2

Wejście Sylwestra 2

W walce na spoty wyborcze dałbym zdecydowanie 1:0 dla PiS-u. Prawo i Sprawiedliwość kojarzone (przepraszam za skrót myślowy) z betonowymi umysłami i klapkami na oczach, w lekki i konkretny sposób dało klapsa Platformie. Nawet przez moment zapachniało aferą, gdyż w spocie pojawiła się Monika Olejnik, ale jak sama komentuje dla Gazety.pl:

To był program, który każdy mógł zobaczyć. Każda partia polityczna może wykorzystać w ten sposób fragment programu telewizyjnego – mówi Olejnik. Niech się Platforma uczy od PiS jak się robi takie rzeczy. Gdyby było tam powiedziane, że Monika Olejnik popiera PiS to co innego, to by było złamanie prawa.

Właściwie można to nazwać grą w spoty przedwyborcze (chociaż nie bardzo wierzę, że polski polityk odda władzę dobrowolnie), no i pojawia się słynny kot Sylwester… wygląda to na błyskawiczny efekt powrotu Kamińskiego z europosłowania do sztabu PiS.

Jeśli platforma nie wymyśli szybko niczego z klasą, a zaserwuje kolejny betonowy klip rodem z kampanii Stanisława Tymińskiego, to znowu dostanie od Sylwestra po nosie (LiS chyba też Sylwestrowi niestraszny)… i znowu robi się zwierzyniec.

I spot PO dla przypomnienia…

ehh, i te żółte i czerwone literki rodem z najgorszych ulotek które znajduję pod drzwiami…

  • Niezłe niezłe 🙂

  • Jacek P.

    Myślisz, że takie spoty mają jakikolwiek sens? To tylko zabawa w wydawanie pieniędzy i podbudowanie własnego ego. I jednej, i drugiej stronie wydaje się, że to działa jak balsam, że ludzie czekają – jak na „nowe Mumio”. A nie czekajo, o! Sylwestrami, kaczuszką, spocikami pokazującymi miękkie podbrzusze u kolegi – tym wyborów się nie wygra. Nie tym razem. Myślę, że patent na zwycięstwo wyborcze tkwi zupełnie gdzie indziej.