18

Wirusy atakują, czyli co by było gdyby

Chyba dosyć łatwo zrobić listę filmów-hitów, które królują w ostatnich dniach w „poczcie biurowej”. Oprócz mody na Jozina z Bazin, którą rozkręciło na całą Polskę chyba Szkło Kontaktowe, niewątpliwymi hitami ostatnich dni są Demolka samochodu na Wittiga oraz Bank BPH – obsługa klienta.

Na marginesie, Szkło Kontaktowe kilka razy dało się nabrać na reklamy wirusowe i ewidentne virale puszczali jako „śmieszne filmiki internautów”, np. Dynamite Surfing.

Jozin z Bazin to absolutny hit i nie trzeba go chyba specjalnie komentować – czekać tylko jak będzie grany w knajpach oraz powstanie specjalny taniec „na Jozina”. Kurs tańca jest bardzo prosty, wystarczy na poważnie, bez żadnego uśmiechu obejrzeć cały utwór – mi się jeszcze nie udało.

Demolka
Drugi film – Demolka samochodu na Wittiga, wygląda oczywiście na autentyczne nagranie, ale pozwolę sobie przy tej okazji „pogdybać” – czy byłby dobrym materiałem na wirusa?

Scenariusz idealny – podglądamy jakiegoś faceta, pijany, naćpany albo ma coś z głową – nieważne, najważniejsze, że to nie my robimy z siebie idiotę.

Facet próbuje się dostać do samochodu, dziwnym sposobem, bo przez przednią szybę (tę chyba najtrudniej wybić, bo jest klejona), no ale my to wiemy, on nie… dureń dalej tłucze, czym popadanie.

Tłucze szybę, gniecie dach – więc jeszcze więcej radości, bo niszczy samochód albo sobie, albo komuś przypadkowemu – jeśli to nie nasz samochód, to dalej jest śmiesznie.

Czy można dorobić do tego filmu jakąś historyjkę, aby pasowała i spełniała warunki filmu wirusowego? Teoretycznie wydaje się to łatwe, bo zawsze można dopowiedzieć, że facet chciał się dostać do samochodu po swoje ulubione – „cokolwiek”. Snickers, Sprite – czy jakąś inną markę, która pozwalała już sobie wcześniej na kontrowersyjne treści (szczególnie ostatnie reklamy Sprite były mocno dyskusyjne).

Na pewno jest to łatwy sposób na przygotowanie filmu, który będzie miał sporą oglądalność. Idąc po linii najmniejszego oporu, można nawet na końcu dać tylko plansze z logo, sugerującą produkt, który facet chciał wyciągnąć z samochodu.

Kampanie typu „stop narkotykom” właściwie też mogłyby ten spot wykorzystać. Trochę podobny mechanizm jakiś czas temu wykorzystała MTV („Niektórzy źle się prowadzą, ale tylko skończeni IDIOCI prowadzą w tym stanie”)

Czytając komentarze i patrząc na zdjęcia, to chyba chodziło mu o wyciągnięcie kurtki lub plecaka – a i chłopak nie wygląda na całkiem trzeźwego.

Film spełnia większość „zalecanych” zasad, które powinien mieć dobry film wirusowy:

1. Zbuduj emocje – zadbaj, żeby film wywoływał jakieś uczucia. Widz nie może pozostać obojętny.
2. Zadbaj o fabułę – daj ludziom coś niespodziewanego, przełam schemat, nie staraj się za wszelką cenę nadążać za standardami.
3. Nie próbuj robić reklamy – nie możesz przesadzić z ilością informacji o twoim produkcie albo firmie. Jeśli to będzie zwykła reklama, nikt nie będzie jej dalej rozpowszechniał.
4. Twórz kolejne odcinki – jeśli pomysł na film okaże się trafiony, nagrywaj kolejne odcinki, buduj nawiązania, komentarze, angażuj internautów do parodiowania i komentowania twojego materiału.
5. Pozwól na ściąganie, rozpowszechnianie, wklejanie, modyfikowanie, negowanie, hackowanie, parodiowanie. Zapomnij o ©
6. Bądź w kontakcie z odbiorcami – inicjuj i stymuluj dyskusje na temat udostępnianych przez siebie materiałów. Nigdy nie usuwaj negatywnych komentarzy – pojawią się w innym miejscu, podobnie jak negatywna opinia o twoich działaniach.
7. Nie utrudniaj i nie zakazuj – jeśli udostępniasz jakiś wirusowy materiał, nie wymagaj od użytkowników rejestrowania się i logowania, ściągania specjalnych programów, podawania maili czy jakichkolwiek innych danych, robienia czegokolwiek, żeby otrzymać dostęp.

