5

Wszędzie widzę możliwości reklamowe :-)

Uff, mocne uderzenie 🙂 – znalezione na Goldenline.pl (via Blip). Jestem ciekaw, kto tu komu bardziej zaszkodzi, były pracownik firmie czy sam sobie? Sytuacja na tyle bezpieczna, że pracodawca nie ma szans odpowiedzieć na zarzut w miejscu komunikatu (jak to było ostatnio często na przykładzie komentarzy na Facebooku, gdzie pracodawca odpowiadał „urażonemu” pracownikowi”). A wszyscy znajomi tej Pani dowiedzą się o agencji reklamowej Radna 🙂

Nie wiem czy to dobry sposób na rozliczenia, jak się właśnie szuka pracy, ale ten przypadek podsunął mi pewien pomysł…

Miejsce „zmiana w doświadczeniu” to całkiem fajne miejsce na nietypową akcję wirusową (a raczej wspomaganie akcji). Informacje o zmianach w doświadczeniu widzą wszyscy nasi znajomi, wyobrażam sobie np. agencję reklamową organizującą jakiś branżowy event, akcję („branżowość” jest tutaj dosyć istotna, bo jesteśmy ograniczeni z naszą informacją do naszych znajomych + ewentualny szum znajomych-znajomych). Pracownicy agencji zmieniają w profilach swoje doświadczenie na jakąś intrygującą treść (chamski komunikat reklamowy raczej nie przejdzie), jakiś tekst, ze słowem kluczem dobrze wypozycjonowanym w google, np „w końcu znalazłem! best job in the world” już może przynieść fajne efekty.

Ot takie luźne dywagacje…

Przy okazji różnych metod windykacji swoich należności, przypomniała mi się jedna firma… nie wiem jak się nazywała, ale jej przedstawiciele byli ubrani na czarno (czarny płaszcz, melonik) oraz mieli czarne aktówki z czerwoną naklejką (imitującą urzędowe, metalowe tablice): Urząd ds. windykacji. Widziałem ich parę lat temu w Warszawie… zrobili na mnie duże wrażenie (a pewnie robili jeszcze większe, kiedy kilku z nich po prostu stało pod siedzibą firmy). Ma ktoś z Was może ich zdjęcia?

  • łotrzyk

    dorzucam do siebie to, co sam znalazłem:
    http://www.goldenline.pl/anna-gadecka

    • @łotrzyk: bardzo dobre 🙂 pozostałem opisy też świetne… no i niezły przegląd agencji dla niezorientowanych 🙂

  • Zbliżona do tego akcja już była – na początku lipca. Wówczas spora grupa osób ze Świętokrzyskiego zmieniła swoje opisy na „Świętokrzyskie czaruje – polecam na weekend”. Akcja była chyba na tydzień – część podpisy zmieniła, parę osób, w tym pomysłodawca (http://www.goldenline.pl/lukasz-wilczynski) zostawiło je nadal.

  • Łotrzyk dobre to 🙂
    „Awanse: po poł roku w nagrode za wymyślenie pomysłu zostało mi wypożyczone na czas godzin pracy – biurko, krzesło i komputer z całkiem przyzwoitym monitorem w dziale kreacji!!!”

    Kobieta ma wyobraźnię.

  • Nie głupi pomysł, tylko zastanawiam się czy nie lepiej by było zatrzymać go dla siebie i spróbować na nim zarobić 😛
    Co myślisz?