystywania celebrities w reklamach nie jest niczym nowym. Zazwyczaj gwiazda firmuje swoim nazwiskiem i twarzą jakiś produkt, jeżeli jest to megagwiazda kalibru Davida Beckhama to możemy ją zobaczyć w kilku reklamach produktów w tym samym czasie. Zazwyczaj jednak firmy dbają o to oraz podpisują umowy w ten sposób, aby mieć gwiazdę na wyłączność przez czas trwania kampanii. Ostatnio z takiej „wyłączności” reklamowej wyłamał się potwór z Loch Ness, który podpisał dwa kontrakty z firmami motoryzacyjnymi – jeden …

3

Wyjątek dla 300

Nie jest to co prawda blog o filmach, ale perełki i wizualne smaczki są tu zawsze mile widziane, widzę nawet, że frederiksamuel zrobił na swoim blogu wyjątek. „300” ta liczba jest sprawcą całego zamieszania, i patrząc na datę premiery filmu to pewnie jeszcze długo będzie podsycać apetyty, do tego wykorzystuje oczywiście produkcyjnego bloga. Mam nadzieje, że producenci się nie wystrzelają i zostawią trochę premierowego materiału z produkcji na płytę dvd. Na razie pojawił się trailer + trochę „making of…”, i wygląda wybornie… …

7

Przełom w plakatach wyborczych

Ustrzeliłem dzisiaj kilka plakatów wyborczych, przyznam, że niektóre mnie mocno zdziwiły. Najpierw plakat PiS-u, szok, po raz pierwszy obywatel IV RP odważył się pokazać twarz! Co prawda, hasło jest już inne, o obywatelu ani słowa, ale widać, że to ta sama linia, więc wypada się cieszyć, że przynajmniej na plakatach, PiS zdecydował się na zabieg „frontem do klienta”. Na marginesie, mając w pamięci ostatnie afery z retuszem zdjęć (co prawda wojennych), to zastanawiam się cały czas, skąd robiona …

7

TVN kombinuje

Podobają mi się TVN-owe zabawy z trailerami. Jest to chyba jedyna polska stacja, która nie robi zapowiedzi filmowych polegających na posklejaniu fragmentów w jedną całość, ale stara się wyjść poza konwencje. Pamiętam zapowiedź filmu „Kontakt” który zrobiono w konwencji relacji z lądowania kosmitów. Często tvn-owcy (?) dodają własną grafikę, animacje, wydaje mi się, że fajnie się bawią. Poniżej aktualna zapowiedź filmu „Dziennik Bridget Jones” przygotowana w koooperacji z TVN24.