(tak twierdzi Think-a-head oraz Baekdal.com)

Demolka samochodu wcale aż takich wielkich rekordów nie bije – myślałem, że przez weekend przynajmniej do 100 tysięcy dociągnie. Dodam, że na youtube leży jakaś kopia – oryginał i zdjęcia są na picassie.

Jestem bardzo ciekaw, jakie są możliwości prawne i jaka jest procedura, aby wykorzystać taki amatorski film w kampanii reklamowej. Ponieważ twarz jest bardzo dobrze widoczna, trzeba by prowadzić negocjacje zarówno z bohaterem filmu jak i autorem zdjęć. Może honorarium za prawa do wykorzystania pozwoliłoby naszej „gwieździe” pokryć straty właściciela samochodu? Zawsze to jakaś ulga w portfelu.

W naszym banku
A z ostatnim wirusowym hitem mam pewien problem. Chodzi o bank BPH – obsługa klienta.
Podobno krąży w sieci od kilku miesięcy – tak przynajmniej mówi moje źródło z okolic agencji obsługującej ten bank. Ale według mnie jest to nowa rzecz, świadczy o tym chociażby liczba „klonów” tego filmu na youtube. Każdy śmieszny filmik jest wielokrotnie kopiowany (proszę zobaczyć na liczbę Jozinów z Bazin) na różne konta – wiadomo, każdy chce go mieć. Najstarszy film, jaki udało mi się znaleźć na youtube, pochodzi z 10 stycznia a „klony” dopiero powstają. Dopiero dzisiaj jest hitem na wszelkich serwisach ze śmiesznymi filmami (film dnia na Patrz.pl). Użytkownik, który go dodał, założył konto tydzień wcześniej i jest to jego jedyny film – wszystko wskazuje na planowany viral.

Aktualizacja (16.01.2008):
Ponieważ na serwisie YouTube nagle poznikały wszystkie filmy dotyczące nieoficjalnej reklamy BPH, oto działający film zastępczy z innego serwisu. Proszę o sygnał, gdyby ten też nagle przestał działać.

No english titleClick here for more free videos

Materiał jest według mnie autentyczny (żaden montaż czy komputerowa przeróbka), na początku myślałem, że ktoś komputerowo ingerował w ruch ust. Pani z banku mówi bardzo brzydkie słowo, ale mówi to w tak piękny sposób, że sam oglądałem ten film kilkanaście razy. Oczywiście cieszę się, że mówi tak nie do mnie tylko do „tej co wygrała porsche”.

Brzydkie słowo zostało więc zarejestrowane podczas kręcenie oficjalnej wersji spotu. Pytanie tylko, czy to oficjalny viral? Teraz oczywiście nikt się nie przyzna. W tej chwili Bank BPH prowadzi zupełnie inną kampanię (jakieś panie + Janusz Weiss) – i to raczej nie krzykliwą, ale cieplutką, jaki to ten „mój bank” jest fajny. Anna Guzik nie pojawia się już w reklamach (nie jestem pewien, czy plakaty z nią wiszą jeszcze w witrynach oddziałów banku). Więc ten viral rozwala (co prawda z humorem) cały komunikat, który budowany jest za ciężkie pieniądze w mediach.

Fakt, że tak późno się pojawił, może oznacza, że BPH nie zaakceptował go jako viral kilka miesięcy temu i dopiero teraz wypłynął?
Sam więc już nie wiem – viral czy nie viral?

(warto jeszcze obejrzeć inne polskie virale: Danio, Fit, Era Omnix – Motorola)