14

Winogrona do gara

Staram się rozwikłać o co chodzi w tym billboardzie… ale nie daję rady. Nie wiem jakimi ścieżkami zbłądziła myśl twórców tej kreacji, czy np. zastąpienie winogron np. bananem zmieniłoby sens przekazu?

Comments 14

  1. To jeszcze nic. Widziałem (niestety nie zrobiłem fotek) dwie egzekucje jednej reklamy jakichś płytek podłogowych. Na szerokim billboardzie (9x3m to ich rozmiar, o ile się nie mylę?) z jednej strony dziecko ubrane w piżamkę z jakimś wzorkiem (w drugiej wersji – piesek ubrany w kubraczek z wzorkiem), a z drugiej – 2 czy 3 płytki z tym samym wzorkiem i jakieś hasło. Wszystko na białym tle. Dziecko (piesek) zajmuje mniej więcej tyle samo miejsca co te płytki po drugiej stronie – powiedzmy po 1/5 szerokości całej planszy. W środku jest pusto. Chyba z 5 razy starałem się zobaczyć o co chodzi z okien autobusu – za daleko było jedno od drugiego na jeden rzut oka… Może wiecie co to było i podrzucicie Maćkowi fotkę? Albo Eirenie – w ramach badad.blox.pl

  2. „Zdrowe wino, wyprodukowane tylko w naszych garnkach, zagwarantuje Ci najwyższą jakość życia”?

    Czy nazwa reklamowanej firmy tylko mi kojarzy się jednoznacznie z Philipsem?

  3. Dla mnie przekaz raczej oczywisty:

    winogrona -> "Zdrowie";

    wino wytworzone z tychże winogron -> "Najwyższa jakośc życia"

    A taki banan, mimo, że byc może zdrowszy, to najwyższej jakości życiowym produktem z niego jest chyba tylko Chiquita 😉

    Pozdrawiam

  4. Winogrona (kształt odwróconego trójkąta, z wierzchołkiem ku dołowi) są symbolem piramidy potrzeb Maslowa. U podstawy mamy wiec potrzeby fizjologiczne (w tym: jedzenia i prokreacji (zobaczcie, jak te małe kulki chcą do siebie), które metaforycznie ujęte zostały w wysublimowanej dla oka formie winogron (Grecja, wino, kobiety, śpiew).
    Na zasadzie kontratypu (do odwróconego trójkąta) w postaci zwykłego trójkąta (z wierzchodzłkiem ku górze) zostały przedstawione garnki. Symbolizują one potrzebę transcendencji (samorealizacji, wyższych celów).
    I oto – mili Państwo – przez jedzenie zwnosimy się w wyższe rejony bytu. Gotowanie to nie tylko schlebianie potzebom ciała, ale wycieczka ku absolutowi!
    W skrócie – od fizjologii do filozofii!
    Pozdrawiam!

  5. Jestem przekonana, że mysli przciętnego konsumenta właśnie takimi drogami błądzą 🙂

  6. Post
    Author
  7. Jest jeszcze wersja z panią, a właściwie kawałkiem jej tułowia 😉 zasłoniętego ręką z bransoletkami – hasło Prestiż. Garnki takie same, też biało-czarna całość.

  8. Winogrona są bezbarwy, takie stalowoszare, dla mnie są tylko dziwną dekoracją 🙂

    Przynajmniej jasno i wyraźnie piszą o swojej ofercie:) Cen już nie wymagam 🙂

  9. Faktycznie była też wersja z kobiecym kadłubkiem, co nie zmienia faktu, że i my tutaj błądzimy* LOL do kwadratu. Gdyby ten klient wiedział, że jego pieniędze poszły w błoto 🙂 – z pewnością nie wie i zadowolony wszystkim koleżankom pokazuje te bilbsy 😉

    * albo lepiej powiedzieć, błądzilibyśmy, gdybyśmy nie znali realiów zamówień klientów, którzy są przewrażliwieni na swoim punkcie albo wiedzą sami najlepiej… dobrze, że takich unikamy 🙂

  10. to guffno trafiło do tv… ileż rzeczy naraz próbowano już powiedzieć w każdym poległym spocie… ten jest następny 🙂

  11. Pingback: pogrążony w hałasie entropii — ziewnik lemiela

  12. Wasze mlodociane pseudo intelektualne wywody prosza o politowanie. Nie uzywajcie slow, ktorych znaczenia do konca rozumiecie i nie wypowiadajcie sie na tematy, ktorych byc moze nigdy w zyciu nie zrozumiecie. Zamiast wypisywac osmieszajace was samych bzdury proponowalbym przytulic sie wieczorem do jakiejs madrej ksiazki, chociazby po to, zeby zrozumiec jaka jest roznica miedzy winogronami a bananem.

  13. Sam troche swego czasu bawiłem się grafiką i też zonk…
    jestem tylko ciekaw czy to klient sie uparł czy grafik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *